Zagadkowe zgony młodych kobiet. Ślady prowadzą do anestezjologa

Śledczy bezpośrednio łączą działalność tej siatki ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie, które przedawkowały przepisywane przez lekarza substancje. To właśnie 58-letni anestezjolog z Dolnego Śląska miał odgrywać kluczową rolę w całym przestępczym procederze.
Jak ustalili śledczy, medyk hurtowo wystawiał recepty na silnie uzależniające leki psychotropowe oraz opioidy. Za każdą pojedynczą receptę inkasował do 250 złotych, natomiast przy większych, hurtowych zleceniach na jego konto wpływały jednorazowe przelewy sięgające nawet 2 tysięcy złotych. W ciągu zaledwie kilku miesięcy lekarz miał w ten sposób wzbogacić się o co najmniej 200 tysięcy złotych.
Co najbardziej porażające, zaangażowana w śledztwo policjantka ujawniła, że 58-latek wypisywał groźne preparaty bez jakiejkolwiek weryfikacji. Nie interesowały go historie chorób pacjentów ani właściwe dawkowanie leków. Zatrzymany przez policję lekarz próbował się usprawiedliwiać w kuriozalny sposób, twierdząc podczas przesłuchania, że jedynie „ratował tych, którzy wymagali pomocy”.
Ofiarami młode i bezbronne kobiety. Policja łączy kropki
Odbiorcami hurtowo wystawianych recept były przede wszystkim młode kobiety, które borykały się z poważnymi problemami emocjonalnymi oraz psychicznymi. Grupa przestępcza celowo uzależniała osoby młode, w tym także niepełnoletnie, od silnych substancji.
Mroczna prawda zaczęła wychodzić na jaw, gdy od 2021 roku w Krakowie zaczęto odnotowywać kolejne, zagadkowe zgony młodych kobiet z powodu przedawkowania leków. Śledczy, analizując zgromadzone dowody po kolejnych zgonach, zaczęli łączyć te pozornie niezwiązane ze sobą tragedie w jedną spójną sprawę. Obecnie policja szczegółowo bada, czy przestępcza działalność rozbitej grupy mogła przyczynić się do jeszcze większej liczby zgonów.
Wielka obława i 17 zatrzymanych
Przełom w śledztwie nastąpił w połowie sierpnia, kiedy to krakowscy i bydgoscy policjanci przeprowadzili wspólną akcję na terenie powiatu bydgoskiego. Zatrzymano wówczas parę – 37-letnią kobietę oraz 40-letniego mężczyznę, którzy aktywnie uczestniczyli w dystrybucji opioidów i uzależnianiu młodych ludzi.
Do tej pory w tej wielowątkowej sprawie zatrzymano już łącznie 17 osób. Dziesięć z nich, w tym zatrzymana 37-latka, decyzją sądu trafiło do tymczasowego aresztu. Wobec 40-letniego mężczyzny zastosowano dozór policyjny. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nie wykluczają, że ofiar tej niebezpiecznej działalności mogło być znacznie więcej.
źr. wPolsce24 za Interia











