Polska

Tusk na kolanach przed Berlinem. Cień obcej dominacji wraca nad Wisłę! Suski: Kompleksy wobec Niemiec szkodzą Polsce

opublikowano:
Niemcy ledwo łapią oddech gospodarczy, ale ich apetyt na dominację w Europie nie słabnie. Zamiast budować silną i suwerenną Polskę, opartą na sojuszu z USA, Donald Tusk wykazuje niepokojącą uległość wobec zachodniego sąsiada. Jak punktuje poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski, kompleksy premiera szkodzą naszej Ojczyźnie, a w tle tej geopolitycznej gry obecna koalicja serwuje Polakom zamach na prawdę historyczną i pełzającą prywatyzację służby zdrowia.

Amerykańskie wojska solą w oku Berlina

Niemiecka strategia powrotu do władzy w Europie opiera się m.in. na wypchnięciu wojsk amerykańskich, które po II wojnie światowej miały stanowić gwarancję pokoju. Niemcy wciąż traktują je niemal jak siły okupacyjne i dążą do ich usunięcia ze swojego terytorium. Gdy pojawiła się szansa, by stacjonujących za Odrą amerykańskich żołnierzy przenieść do Polski – o co zabiega m.in. prezydent Karol Nawrocki – Donald Tusk odmówił "podbierania" ich sąsiadom.

W obozie władzy panuje przy tym kompletny chaos informacyjny i decyzyjny. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz deklaruje w mediach społecznościowych gotowość na przyjęcie amerykańskich sił celem wzmocnienia wschodniej flanki NATO, co stoi w rażącej sprzeczności z narracją szefa rządu. Jak trafnie zauważa Marek Suski, Tusk wkrótce prawdopodobnie "sprowadzi na ziemię" swojego podwładnego, co tylko potwierdza polityczne uzależnienie lidera PSL od woli premiera.

Spadkobierca obcych interesów?

Prawdziwym problemem jest jednak mentalność obecnego szefa rządu. Poseł PiS nie owija w bawełnę, oceniając postawę premiera:

- Tusk chyba bardziej mentalnie czuje się jakimś spadkobiercą wielkiej rzeszy niemieckiej.

Zamiast dbać o narodowy interes, premier wydaje się traktować Polskę jak biedny kraj, który ma się cieszyć z tego, że może jeszcze w ogóle funkcjonować. - Te kompleksy wobec Niemiec u Tuska są wyraźne i to niestety szkodzi Polsce – alarmuje Suski.

Uległość ta przejawia się również w obszarze polityki historycznej. Koalicja 13 Grudnia wydaje się przymykać oko na skandaliczną niewiedzę młodego pokolenia w Niemczech, które nie ma pojęcia o zbrodniach dokonanych przez ich naród w Polsce, ani o tym, co wydarzyło się w Warszawie w 1944 roku.

Niemcy od lat konsekwentnie budują fałszywą narrację, w której pozycjonują się w roli ofiar, promując haniebne sformułowania o "polskich obozach koncentracyjnych" i bezczelnie przerzucając winę za Holocaust. W Europie próbuje się "europeizować" ofiary i rozmywać to, kto faktycznie był agresorem.

Tymczasem Donald Tusk potrafi występować na konferencji na tle mapy Polski, z której wymazano polski Szczecin.

- Gdzie podziała się stanowczość i godność, z jaką rząd Prawa i Sprawiedliwości głośno domagał się należnych nam reparacji wojennych? - pyta Suski.

Pełzająca prywatyzacja i kolesiostwo w ochronie zdrowia 

Kiedy suwerenność jest zwijana na arenie międzynarodowej, na krajowym podwórku obecna ekipa funduje Polakom powrót do najgorszych patologii w ochronie zdrowia. Przedstawiciele rządu z uśmiechem na ustach przekonują w mediach, że "już jest lepiej", wymyślają sukcesy i obiecują miliardy z KPO. To jednak wyłącznie propaganda mająca przykryć rażącą nieudolność tej władzy.

Rzeczywistość zwykłego Polaka wygląda dramatycznie – pacjenci dowiadują się w przychodniach, że na wizytę u specjalisty muszą czekać od półtora roku do dwóch lat. Cel tego zabiegu jest brutalnie prosty. To zmuszenie obywateli do płacenia za leczenie z własnej kieszeni

- To jest taki nowy pomysł na prywatyzację służby zdrowia (...) nie dajemy pieniędzy na publiczną służbę zdrowia i pacjencie, lecz się sam. Jak chcesz, to idź zapłać w prywatnej przychodni czy w prywatnym szpitalu. No i będzie to taka prywatyzacja pełzająca – ostrzega Marek Suski.

Co gorsza, dygnitarze Platformy Obywatelskiej pokazują, że problemy zwykłych ludzi ich nie dotyczą. Skandaliczne zachowanie senatora Tomasza Lenza, który w "gangsterskim stylu" przyjechał do publicznego szpitala z własnym lekarzem, zajął salę operacyjną dla swojego syna, pokazuje prawdziwą arogancję dzisiejszych elit władzy, wyznających zasadę, że im wolno więcej.

Czas na pobudkę!

