Polska

Makabryczna tragedia na peronie. Na ten wyrok czekała cała Polska

opublikowano:
Bliscy zamordowanego Jakuba przynieśli na ogłoszenie wyroku zdjęcie studenta
Bliscy zamordowanego Jakuba przynieśli na ogłoszenie wyroku zdjęcie studenta (Fot. PAP/Adam Warżawa)
Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał 21-letniego Maksymiliana S. na 20 lat i trzy miesiące więzienia za zabójstwo 23-letniego studenta Uniwersytetu Gdańskiego Jakuba Siemiątkowskiego, którego w sierpniu 2024 roku zepchnął pod nadjeżdżający pociąg na sopockim dworcu. Młody mężczyzna odpowiadał również za posiadanie narkotyków. To jeden z najgłośniejszych procesów ostatnich lat w Trójmieście – na sali rozpraw pojawiali się bliscy zmarłego, przyjaciele oraz mieszkańcy poruszeni brutalnością zdarzenia.

Wyrok nie jest prawomocny. Sąd zdecydował również, że oskarżony będzie mógł starać się o przedterminowe zwolnienie najwcześniej po 14 latach. Dziadkowie Jakuba, którzy go wychowywali, mają otrzymać po 100 tys. zł zadośćuczynienia, a oskarżony musi także wpłacić 3 tysiące złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.

„Pamięć wybiórcza”, odurzenie i brutalna agresja

W uzasadnieniu sędzia Michał Dampc nie pozostawił wątpliwości: materiał dowodowy był kompletny, a częściowe przyznanie się do winy potwierdziły nagrania, relacje świadków i zachowanie oskarżonego. Sąd wskazał, że tłumaczenia 21-latka o rzekomej niepamięci są niewiarygodne – pamiętał fragmenty sprzeczki, ale nie moment, w którym zepchnął Jakuba na tory, choć, jak zaznaczył sędzia, był pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Badania retrospektywne wykazały, że sprawca miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Policja zabezpieczyła przy nim również marihuanę.

Zamiar ewentualny, wysoki stopień demoralizacji

Według sądu nie sposób było uznać, że tragedia była wynikiem nieumyślności. Oskarżony znajdował się wprawdzie w stanie znacznego odurzenia, ale – jak ocenił sędzia – swoim zachowaniem doprowadził do skutku, z którego musiał zdawać sobie sprawę.

– Działał co najmniej z zamiarem ewentualnym i chciał doprowadzić do tego skutku – podkreślił sędzia Dampc.

mid-25c12299
Maksymilian S. na ławie oskarżonych (Fot. PAP/Adam Warżawa)

Do okoliczności obciążających zaliczono jego wcześniejsze problemy wychowawcze i nadzór kuratora związany z zażywaniem narkotyków. Łagodząco wpłynął jedynie młody wiek oskarżonego oraz brak wcześniejszej karalności i wyrażona skrucha – choć rodzina ofiary uważa, że była ona nieszczera.

„Kara nie może razić poczucia sprawiedliwości”

Sąd podkreślił, że łagodniejsza kara byłaby „rażąco niewspółmierna”, zwłaszcza w sytuacji, gdy młody student zginął w sposób nagły, tragiczny i publiczny. – Oskarżony swoje najlepsze lata życia spędzi w zakładzie karnym, ale czyn wymaga adekwatnej odpowiedzi – wskazał sędzia.

Tragedia na peronie o świcie

Do dramatu doszło 17 sierpnia 2024 roku około godziny 5:30. Według ustaleń śledczych, na peronie sopockiego dworca Maksymilian S. wepchnął Jakuba pod nadjeżdżający pociąg. Student zginął na miejscu. Napastnik był agresywny i próbował uciekać – powstrzymali go dopiero strażacy i załoga pociągu, potem przejęła go policja.

