Polska

Szef inspekcji pracy z zarzutami. Człowiek związany z PO miał nękać ludzi

opublikowano:
Włodzimierz B. jako szef PIP w Lublinie
Włodzimierz B. jako szef PIP w Lublinie (fot. https://lublin.pip.gov.pl/)
Szef Państwowej Inspekcji Pracy w województwie lubelskim, Włodzimierz B., usłyszał prokuratorski zarzut uporczywego nękania, czyli tzw. stalkingu. Według śledczych miał przez lata wysyłać wiadomości, wykonywać telefony oraz kierować anonimowe listy do pokrzywdzonych, wywołując u nich poczucie zagrożenia i naruszając ich prywatność.

Sprawa jest poważna - grozi za nią nawet do 8 lat więzienia. Prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze, w tym dozór policji oraz zakaz kontaktu i zbliżania się do pokrzywdzonych.

Urzędnik publiczny pod zarzutami

Nie chodzi jednak o „zwykłego obywatela”. Włodzimierz B. to osoba pełniąca funkcję publiczną - kierująca instytucją odpowiedzialną za przestrzeganie prawa pracy. Z ustaleń medialnych wynika, że wrócił na stanowisko w 2024 roku, już po zmianie władzy, a według niektórych źródeł miał być powiązany ze środowiskiem politycznym rządzącej koalicji, a konkretnie z Martą Wćisło jedną z twarzy lubelskiej Koalicji Obywatelskiej. 

Choć sama polityk zaprzecza tym związkom, sprawa rodzi pytania o mechanizmy awansów i nadzoru nad osobami zajmującymi kluczowe stanowiska w państwie.

System reaguje… ale czy wystarczająco szybko?

Z jednej strony można zauważyć, że organy ścigania podjęły działania - zatrzymanie, zarzuty i środki zapobiegawcze wskazują, że państwo formalnie funkcjonuje.

Z drugiej jednak strony pojawia się istotny problem: według prokuratury działania podejrzanego miały trwać nawet od 2022 roku do lutego 2026 roku.

To oznacza, że osoba pełniąca wysoką funkcję publiczną mogła przez długi czas pozostawać poza skuteczną kontrolą, mimo poważnych zarzutów dotyczących jej zachowania. Trudno nie odnieść wrażenia, że ktoś roztaczał nad nią parasol ochronny. 

Wizerunkowy problem instytucji państwa

Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że,, jak donosi portal Onet,  już po przedstawieniu zarzutów urzędnik występował publicznie jako szef inspekcji pracy, m.in. w programie regionalnej telewizji.

To rodzi pytania o standardy zarządzania kryzysowego i odpowiedzialność instytucji państwowych za własny wizerunek.

Sprawa wpisuje się w szerszą debatę o jakości państwa i standardach życia publicznego w Polsce, szczególnie w ostatnich latach rządów koalicji 13 grudnia. Niezależnie od sympatii politycznych, przypadki nieprawidłowości czy zarzutów dotyczące osób na wysokich stanowiskach zawsze podważają zaufanie obywateli do instytucji, a za czasów rządów Tuska i jego sojuszników jest ich zdecydowanie za dużo. 

W tym kontekście wypada zadać pytanie: jak wygląda proces weryfikacji kandydatów na stanowiska publiczne - skoro odpowiedzialne stanowisko kontrolne otrzymuje człowiek, który sam może mieć na sumieniu nadużycia?

Na tym etapie obowiązuje zasada domniemania niewinności, o winie lub jej braku rozstrzygnie sąd, ale trudno nie odnieść wrażenia, że w przypadku Koalicji Obywatelskiej problemy skrywają się pod każdym podniesionym kamieniem. 

