Polska

Dostał 90 tys. zł za „powódź” na szczycie góry. Tak traktuje swoich gości: „Pajace, pisowski motłoch”

opublikowano:
Właściciel pensjonatu obraża gości
Właściciel pensjonatu obraża gości (fot. shutterstock/google)
Sprawa rzekomych zniszczeń powodziowych w pensjonacie „Amelkowa Chata” na Przełęczy Okraj wywołała ogromne poruszenie opinii publicznej. Po ujawnieniu informacji o przyznaniu 90 tys. zł rządowej zapomogi dla obiektu położonego ponad 1000 m n.p.m., na jaw wychodzą kolejne szokujące fakty. Styl prowadzenia biznesu i odpowiedzi właściciela na krytykę w sieci pokazują bezprecedensowy poziom pogardy wobec klientów oraz głębokie polityczne zacietrzewienie.

Przypomnijmy: sprawa dotyczy pensjonatu powiązanego z lokalnymi strukturami Koalicji Obywatelskiej, który znalazł się na liście podmiotów poszkodowanych przez powódź. Oburzenie budzi fakt, że obiekt znajduje się na wysokiej przełęczy w Karkonoszach, gdzie żywioł powodziowy nie miał fizycznej możliwości wyrządzenia strat poprzez zalanie. Podczas gdy wielu przedsiębiorców z dolin walczyło o każdą złotówkę na odbudowę dorobku życia, publiczne środki popłynęły w góry.

„Człowiek sukcesu” i „roszczeniowy motłoch”

W cieniu kontrowersji wokół dotacji postanowiliśmy zweryfikować profil działalności pensjonatu w sieci. To, co znaleźliśmy w sekcji opinii Google, sprawiło, że opadły nam szczęki. Odpowiedzi gospodarza obiektu na jakiekolwiek uwagi czy krytyczne recenzje gości dalekie są od standardów właścicieli pensjonatów – dominują w nich inwektywy, polityczne wyzwiska i jawna pogarda.

Gospodarz nie ukrywa swoich sympatii politycznych, a niezadowolonych gości natychmiast wrzuca do jednego politycznego worka, atakując ich w niewybredny sposób. We wszystkich cytatach zachowaliśmy oryginalną pisownię:

„Andrzeju pisiory wykreowały roszczeniowy motłoch, ktory dla mnie jako człowiekowi sukcesu nie po drodze. I niech raczej omijają Amelkową Chatę. Was zawsze bedziemy gościć z radością i gorącym sercem.”

Polityczne zacietrzewienie pojawia się nawet przy prozaicznych kwestiach dotyczących wyposażenia pokoi:

„Pajacu to nie jest hotel. To obiekt prywatny świadczący usługi noclegowe. Telewizory zabrał Twój idol Kaczyński. Pokój 2 osobowy jest zgodny z przepisami. A na tej wysokości nie obrażaj obiektu bo lepszego staruszku nie widziałeś. Miałeś do wyboru luksusowe schronisko. Ale i to jaśnie Panie nie pasowało. Jesteś nudny.”

obrazacz
Tak obraża właściciel Amelkowej Chaty

Inwektywy zamiast obsługi klienta

Wypowiedzi właściciela pokazują, że każdy, kto ośmielił się zwrócić uwagę na mankamenty obiektu, spotykał się z natychmiastowym, personalnym atakiem. Goście pensjonatu byli określani mianem „klaunów”, „gnid” czy „palantów”:

  • „Bardzo się cieszę że wybrałeś gościu schronisko. Amelkowa nie dla psa kiełbasa. Jak wejdzie klaun do pałacu to królem nie zostanie a pałac stanie się cyrkiem.”

  • „Masz rację. Takie gnidy nie powinne chodzić po prywatnym terenie. Ale czy taki smętek rozumie covto prywatny teren.”

  • „Masz 100% rację. Powinien być odizolowany od takich palantów i cudaków jak ty.”

  • „R**** i ty masz czelnośc jeszcze sie odgryzać. To Twoi znajomi wyrzycili cie z Amelkowej Chaty. Masz racje twoje miejsce jest w kurniku a nie w luksusowym obiekcie ba wysokosci 1150 m. Tacy podobni pajace nie maja wstepu do Amelkowej Chaty i niech omijaja ja szerokim kołem. A tobie radze pij polskie miody pitne.”

Gospodarz nie szczędził także uszczypliwości dotyczących sąsiadów zza granicy i standardów w regionie:

„W czechach jest duzo drozej jedzenie podłe . W sam raz dla ciebie.”

„Widziłas gdzies w Karkonoszach parking na wysokosci 1250 m. Dla takich wkurzajacych Karkonosze powinny być zamkniete.”

Pytania o transparentność i standardy

Zestawienie tych wypowiedzi z faktem przyznania 90 tysięcy złotych rządowego wsparcia rzuca nowe światło na całą sprawę. W przestrzeni publicznej rodzą się pytania o kryteria przyznawania środków pomocowych oraz o to, jak weryfikowane były wnioski osób powiązanych z obozem władzy.