Babcia zmarłego, pani Grażyna Siemiątkowska, powiedziała po ogłoszeniu wyroku, że jej zdaniem kara jest zbyt niska. Z kolei obrończyni oskarżonego, adwokat Ewelina Baranowska-Haber, uważa wyrok za rażąco surowy i zapowiedziała apelację.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Udawali studentów, by oszukać ZUS i urzędy. Straż Graniczna zatrzymała cudzoziemców

opublikowano:
Patrol na granicy
Gang oferował cudzoziemcom fałszywe dokumenty. (fot. Fratria)
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która handlowała sfałszowanymi zaświadczeniami o statusie studenta i słuchacza. Proceder, trwający od pierwszych miesięcy po wybuchu wojny w Ukrainie, przyniósł jego organizatorom ponad 1,2 mln złotych zysku. W sprawie zarzuty usłyszały już 23 osoby, a ostatnie zatrzymania dowodzą, że śledztwo wciąż ma charakter rozwojowy.
Polska

Do Polski zmierza pierwszy śnieg. W tych miejscach już wkrótce może być biało

opublikowano:
droga pokryta śniegiem
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Koniec wyjątkowo ciepłych dni jest już przesądzony. Synoptycy zapowiadają nagły zwrot w pogodzie, który rozpocznie się spływem masy arktycznej, a w kolejnych dniach przyniesie pierwsze w tym sezonie opady śniegu na nizinach oraz silny mróz. Sprawdź szczegółowy harmonogram zmian pogodowych, zobacz, w których województwach spadnie do 5 centymetrów śniegu i gdzie temperatura rano obniży się do minus 10 stopni.
Polska

Tragiczny finał ucieczki ze szpitala. Padły strzały, policjanci usłyszeli zarzuty

opublikowano:
Policjanci podczas akcji
Dwaj policjanci usłyszeli zarzuty. (fot. Fratria)
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce przedstawiła zarzuty dwóm funkcjonariuszom z Komisariatu Policji w Małkini. Sprawa dotyczy ucieczki poszukiwanego listem gończym 51-letniego Jacka K. ze szpitala, użycia broni służbowej przez policjanta oraz późniejszej śmierci zatrzymanego. Ustalenia śledczych wskazują na szereg poważnych uchybień w procedurach bezpieczeństwa i udzielania pomocy medycznej.
Polska

Pilne ustalenia telewizji wPolsce24! Papież Leon XIV przyjedzie do Polski

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-29 151212
Papież Leon XIV złoży wizytę apostolską w Polsce – wynika z ustaleń telewizji wPolsce24. Do tego historycznego wydarzenia dojdzie w 2028 roku. Za kulisami tej decyzji stoją rozmowy na najwyższym szczeblu oraz specyficzny kalendarz watykańskiej dyplomacji.
Polska

Sceny grozy w Tatrach. Monstrualny niedźwiedź szedł za nim kilkadziesiąt metrów

opublikowano:
Niedźwiedź brunatny w Tatrach
Niedźwiedź brunatny w Tatrach (fot. shutterstock)
Polskie Tatry po raz kolejny przypomniały, że surowa przyroda nie wybacza błędów, a człowiek w konfrontacji z dziką naturą zdany jest wyłącznie na własny rozum, opanowanie i hart ducha. W sieci pojawiło się mrożące krew w żyłach nagranie z samotnej wyprawy tatrzańskiego przewodnika Przemysława Sobczyka. Na wąskiej ścieżce stanął oko w oko z potężnym niedźwiedziem brunatnym. Zamiast paniki – żelazne nerwy. Zamiast chaosu – absolutny profesjonalizm. To nagranie powinien obejrzeć każdy Polak przed wyjściem w góry!
Polska

Polacy mają tego dość. Domagają się konkretnych zmian i to szybko!

opublikowano:
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem
Młodzieniec na hulajnodze jedzie chodnikiem (Fratria)
Mieszkańcy polskich miast mają serdecznie dość terroru elektrycznych jednośladów. Piesi boją się o własne bezpieczeństwo, a chodniki zamieniły się w tory przeszkód. Najnowszy sondaż IBRiS dla PAP nie pozostawia złudzeń: blisko 80 procent badanych domaga się twardego ukrócenia hulajnogowej samowolki.