Zadziwiające słowa Tuska. Zablokuje relokację żołnierzy amerykańskich, żeby nie drażnić Niemców?

Nie umilkły jeszcze echa wypowiedzi Tuska dla brytyjskiej gazety, w której polski premier wątpił w lojalność USA i Donalda Trumpa, a tu kolejne szokujące słowa. Podczas briefingu przed wylotem z Armenii polski premier został zapytany, czy w związku z dobrymi relacjami między prezydentem USA Donaldem Trumpem i prezydentem Karolem Nawrockim, liczy na relokację wycofywanych z Niemiec amerykańskich żołnierzy do Polski.
Premier ocenił, że to „sprawa delikatna”. - Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (...). Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim - stwierdził Tusk.
Potem co prawda złagodził nieco ton. Dopytywany, czy gdy mówi o „podbieraniu”, oznacza to, że rząd nie będzie pomagał prezydentowi Karolowi Nawrockiemu w wysiłkach zmierzających do tego, by amerykańscy żołnierze z Niemiec zostali przesunięci do Polski, powiedział: - Oczywiście, jeśli prezydent USA i rząd amerykański uznają, że nie będzie wycofania tych wojsk tylko przeniesienie, relokacja tych kilku tysięcy żołnierzy amerykańskich do Polski, to oczywiście będzie to też konsekwencją starań, ale wszystkich.
Jeżeli zaś pojawi się szansa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce, rząd i prezydent będą współpracować ze sobą „dobrze i zgodnie” - dodał.
Zadziwiająca wypowiedź premiera nie uszła, rzecz jasna, uwadze polityków i komentatorów.
„Tusk to jest jeszcze polityk polski czy już wyłącznie europejski..” – zastanawiał się jeden z użytkowników platformy X.
Były prezydent Andrzej Duda ocenił premiera surowo: „Premier Tusk przeciwko wzmocnieniu bezpieczeństwa Polski. Lojalność wobec Berlina na pierwszym miejscu”
Na brak logiki w kolejnych wypowiedziach premier zwrócił zaś uwagę komentator Paweł Solaka: "Podsumowując serię ciekawych wypowiedzi Pana premiera sytuacja wygląda następująco: wojna jest za parę miesięcy, on ma na to niepokojące dane, wątpi w pomoc USA, ale jak USA chce tu przebazować więcej wojska to nie, bo solidarność uber alles. A wojna? Ale jaka wojna"
W miniony piątek poinformowano, że szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. W sobotę prezydent USA Donald Trump oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech żołnierzy o większą kwotę niż ogłoszone wcześniej 5 tysięcy.
Obecnie w Niemczech stacjonuje między 35 a 37 tysięcy amerykańskich żołnierzy.
źr. wPolsce24 za PAP