Postawa właściciela, który otwarcie manifestuje pogardę wobec części społeczeństwa, nazywając inaczej myślących ludzi „motłochem” i „gnidami”, a jednocześnie sięga po publiczne fundusze przeznaczone na usuwanie skutków kataklizmu, budzi uzasadniony sprzeciw opinii publicznej. Sprawa ta staje się symbolem podwójnych standardów i wymaga pełnego wyjaśnienia przez odpowiednie organy kontrolne.

źr. wPolsce24

Polska

Plaga dzikich zwierząt zaleje polskie miasta? Groźne pasożyty na placach zabaw, a Sejm chce zakazać odstrzału!

opublikowano:
shutterstock_2726691555
W Sejmie ważą się losy kontrowersyjnego projektu zmian w prawie łowieckim, który pod płaszczykiem haseł ochrony przyrody może doprowadzić do paraliżu polskich miast i drastycznego spadku bezpieczeństwa obywateli. Polski Związek Łowiecki bije na alarm: forsowane ograniczenia uderzą nie tylko w myśliwych, ale przede wszystkim w zwykłych Polaków, ich dzieci i portfele podatników.
Polska

Rolnicy mówią „dość” wyższej akcyzie. Mają własny projekt i stawiają rządowi twarde ultimatum

opublikowano:
Dwa zielone ciągniki pracujące na polu — ilustracja artykułu o dopłatach do nawozów dla rolników.
(fot. pixabay)
Kolejna podwyżka podatku czy realna troska o zdrowie Polaków? Organizacje rolnicze sprzeciwiają się planowanemu przez rząd podniesieniu akcyzy na alkohol i składają w Sejmie własny projekt ustawy. Zamiast drenażu kieszeni konsumentów i uderzenia w polskie gorzelnie, domagają się obniżenia stawki o 10 proc. oraz natychmiastowego powrotu do prac nad ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Padły mocne pytania w stronę koalicji rządzącej i PSL-u.
Polska

Skandal pod Warszawą! Policja nasłana na ekipę telewizji wPolsce24. Czego boi się Monika Piątkowska?

opublikowano:
Policja spisuje Jarząbka
Policja spisuje redaktora Jarząbka (fot. wPolsce24)
Tak próbuje się uciszać wolne media! Przed zamkniętym osiedlem w Starej Wsi pod Nadarzynem doszło do bulwersującego incydentu. Na pracującą w terenie ekipę stacji wPolsce24 – reportera Rafała Jarząbka oraz operatora kamery – wezwano patrol policji. Powód? Dziennikarze ośmielili się sprawdzić, gdzie tak naprawdę mieszka Monika Piątkowska, kandydatka ubiegająca się o fotel... prezydenta Krakowa!
Polska

Skandal na pikniku dla dzieci. Miał być sportowy festyn dla najmłodszych, skończyło się na polewaniu wódki

opublikowano:
Puste butelki po alkoholu
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock)
Plany były ambitne i szlachetne, ale rzeczywistość szybko je zweryfikowała. Wydarzenie, które miało promować aktywność fizyczną, zdrowy tryb życia i spełniać sportowe marzenia najmłodszych mieszkańców Krakowa, zakończyło się zwykłą popijawą. Wszystko za pieniądze podatników z budżetu obywatelskiego.
Polska

NASZ NEWS. Areszt za… zbyt tanie paliwo? Szokujące zatrzymania ludzi z Orlenu. Obajtek nie wytrzymał

opublikowano:
Daniel Obajtek na antenie telewizji wPolsce24 bronił menadżerów Orlenu
Daniel Obajtek na antenie telewizji wPolsce24 bronił menadżerów Orlenu (fot. wPolsce24)
Polityczna nagonka reżimu Donalda Tuska wchodzi w kolejną, kuriozalną fazę. Jak ujawniono na antenie Telewizji wPolsce24, służby podległe obecnej władzy dokonały zatrzymania czterech byłych dyrektorów i menadżerów PKN Orlen z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Powód? Rzekome działanie na szkodę spółki poprzez… utrzymywanie zbyt niskich cen paliw dla Polaków. Do sprawy w poruszającej rozmowie z Anną Popek i Damianem Stanisławskim odniósł się były prezes naftowego giganta, Daniel Obajtek.
Polska

Zaskakujące słowa na antenie. Jacek Karnowski: Dla Polski byłoby lepiej, gdyby premierem został Kosiniak-Kamysz

opublikowano:
Jacek Karnowski na antenie telewizji wPolsce24
Jacek Karnowski na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
W przestrzeni medialnej pojawiły się elektryzujące informacje dotyczące rzekomej propozycji Donalda Trumpa wobec lidera PSL, Władysława Kosiniaka-Kamysza. Czy na polskiej scenie politycznej mogło dojść do trzęsienia ziemi i przetasowania układu sił? W programie „Kawa i Wikło” na antenie wPolsce24 sprawę komentował redaktor Jacek Karnowski.