To nie było mieszkanie Nawrockiego? Poseł PiS prostuje słowa rzecznik MSWiA

Przypomnijmy. W sobotę straż pożarna wyważyła drzwi do rodzinnego mieszkania prezydenta Nawrockiego w Gdańsku. Strażacy tłumaczyli później, że dostali zgłoszenie, że w środku trwa pożar. Po wyważeniu drzwi stwierdzili, że nic się nie pali, a w mieszkaniu nie ma jego mieszkańców.
Po tym incydencie – jednym z wielu podobnych, do których dochodzi w ostatnim czasie – wiele osób zadaje sobie pytanie jakim cudem mieszkanie prezydenta nie było objęte ochroną SOP. Gałecka poinformowała w mediach społecznościowych, że dzieje się tak, bo to mieszkanie formalnie nie jest własnością prezydenta, a członka jego rodziny. W związku z tym adres ten nie jest objęty ochroną SOP – napisała.
Takie podejście służb do ochrony prezydenta ostro skrytykował poseł PiS Radosław Fogiel. Rzeczniczka MSWiA pisze, że mieszkanie nie należy do prezydenta, lecz do członka jego rodziny, jakby to miało zmieniać istotę sprawy. Rodzina prezydenta nie powinna być pod ochroną? Można próbować uderzać w głowę państwa poprzez jego najbliższych? - napisał - Taki adres, gdy dotyczy go zadysponowanie służb, powinien w systemie świecić się na czerwono.
Po pewnym czasie Fogiel poinformował, że to mieszkanie jednak należy do prezydenta, a nie do członka jego rodziny, który w nim mieszka. Pani rzecznik po raz kolejny - mam nadzieję, że nieświadomie - wprowadza w błąd – napisał.
źr. wPolsce24











