Tragiczny finał poszukiwań. Zaginionego nastolatka znaleziono w kominie opuszczonej fabryki

17-letni Filip z Florentynowa (woj. łódzkie) był poszukiwany od czwartku 2 lipca. Tego dnia spotkał się ze znajomymi, wyszedł z psem na spacer, a potem zniknął.
"Fakt" informuje, że we wtorek zwłoki nastolatka zostały odnalezione.
Nastolatka odnaleziono w południe na dnie blisko stumetrowego komina, który stoi na terenie opuszczonych Zakładów Przemysłu Wełnianego „Konstilana” w Konstantynowie Łódzkim. Ciało nastolatka wydobyto dopiero po kilku godzinach. Na miejsce akcji nie wzywano jego najbliższych, aby nie przysporzyć im dodatkowej traumy.
Tożsamość chłopaka została już potwierdzona, a ciało zabezpieczone do sekcji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci były obrażenia doznane na skutek upadku z ok. stu metrów na żwirowe dno komina.
Prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, poinformował, że śledztwo w tej sprawie wszczęto w kierunku nieumyślengo spowodowania śmierci – taki kierunek jest obierany, gdy okoliczności zgonu są nieznane. Na razie nic nie wiadomo o udziale osób trzecich, a śledczy podejrzewają, że mogło dojść do tragicznego wypadku.
Jasiak poinformował, że zabezpieczono nagranie z monitoringu, na którym widać, jak osoba podobna do Filipa, ubrana w takie same ubrania, wchodzi na teren fabryki. Na razie śledczy nie wiedzą, czy któraś kamera uchwyciła moment wypadku, trwa analiza nagrań. Ustalili jednak, że nastolatek lubił eksplorować opuszczone budynki. Jasiak poinformował, że dotarły do nich informacje, że w tej fabryce już wcześniej dochodziło do groźnych wypadków, sprawdzają to.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











