Polska

Afera KPO. Ten sondaż to jasny sygnał dla Donalda Tuska! Tak Polacy ocenili sposób wykorzystania unijnych środków

opublikowano:
Afera KPO uderza w notowania Tuska – badanie pokazuje niezadowolenie Polaków
Afera KPO uderza w notowania Tuska – badanie pokazuje niezadowolenie Polaków (fot.PAP/Piotr Nowak)
Polacy w większości nie są zadowoleni ze sposobu, w jaki zostały rozdysponowane środki z Krajowego Planu Odbudowy – wynika z badania SW Research dla „Rzeczpospolitej”.

Afera wokół KPO mocno uderzyła w notowania rządu Donalda Tuska i może odegrać istotną rolę w nadchodzących wyborach parlamentarnych za dwa lata. Wszystko zaczęło się dość niewinnie – od uruchomienia rządowej strony z interaktywną mapą, na której można sprawdzić, jakie firmy i w jakiej wysokości otrzymały unijne środki. Szybko okazało się jednak, że wśród dofinansowanych projektów znalazły się takie, które budzą poważne wątpliwości.

Z pieniędzy KPO sfinansowano bowiem m.in. jachty, solaria, oranżerie w kebabie, kije golfowe, naukę gry w brydża, słynne już Muzeum Ziemniaka. Choć można by uznać, że przynajmniej wskazano konkretny cel opisywanych wydatków, to wiele wniosków nie zawierało żadnego jasnego uzasadnienia. Pojawiały się tam enigmatyczne sformułowania w rodzaju „dywersyfikacja działalności polegającej na uodpornieniu na przyszłe kryzysy oraz zmniejszeniu wpływu przedsiębiorstwa na klimat i środowisko” – bez wyjaśnienia, na czym faktycznie miałaby polegać dana inwestycja. Zdarzały się nawet wnioski niedokończone albo podpisane wyłącznie imieniem i nazwiskiem.

Zwolennicy rządu przekonują, że kontrowersyjne przypadki dotyczą jedynie sektora, na który przeznaczono zaledwie 0,6% funduszy, a wiele projektów miało sens i było zgodnych z założeniami. Problem w tym, że mówimy o tysiącach wniosków i milionach złotych, a pełna skala wydatków wciąż nie została ujawniona. Dodatkowo szybko wyszło na jaw, że część środków trafiła do rodzin polityków – przykładem są m.in. żona Włodzimierza Czarzastego czy Artura Łąckiego, uznawanego za najbogatszego posła w rządzie, którego majątek osobisty sięga 60 milionów złotych.

Nic więc dziwnego, że wielu Polaków oburzyła cała sprawa, zwłaszcza że w powszechnej świadomości funkcjonuje przekonanie, iż te pieniądze będziemy spłacać przez dziesięciolecia. Z sondażu SW Research wynika, że sposób wydatkowania środków negatywnie oceniło 37% respondentów, a jedynie 16,2% było zdania przeciwnego.

Interesujące są też odpowiedzi tych, którzy wskazali na brak wystarczających informacji o wykorzystaniu funduszy – aż 33,2% ankietowanych. Oznacza to, że co trzeci Polak nie czuje się dostatecznie poinformowany o skali i charakterze inwestycji. Z jednej strony media głównego nurtu poświęciły aferze niewiele uwagi, a część wręcz twierdziła, że „nie ma żadnego problemu”. Z drugiej, do tej pory upubliczniono jedynie część danych, co uniemożliwia rzetelną ocenę, czy środki KPO zostały rozdysponowane dobrze, czy też fatalnie.

Źr.wPolsce24 za Rzeczpospolita

Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk traci kontrolę nad aferami. Kłamstwa Kierwińskiego, przywileje "elit" i makabryczny szpital grozy

opublikowano:
Michał Woś w rozmowie z Marcinem Wikłą
Michał Woś w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Obecna koalicja rządząca tonie w niewyjaśnionych skandalach, a Donald Tusk widząc rozpadający się wizerunek swojej formacji, próbuje ratować się starymi, PR-owymi sztuczkami. Obraz obecnej władzy sypie się jak domek z kart, odsłaniając obrzydliwe kłamstwa czołowych polityków, rażące przywileje establishmentu oraz makabryczne patologie w państwowych instytucjach.
Polska

Pilne. Trzęsienie ziemi w warszawskim ratuszu. Dwie zastępczynie Trzaskowskiego zwolnione

opublikowano:
Rafał Trzaskowski podjął decyzję o dymisji dwóch swoich zastępczyń
Rafał Trzaskowski podjął decyzję o dymisji dwóch swoich zastępczyń (fot. wPolsce24)
Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra złożyły rezygnację z pełnienia funkcji wiceprezydentów Warszawy, a Rafał Trzaskowski je przyjął. Prezydent Warszawy zapowiedział też zwolnienia w miejskich spółkach. O decyzjach personalnych Trzaskowski poinformował podczas konferencji prasowej.
Polska

„Trzaskowski zachował się jak polityczny damski bokser”. Mocne wystąpienie kandydata PiS na premiera

opublikowano:
Potężne uderzenie Przemysława Czarnka w Rafała Trzaskowskiego
Rafał Trzaskowski zachował się jak polityczny damski bokser – ocenił zachowanie prezydenta Warszawy wobec serii afer w Szpitalu Południowym prof. Przemysław Czarnek na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie.
Polska

Minister naprawdę to powiedziała. Język, którego nie powstydziliby się hitlerowcy

opublikowano:
Minister Dziemianowicz-Bąk ty razem powiedziała za dużo
Minister Dziemianowicz-Bąk ty razem powiedziała za dużo (fot. wPolsce24)
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk do niedawna mogła uchodzić w oczach niektórych za jedną z bardziej roztropnych i umiarkowanych polityczek Lewicy. Niestety, członkostwo w rządzie tzw. "koalicji 13 grudnia" ewidentnie potrafi zaszkodzić każdemu. W swojej najnowszej, skandalicznej wypowiedzi pani minister zrzuciła maskę i postanowiła uderzyć w przeciwników politycznych z niewyobrażalną pogardą.