Tusk uderza w PiS ws. kryptowalut, ale fakty pokazują coś innego

Poprawka, o której mowa, dotyczyła projektu ustawy o rynku kryptoaktywów, druk 1424, i odnosiła się do art. 120 ust. 1 oraz art. 121 ust. 1. Jej treść polegała na zastąpieniu słów „albo karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5” słowami „albo karze pozbawienia wolności do lat 5”.
W praktyce oznaczało to usunięcie dolnej granicy sześciu miesięcy i pozostawienie jedynie górnego limitu kary.
Ważny jest też kontekst polityczny. Poprawka została odrzucona w Sejmie podczas III czytania, także głosami posłów Koalicji Obywatelskiej. Następnie poprawkę zgłoszono raz jeszcze, w Senacie (zgłosił ją senator KO Kazimierz Kleina) i tam została przyjęta.
Później Sejm głosował nad poprawkami Senatu, co oczywiście nie zmienia faktu, iż projekt ustawy był rządowy i przeszedł przez skomplikowaną ścieżkę legislacyjną.
Hasło „pisowska afera” jest politycznie nośne, ale nie oddaje pełnego obrazu sprawy. W tym przypadku fakty są prostsze niż polityczne narracje Tuska. Poprawka dotyczyła sankcji karnych, a spór o kryptowaluty był efektem starcia na linii rząd–parlament–Senat, a nie jednowymiarowej winy jednej partii.
Przypomnijmy, w piątek Sejm głosował nad ponownym uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów. Za głosowało 243 posłów, przeciwko 191, trzech wstrzymało się od głosu. Do odrzucenia weta potrzebne były 263 głosy. Za odrzuceniem prezydenckiego weta głosowało 156 posłów KO, 32 posłów PSL, 19 Lewicy, 15 z Klubu Centrum i 12 z Polski 2050 i 4 z partii Razem. Przeciwko 171 posłów PiS, 15 z Konfederacji, i 4 z klubu Demokracji Bezpośredniej. Od głosu wstrzymała się trójka posłów Konfederacji Korony Polskiej. Nie głosowało 17 posłów PiS, wśród nich: prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Było to już drugie podejście Sejmu do odrzucenia weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Prezydent pierwszy raz zawetował ustawę na początku grudnia ub.r. Wówczas w trakcie głosowania – również w grudniu 2025 r. – Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował wtedy na ponowne wniesienie do Sejmu tej samej ustawy, która została uchwalona i która ponownie została zawetowana przez prezydenta w lutym br. Zawetowana ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór KNF nad tym rynkiem.
źr. wPolsce24