Sytuacja, w której się znaleźliśmy, jest skrajnie niebezpieczna. Polska zgadza się na podejrzane, niezwykle kosztowne pożyczki rzędu 45 miliardów euro, których oprocentowanie może drastycznie wzrosnąć.

Jak zauważa Marek Suski, te środki mają posłużyć w dużej mierze na ratowanie zadyszkowanej niemieckiej gospodarki i odbudowę potencjału militarnego Niemiec. Jak długo jeszcze polska racja stanu będzie ofiarą cudzych interesów i berlińskich ambicji?

My musimy zbroić się w oparciu o własne, suwerenne możliwości, twardo trzymać się sojuszu z USA, który jest jedyną gwarancją pokoju w Europie, i stanowczo sprzeciwiać się próbom obcej dominacji, do której Niemcy dążą nieprzerwanie od kilkuset lat.

źr. wPolsce24

Polska

Zdrada polskiej racji stanu? Biejat bagatelizuje Rzeź Wołyńską i krytykuje Nawrockiego

opublikowano:
Magdalena Biejat w wywiadzie dla ukraińskiej telewizji Biełsat – kontrowersyjna wypowiedź o rzezi wołyńskiej.
Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, nazwała rzeź wołyńską „atakami na ludność cywilną” i skrytykowała decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu (fot. wPolsce24)
Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, w wywiadzie dla ukraińskojęzycznego kanału TVP/Biełsat nazwała rzeź wołyńską „atakami na ludność cywilną” i skrytykowała decyzję prezydenta Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Zełenskiemu. Pokazuje to priorytety Lewicy: relacje z Ukrainą ponad prawdę historyczną i godność ofiar.
Polska

Telewizja wPolsce24 reaguje na skandaliczną decyzję biura Rzecznika Praw Dziecka!

opublikowano:
wp24Psz
W odpowiedzi na skandaliczną decyzję Rzecznika Praw Dziecka, który zniszczył 25-letnią pszczyńską tradycję nagradzania pracowitych uczniów, telewizja wPolsce24.tv przejmuje inicjatywę. 26 czerwca, w dniu zakończenia roku szkolnego, wszystkie dzieci z Pszczyny i okolic, które otrzymały świadectwo z biało-czerwonym paskiem, będą mogły przyjść do lodziarni „Pod Dębem” po darmowe lody na koszt naszej telewizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Kowalski: Poland 1/4 populacja Zimbabwe jest zakażona HIV. To gigantyczne zagrożenie epidemiologiczne dla Polski

opublikowano:
Janusz Kowalski w rozmowie z Marcinem Wikłą
Janusz Kowalski w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Zamiast silnego i niepodległego państwa, dorobiliśmy się systemu, w którym lojalność wobec Brukseli czy Berlina ceni się wyżej niż polski interes narodowy. W najnowszej rozmowie z Marcinem Wikłą poseł Janusz Kowalski bezkompromisowo punktuje obecną rzeczywistość polityczną, ujawniając niszczący wpływ postkomunistycznej mentalności, uległość rządu Donalda Tuska wobec obcych stolic oraz śmiertelne zagrożenia płynące z niekontrolowanej migracji z państw obcych kulturowo.
Polska

Oburzające słowa Niesiołowskiego w TVP Info! „Komuniści to byli dżentelmeni”. W sieci wrze

opublikowano:
Oburzające słowa Niesiołowskiego
(fot. wPolsce24)
Stefan Niesiołowski, były poseł i wciąż jeden z najbardziej wyrazistych polityków obozu liberalno-lewicowego, ponownie zszokował opinię publiczną. W programie na żywo na antenie TVP Info podjął próbę bezprecedensowego wybielania dygnitarzy komunistycznego reżimu PRL. Padły słowa, które wywołały potężną burzę w mediach społecznościowych. „Komuniści to byli dżentelmeni” – przekonywał Niesiołowski na wizji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „Naszym krajem rządzą ludzie, którzy nie kochają Polski i nie czują polskości”

opublikowano:
Marek Suski podczas wywiadu komentuje sytuację polityczną w Polsce i referendum w Radomiu.
– Będziemy namawiać do udziału i zbierać podpisy. Uważamy, że Radom zasługuje na dobrego gospodarza – zapowiedział Marek Suski w programie Rozmowa Wikły. Poseł PiS zdradził, że jego ugrupowanie aktywnie włączy się  w akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o organizację referendum ws. odwołania prezydenta miasta.
Polska

Drzewa z Niemiec, siano z Niemiec – tak zarządza stolicą Trzaskowski

opublikowano:
Prezydent Rafał Trzaskowski podczas konferencji, w tle tłum ludzi z transparentami, informuje o zakupie zagranicznej paszy dla warszawskiego zoo – materiał ilustrujący kontrowersje wokół importu zamiast korzystania z polskich dostawców.
Trzaskowski kupuje Niemieckie siano dla warszawskiego zoo – to brak wsparcia dla polskich rolników i hipokryzja (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski, który zarządza stolicą, zalicza kolejną wpadkę. Choć może to świadomy wybór, towary sprowadzane są z Niemiec – wcześniej były to przecież drzewa zza zachodniej granicy, teraz – siano dla miejskiego zoo z tego samego kierunku. Polscy rolnicy patrzą z niedowierzaniem, a krytycy wytykają hipokryzję i brak gospodarności