Tak TVN kłamał o św. Janie Pawle II. Dokumenty pokazują zupełnie inny obraz działań kard. Karola Wojtyły
Analiza materiałów z archiwów kurii krakowskiej – przeprowadzona m.in. przez dziennikarzy „Rzeczpospolitej” Tomasza Krzyżaka i Piotra Litkę – nie potwierdza tezy o tuszowaniu przestępstw przez przyszłego papieża. Wręcz przeciwnie: dokumenty wskazują, że kard. Wojtyła reagował zdecydowanie, gdy tylko docierały do niego informacje o nadużyciach.
Nowe dokumenty: kard. Wojtyła reagował stanowczo
W odnalezionych materiałach znajdują się informacje dotyczące spraw księży oskarżanych o wykorzystywanie nieletnich. Z dokumentów wynika, że metropolita krakowski traktował te sprawy bardzo poważnie i stosował wobec sprawców przepisy prawa kościelnego.
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” opisali np. przypadek ks. Józefa Loranca. Z raportów wynika, że reakcja kar. Wojtyły była natychmiastowa i emocjonalna — miał być „wstrząśnięty” informacjami o krzywdzie dzieci.
Co więcej, historycy analizujący te same źródła podkreślają, że kard. Wojtyła reagował, gdy tylko docierały do niego wiarygodne informacje o przestępstwach. W wielu przypadkach jego działania wykraczały nawet poza standardy epoki, gdy problem nadużyć seksualnych był w Kościele znacznie słabiej rozpoznany niż dziś.
Krzyżak: tezy o tuszowaniu są nadużyciem
Tomasz Krzyżak, który od lat bada dokumenty dotyczące Kościoła w PRL, podkreśla, że materiały źródłowe nie pozwalają na stawianie twardej tezy, iż Wojtyła wiedział o molestowaniu i ukrywał sprawców. Jego zdaniem wiele medialnych oskarżeń opiera się na daleko idących lub po prostu fałszywych interpretacjach tych samych dokumentów.
Problem polega na tym, że część materiałów wykorzystywanych w medialnych publikacjach pochodzi z akt komunistycznych służb bezpieczeństwa, które prowadziły systemową walkę z Kościołem i wielokrotnie manipulowały dokumentami. Historycy podkreślają więc konieczność ostrożnej interpretacji takich źródeł.
Medialna narracja kontra fakty
Głośny reportaż TVN24 i książka holenderskiego dziennikarza Ekke Overbeeka wywołały ogromną debatę publiczną, sugerując współodpowiedzialność kard. Wojtyły za przestępstwa księży.
Z rzetelnych badań wyłania się całkowicie odmienny obraz. Zamiast hierarchy, który miał przymykać oczy na przestępstwa, widzimy troskliwego pasterza zmagającego się z dramatycznymi sprawami i reagującego w granicach wiedzy oraz możliwości swoich czasów.
Więcej w materiale Wiadomości telewizji wPolsce24.
źr. wPolsce24, "Rzeczpospolita"











