Polska

Tragiczny finał poszukiwań. Zaginionego nastolatka znaleziono w kominie opuszczonej fabryki

opublikowano:
Zwłoki zaginionego 17-latka odnaleziono w kominie opuszczonej fabryki
(fot. Śryż\Wikimedia Commons, Pexels)
Poszukiwania zaginionego 17-latka z Florentynowa nie miały szczęśliwego zakończenia. Jego zwłoki odnaleziono w kominie opuszczonej fabryki.

17-letni Filip z Florentynowa (woj. łódzkie) był poszukiwany od czwartku 2 lipca. Tego dnia spotkał się ze znajomymi, wyszedł z psem na spacer, a potem zniknął.

"Fakt" informuje, że we wtorek zwłoki nastolatka zostały odnalezione.

Nastolatka odnaleziono w południe na dnie blisko stumetrowego komina, który stoi na terenie opuszczonych Zakładów Przemysłu Wełnianego „Konstilana” w Konstantynowie Łódzkim. Ciało nastolatka wydobyto dopiero po kilku godzinach. Na miejsce akcji nie wzywano jego najbliższych, aby nie przysporzyć im dodatkowej traumy.

Tożsamość chłopaka została już potwierdzona, a ciało zabezpieczone do sekcji. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci były obrażenia doznane na skutek upadku z ok. stu metrów na żwirowe dno komina.

 Prokurator Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, poinformował, że śledztwo w tej sprawie wszczęto w kierunku nieumyślengo spowodowania śmierci – taki kierunek jest obierany, gdy okoliczności zgonu są nieznane. Na razie nic nie wiadomo o udziale osób trzecich, a śledczy podejrzewają, że mogło dojść do tragicznego wypadku.

Jasiak poinformował, że zabezpieczono nagranie z monitoringu, na którym widać, jak osoba podobna do Filipa, ubrana w takie same ubrania, wchodzi na teren fabryki. Na razie śledczy nie wiedzą, czy któraś kamera uchwyciła moment wypadku, trwa analiza nagrań. Ustalili jednak, że nastolatek lubił eksplorować opuszczone budynki. Jasiak poinformował, że dotarły do nich informacje, że w tej fabryce już wcześniej dochodziło do groźnych wypadków, sprawdzają to.

źr. wPolsce24 za "Fakt"

Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.
Polska

Ten telefon może kosztować cię fortunę! Oszuści mają nową metodę

opublikowano:
Oszuści podszywają się pod pracowników banków i wykorzystują spoofing telefoniczny, aby wyłudzać poufne dane i przejmować pieniądze swoich ofiar.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Oszuści znaleźli kolejny sposób na przejęcie pieniędzy Polaków, podszywając się pod pracowników banków. Wystarczy usłyszeć podczas rozmowy kilka charakterystycznych zdań, aby w głowie natychmiast powinna zapalić się czerwona lampka.