Strzelał do kotów jak do żywych tarcz! Koszmar zwierząt w Pasłęku

Działania sprawcy doprowadziły do cierpienia bezbronnych czworonogów. Jedno z trafionych zwierząt, z poważnymi obrażeniami ciała, musiało trafić pod opiekę weterynarza. Los drugiej ofiary pozostaje nieznany – do tej pory nie udało się odnaleźć drugiego kota, w którego stronę Mirosław K. mierzył ze swojej broni.
Broń znaleziona w aucie. Podejrzany przyznał się do winy
Przełom w sprawie nastąpił po interwencji śledczych z Elbląga. Jak przekazała prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu, w samochodzie 66-latka znaleziono broń pneumatyczną oraz zapas śrutu.
Podczas przesłuchania Mirosław K. przyznał się do strzelania do kotów, co formalnie oznacza przyznanie się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Surowe konsekwencje. Co grozi sprawcy?
Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Wobec podejrzanego zastosowano już środki zapobiegawcze w formie dozoru policyjnego, 5 tysięcy złotych poręczenia majątkowego oraz zakazu wyjazdu z kraju.
Za brutalne znęcanie się nad zwierzętami mieszkańcowi Pasłęka grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
źr. wPolsce24 za Radio Olsztyn











