Dlaczego Tusk chce się pozbyć Żurka? W tle sprawa wielkiego majątku i kontrola CBA

Waldemar Żurek to jedyny minister w rządzie Donalda Tuska, który nie ujawnił publicznie swojego majątku. Były sędzia utajnił oświadczenie majątkowe, tłumacząc to… obawami o własne bezpieczeństwo.
Telewizja wPolsce24 ujawniła, co i gdzie ma Waldemar Żurek. Cztery domy, wiele działek w całej Polsce, lasy, pastwiska, grunty orne – to wszystko składa się na majątek, który zgromadził skromny sędzia krakowskiego sądu.
Także na antenie wPolsce24 były minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński odsłonił kulisy akcji odwetowej Żurka wobec funkcjonariuszy CBA, którzy już w 2019 roku przyglądali się jego sporemu majątkowi.
Wynik tych działań był jednoznaczny: do organów skarbowych poszła informacja o nieprawidłowościach podatkowych związanych z nabywaniem przez niego majątku.
Zamiast złożyć wyjaśnienia, Żurek przystąpił do ataku. Wykorzystując swoje wpływy, doprowadził do absurdalnej sytuacji – jako prokurator generalny polecił wszczęcie śledztwa przeciwko tym funkcjonariuszom CBA, którzy prowadzili kontrolę jego oświadczenia. Postępowanie toczy się obecnie w Kielcach a skrajnie emocjonalne zaangażowanie ministra w tę sprawę budzi ogromne zdumienie.
Żurek ustanowił się w tym śledztwie pokrzywdzonym.
- Osobiście przyjeżdża na przesłuchania funkcjonariuszy CBA, którzy przeprowadzali jego kontrolę oświadczenia majątkowego do Kielc i bierze udział w przesłuchaniach – powiedział w telewizji wPolsce24 Mariusz Kamiński.
Opór Żurka w sprawie jawności majątku budzi niepokój niektórych wysoko postawionych działaczy Koalicji Obywatelskiej. Rząd miotany jest aferami, a minister sprawiedliwości, człowiek który nadzoruje prokuraturę a jednocześnie walczy z funkcjonariuszami i nie chce pokazać publicznie, co dokładnie ma – to po prostu bardzo źle wygląda.
Według spekulacji medialnych Donald Tusk miał też przestraszyć się planu Waldemara Żurka wobec Trybunału Konstytucyjnego. Media ujawniały, że minister chciał zdobyć sąd konstytucyjny siłą – nawet z użyciem policji.
Z kolei przyjazny rządowi „Newsweek” przedstawia Żurka jako ofiarę „bałaganu”, który miał pozostawić jego poprzednik Adam Bodnar. Dziennikarze tygodnika podkreślają, że radykalne plany Żurka są torpedowane przez „polityczną kalkulację” premiera Tuska.
Czy to ostatnie tygodnie Waldemara Żurka w rządzie? Jeśli przypuszczenia mediów zamienią się w rzeczywistość, będziemy mieli wielką klęskę idei „wielkiego rozliczania” Prawa i Sprawiedliwości, zapowiadanego od lat przez Donalda Tuska i jego ludzi.
źr. wPolsce24











