Tusk postawił na swoim. "Premierowi bardzo zależało, żeby Macron nie spotkał się z Nawrockim"
Wizyta prezydenta Francji odbędzie się z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Francuskiej i pierwszego polsko-francuskiego szczytu międzyrządowego po podpisaniu traktatu w Nancy. Macron ma rozmawiać w Polsce o bezpieczeństwie, relacjach dwustronnych i współpracy Warszawy z Paryżem.
W wydarzeniu udział wezmą także przedstawiciele resortów spraw zagranicznych, obrony, energii oraz kultury z obu państw. W programie przewidziano m.in. wspólne złożenie kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców 1970 i wizytę w Europejskim Centrum Solidarności.
Spór o spotkanie
Według informacji przekazanych przez dziennikarza Polsat News Grzegorza Urbanka, Pałac Prezydencki chciał doprowadzić do rozmowy Macrona z Nawrockim. Z jego relacji wynika jednak, że to premier Tusk naciskał, by do takiego spotkania nie doszło.
To politycznie istotny sygnał, bo wizyta odbywa się w czasie, gdy Warszawa i Paryż podkreślają wagę traktatu o wzmocnionej współpracy i wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa. Brak rozmowy z głową państwa może więc zostać odebrany jako wyraźny gest polityczny, a nie jedynie kwestia protokołu.
Szczyt w Gdańsku ma być poświęcony przede wszystkim bezpieczeństwu, sojuszowi polsko-francuskiemu oraz współpracy gospodarczej. To pierwsze tak duże spotkanie po podpisaniu traktatu w Nancy, który ma obejmować m.in. obronność, gospodarkę, kulturę i naukę.
Dla strony rządowej to okazja do pokazania, że relacje z Francją pozostają jednym z filarów polityki zagranicznej Polski. Czyżby Tusk obawiał się, że prezydent Nawrocki mógłby pokrzyżować jakieś jego plany?
źr. wPolsce24 za Polsat News











