Polska

Skandal na cmentarzu komunalnym w Legnicy. Rodziny zaglądają do wyrw, by znaleźć nazwiska bliskich

opublikowano:
To, co zastali na cmentarzu w Legnicy bliscy pochowanych tam niedawno osób, musiało złamać im serca
To, co zastali na cmentarzu w Legnicy bliscy pochowanych tam niedawno osób, musiało złamać im serca (Fot. Radio Wrocław)
To widok, który dla wielu mieszkańców Legnicy jest szokiem. Na Cmentarzu Komunalnym w Jaszkowie ziemia dosłownie zapada się pod grobami. Po ostatniej odwilży kilkadziesiąt mogił osunęło się nawet o metr w głąb ziemi. W niektórych miejscach, aby odczytać nazwisko zmarłego, trzeba zaglądać do powstałych wyrw. Mieszkańcy mówią wprost: „to wygląda przerażająco”.

Zamiast równych alejek i zadbanych nagrobków — głębokie zapadliska i osunięta ziemia. Tak dziś wygląda część Legnickiego Cmentarza Komunalnego w Jaszkowie. Po roztopach oraz intensywnym nawodnieniu gruntu zapadło się kilkadziesiąt świeżych mogił! Mieszkańcy, którzy odwiedzają groby bliskich, nie kryją oburzenia i strachu.

Naprawdę wygląda to przerażająco. Człowiek zastanawia się, czy w ogóle trumna nadal znajduje się na swoim miejscu relacjonuje pan Sławomir, jeden ze świadków sytuacji, cytowany przez Radio Wrocław.

W wielu miejscach powstały półmetrowe, a nawet głębsze wyrwy. Spacer między grobami stał się trudny i niebezpieczny.

Problem znany od lat. Cmentarz powstał bez odwodnienia

Nekropolia w Jaszkowie funkcjonuje od niespełna 13 lat, jednak — jak przyznaje zarządca — już na etapie projektowania popełniono poważne błędy. Szef Legnickiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Robert Acedoński potwierdza, że problem wynika m.in. z braku odpowiedniego systemu odwodnienia. Podczas roztopów teren zamienia się w grząskie bagno. Przez kilka dni pracownicy nie byli nawet w stanie dotrzeć do zapadniętych grobów ciężkim sprzętem, by uzupełnić ziemię.

To jednak nie pierwszy taki przypadek. W poprzednich latach mogiły również zapadały się lub były zalewane wodą po intensywnych opadach.

Czy Legnica powinna brać przykład z Nowego Orleanu?

Problem przypomina sytuację znaną z amerykańskiego Nowego Orleanu. Tam wysoki poziom wód gruntowych uniemożliwia tradycyjne pochówki pod ziemią. Dlatego powstały charakterystyczne naziemne grobowce — tzw. „Miasta Umarłych”. W Luizjanie zdecydowano się na takie rozwiązanie po tym, jak podczas powodzi trumny zaczęły wypływać na powierzchnię

Mieszkańcy: to cmentarz komunalny, a nie plac budowy

Największe emocje budzi fakt, że chodzi o miejską nekropolię, za której utrzymanie odpowiada samorząd. Rodziny zmarłych oczekują nie tylko szybkiego usunięcia skutków odwilży, ale przede wszystkim trwałego rozwiązania problemu, który — jak podkreślają — był przewidywalny od lat. Bo dla wielu odwiedzających widok zapadających się grobów to nie tylko problem techniczny.
To przede wszystkim naruszenie godności miejsca pochówku.

źr.wPolsce24 za radiowroclaw.pl

Polska

Flanka wschodnia bastionem bezpieczeństwa. Tłumy na Samorządowym Kongresie Trójmorza, znane nazwiska i kwantowa rewolucja

opublikowano:
Mateusz Morawiecki przemawia na Samorządowym Kongresie Trójmorza
Drugi dzień kongresu otworzyło wystąpienie Mateusza Morawieckiego (fot. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego)
– Jako państwa flanki wschodniej wyznaczamy tempo rozwoju gospodarczego i mamy wielką ambicję stać się bastionem bezpieczeństwa i doganiać tych, którzy rozwinęli się przed nami szybciej – mówił Mateusz Morawiecki drugiego dnia Samorządowego Kongresu Trójmorza.
Polska

Chaos i presja na zbrojeniówkę. Rząd podpisuje umowy SAFE w ostatniej chwili

opublikowano:
SAFE2
Polski rząd ma już tylko dwa dni na podpisanie umów w ramach unijnego programu pożyczkowego SAFE. Chodzi o dziesiątki miliardów złotych dla przemysłu zbrojeniowego. Negocjacje trwają do ostatniej chwili, a firmy alarmują o chaosie i presji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Minister Kierwiński dobrze wykonuje swoją pracę i należy to docenić - twierdzi poseł Norbert Pietrykowski

opublikowano:
pietyrykowski
Rozmowa Wikły - Norbert Pietrykowski (fot wPolsce24)
W rozmowie Wikły gościem był poseł Norbert Pietrykowski z koła parlamentarnego Centrum. Gość jednoznacznie wypowiedział się na temat pracy ministra spraw wewnętrznych i administracji: „Pan minister Kierwiński podejmuje trudne decyzje w zakresie bezpieczeństwa – zamiast atakować politycznie, powinniśmy oceniać merytorycznie.” Poruszono też temat polityki migracyjnej, opieki zdrowotnej oraz ewentualnej obecności Ryszarda Petru w rządzie.
Polska

Pilne! Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie odebrania Zełeńskiemu Orderu Orła Białego: "Udowodnił, że Ukraina nie jest gotowa na Europę”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego ( fot. wPolsce24)
Maski opadły. Władze w Kijowie po raz kolejny pokazują, że polska bezwarunkowa pomoc i solidarność są przez nich traktowane jednostronnie, a historyczna prawda nic dla nich nie znaczy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podjął skandaliczną decyzję o nadaniu jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych imienia „Bohaterów UPA”. Na tę prowokację ostro i stanowczo zareagował dziś Prezydent RP Karol Nawrocki, bezkompromisowo punktując mentalność ukraińskich elity.
Polska

Niewiarygodne. Premier Tusk usprawiedliwia Zełenskiego i atakuje prezydenta Nawrockiego. „Czy on upadł na głowę?”

opublikowano:
Donald Tusk zaskoczył obroną Zełeńskiego i promocji banderyzmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Donald Tusk zaskoczył obroną Zełeńskiego i promocji banderyzmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Wstrząsające i głęboko niepokojące słowa padły z ust premiera Donalda Tuska. Szef rządu w kuriozalny sposób postanowił wziąć w obronę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, jednocześnie przypuszczając brutalny atak na prezydenta Karola Nawrockiego. Poszło o status Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia.
Polska

Sikorski straszy Karola Nawrockiego i drwi. „Był już taki prezydent”

opublikowano:
Radosław Sikorski odpowiadał na pytania o relacje z prezydentem Karolem Nawrockim
Radosław Sikorski
- System, w którym prezydent będzie blokował procedury państwowe jest nie do przyjęcia – komentował słowa głowy państwa Radosław Sikorski, który postanowił jednocześnie postraszyć Karola Nawrockiego, przypominając ... katastrofę smoleńską.