Tak władza chce się pozbyć wet prezydenta? Policja ma wejść przed Wielkanocą

– Zyskamy potężne działo w wojnie z prezydentem i wreszcie będziemy mogli zmieniać prawo nie czekając na jego decyzje – przyznaje rozmówca zero.pl z Koalicji Obywatelskiej.
W praktyce oznacza to jedno: Trybunał Konstytucyjny ma stać się instrumentem pozwalającym ominąć blokadę legislacyjną ze strony prezydenta.
Plan: „czyszczenie” prawa i powrót do 2015 roku
Z informacji portalu wynika, że w obozie rządzącym powstaje już szeroka lista skarg konstytucyjnych, które mają zostać skierowane do TK natychmiast po uzyskaniu większości.
Na celowniku znajdują się m.in.:
- Krajowa Rada Sądownictwa
- przepisy dotyczące prokuratury
- regulacje dotyczące Sądu Najwyższego
- zasady losowego przydziału spraw
Celem ma być cofnięcie wielu zmian wprowadzonych po 2015 roku i przebudowa systemu prawnego bez konieczności czekania na decyzje głowy państwa.
Większość w TK coraz bliżej
Scenariusz ten może się zrealizować szybciej, niż się wydaje. Jeszcze w tym roku z Trybunału odejdą kolejni sędziowie – w czerwcu Andrzej Zielonacki, a we wrześniu Justyn Piskorski. To otwiera drogę do uzyskania większości przez obecną władzę.
Wówczas – jak wynika z relacji polityków – możliwe będzie szybkie uruchomienie przygotowanych wcześniej działań.
Zaradkiewicz: chodzi o neutralizację Trybunału
Na zagrożenia związane z tym scenariuszem zwraca uwagę sędzia Sądu Najwyższego prof. Kamil Zaradkiewicz. Jego zdaniem sytuacji nie można bagatelizować.
W jego ocenie chodzi przede wszystkim o neutralizację Trybunału Konstytucyjnego jako instytucji kontrolującej władzę, a także o przejęcie jego funkcji w sposób pozwalający kształtować prawo zgodnie z bieżącymi potrzebami politycznymi.
Zaradkiewicz wskazuje, że Trybunał – poprzez tzw. wyroki zakresowe i aplikacyjne – może realnie wpływać na treść obowiązujących norm. W praktyce oznacza to możliwość obejścia wet prezydenta bez formalnej zmiany konstytucji.
„Plan B” i wariant siłowy. Policja w tle
Największe kontrowersje budzi jednak sposób, w jaki rząd może doprowadzić do przejęcia kontroli nad TK. Kluczową przeszkodą jest możliwa odmowa zaprzysiężenia nowych sędziów przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Dlatego przygotowywane są alternatywne scenariusze:
- ślubowanie przed marszałkiem Sejmu lub notariuszem
- formalne obejście roli prezydenta
- fizyczne wprowadzenie sędziów do Trybunału
Z ustaleń wynika, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji rozważany jest wariant zakładający użycie policji, jeśli obecny prezes TK nie dopuści nowych sędziów do pracy.
Decydujący moment przed Wielkanocą
Kiedy rządzący uderzą? Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada działania tuż przed Wielkanocą. Taki termin sugeruje próbę szybkiego i zdecydowanego przejęcia kontroli nad instytucją.
Stawka: obejście weta i zmiana równowagi władzy
Dotychczas próby omijania prezydenckiego weta były sporadyczne i mało skuteczne. Przejęcie Trybunału Konstytucyjnego może to jednak zasadniczo zmienić.
W ocenie krytyków oznaczałoby to sytuację, w której:
- weto prezydenta przestaje być realną barierą
- rząd zyskuje możliwość pośredniego kształtowania prawa przez TK
- dochodzi do głębokiego zachwiania równowagi między ośrodkami władzy
Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, Trybunał Konstytucyjny przestanie pełnić rolę arbitra, a stanie się kolejnym narzędziem obecnej władzy.
źr. wPolsce24