źr. wPolsce24 za onet.pl

Polska

Młodzi ludzie z pewnością nie spodziewali się takich słów. Prezydent Karol Nawrocki zaskoczył zgromadzonych na spotkaniu

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki skierował do swoich młodych gości wyjątkowe słowa
Prezydent Karol Nawrocki skierował do swoich młodych gości wyjątkowe słowa (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Młodzi wchodzą do gry na najwyższym szczeblu. W Pałacu Prezydenckim trwa I Prezydencki Kongres Młodzieżowych Rad, a głowa państwa wysyła jasny sygnał: liczy na konkretne propozycje i realny wpływ młodego pokolenia na przyszłość kraju.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Zrobią to na przekór prezydentowi? Tusk po raz kolejny może zignorować polską rację stanu"

opublikowano:
Bartosz Bocheńczak w rozmowie z Marcinem Wikłą
Bartosz Bocheńczak w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Ostatnie wydarzenia w kraju wyraźnie pokazują, że Polacy mają dość politycznej poprawności, lekceważenia polskiej racji stanu oraz arogancji władz samorządowych. Jak zauważa Bartosz Bocheńczak, sekretarz Nowej Nadziei i kandydat Konfederacji na prezydenta Krakowa, odwołanie Aleksandra Miszalskiego to dopiero początek fali, która może zmieść liberalne elity w innych polskich miastach.
Polska

Czego domaga się przyszły premier? Czarnek stawia twarde warunki Kijowowi i żąda stanowczych działań od rządu Tuska

opublikowano:
Typowany przez PiS na premiera Przemysław Czarnek z jasną diagnozą
Typowany przez PiS na premiera Przemysław Czarnek z jasną diagnozą (fot. wPolsce24)
Polacy otworzyli swoje serca, portfele i domy dla uchodźców, nie pytając o bolesną przeszłość. W zamian Kijów bezczelnie gloryfikuje zbrodniarzy. Przemysław Czarnek w swoim najnowszym wystąpieniu nie przebiera w słowach: to skrajna nielojalność, która wymaga natychmiastowej i stanowczej reakcji zarówno ze strony ukraińskich władz, jak i rządu w Warszawie.
Polska

TYLKO U NAS. Kulisy ataku migranta na mieszkańca Lublina. Chirurg z dwudziestoletnim doświadczeniem: "Tak głębokiej rany jeszcze nie widziałem"

opublikowano:
Polak zaatkowany przez migranta
(fot. wPolsce24)
Mieszkańcy Lublina są wstrząśnięci brutalnym atakiem, do którego doszło w miniony weekend w jednym z lokalnych pubów. 41-letni obywatel Zimbabwe rozbił szklany kufel na głowie pana Grzegorza, powodując u niego głębokie rany i zagrożenie zdrowia. Ofiara przerywa milczenie, by przestrzec innych przed „polityką otwartych drzwi”. Telewizja wPolsce24 jako pierwsza w Polsce dotarła do ofiary brutalnego ataku.
Polska

Weronika Rogowska opisuje skandaliczne kulisy śmierci 18-letniego Polaka. Umierał w kajdankach, gdy policja słuchała kłamstw mordercy

opublikowano:
Weronika Rogowska na antenie wPolsce24
Weronika Rogowska (fot. Fratria)
Wstrząsające nagrania z interwencji brytyjskiej policji obiegły sieć, wywołując falę oburzenia. Henry Nowak, młody Polak, został brutalnie zamordowany przez imigranta, ale to on – leżąc we krwi – został zakuty w kajdanki. Sprawa, która przez pół roku była przemilczana przez mainstreamowe media, stała się symbolem upadku zachodniego systemu sprawiedliwości i ślepego przywiązania do poprawności politycznej.
Polska

Kijów dziękuje Czarzastemu, a w Polsce mówią „dość”! Jakubiak: Nie wyjdziemy na frajerów

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-06-02 172103
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA” wywołała potężny wstrząs w relacjach polsko-ukraińskich. Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki i poseł Marek Jakubiak domagają się twardej reakcji, politycy lewicy nawołują do „umiaru”. Kijów już dziękuje Włodzimierzowi Czarzastemu.