Tak Platforma chce bronić prezydenta od ośmiu gwiazdek na czole? Potężne kontrowersje wokół urzędowej „gazetki”

O sprawie informuje portal interia.pl. Krakowski urząd miasta planuje, zdaniem dziennikarzy, wydać ponad milion złotych „na promocję dokonań Aleksandra Miszalskiego”. Jak? Przez najbliższe pół roku (a więc w czasie, kiedy trwać będzie kampania referendalna) do mieszkańców ma regularnie trafiać wydawana przez podległych Miszalskiemu urzędników gazetka w nakładzie… 220 tys. egzemplarzy.
Olek był sceptyczny, ale dał się przekonać
Według informatorów Interii na pomysł wpadli krakowscy radni Platformy, którym nie podoba się, że oni i ich prezydent są krytykowani w mediach.
- Olek początkowo był sceptyczny ze zwiększeniem nakładu, ale ostatecznie daliśmy radę go przekonać – twierdzi informator portalu.
Czy krakowskie referendum może się powieść?
Przypomnijmy, że w Krakowie ruszyła zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum. Jeśli uda się je zebrać, mieszkańcy zdecydują w głosowaniu, czy Miszalski nadal będzie prezydentem. Według sondaży i ekspertów powodzenie referendum jest całkiem realne – krakowianie mają dość trwających od 2024 roku rządów polityka PO, który zasłynął publikując w internecie zdjęcie, na którym szczerzył się do aparatu a jego czoło „ozdabiało” nabazgrane długopisem osiem gwiazdek. To wulgarne hasło oznaczające „Jeb… PiS”.
Stanowisko urzędników z Krakowa
Krakowscy urzędnicy twierdzą, że wszystko jest w porządku. Po prostu przekształcają dwutygodnik w miesięcznik i odświeżają jego treść.
„Zmiana formuły wydawania Krakow.pl jest świadomą decyzją wynikającą z analizy potrzeb mieszkańców oraz skuteczności dotychczasowych kanałów komunikacji miasta i została podjęta na etapie planowania budżetu, we wrześniu 2025” – czytamy w oświadczeniu miasta.
źr. wPolsce24 za interia.pl











