Po co on wrócił? Legenda wyborów z 1990 roku murem za Putinem

Legendarny Stan Tymiński, uczestnik wyborów prezydenckich w 1990 roku i niespodziewany rywal Lecha Wałęsy w drugiej turze tych wyborów postanowił w wieku 78 lat powrócić do polskiej polityki. Okazało się, że ma dołączyć do Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna i wystartować z list tej partii w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Polityk zaczął od wywiadu z Krzysztofem Stanowskim w „Kanale Zero”. Prowadzący być może przewidywał dłuższą rozmowę, ale zakończył ją po takiej oto wymianie zdań, którą poprzedziła seria kuriozalnych teorii Tymińskiego, przekonującego, że to Ukraina napadła na Rosję, a nie odwrotnie.
Wyraźnie już poirytowany bzdurami wygadywanymi przez swojego gościa Stanowski wreszcie zapytał: - „Czy jest w historii Putina coś co panu bardzo przeszkadza?”
- „Nie widzę czegoś takiego” – odparł Tymiński.
- „Wysadzenie bloków mieszkalnych”? - zapytał Stanowski.
- „Bloków? Gdzie? - w Rosji, - ja nic takiego nie widzę, nie znam tej sytuacji” – mówił wyraźnie zbity z tropu Tymiński
- „Nic, co wywołuje kontrowersje?” – dopytywał Stanowski, ewidentnie licząc na minimalny przejaw zdrowego rozsądku u swojego gościa.
- „Rosja ma szczęście, że ma takiego lidera jak Putin!” – wypalił Tymiński i na tym rozmowa się skończyła.
Masowe morderstwa wyniosły Putina do władzy
Przypomnijmy, że sprawa, o którą pytał Tymińskiego Stanowski dotyczy serii zamachów bombowych w Rosji w 1999 roku, które kremlowska propaganda przypisała czeczeńskim bojownikom, ale które do dziś budzą ogromne wątpliwości. W wyniku eksplozji w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku zginęło ponad 300 osób, a ponad tysiąc zostało rannych.
Wiele niezależnych źródeł i badaczy wskazywało na udział rosyjskich służb specjalnych FSB w operacji typu „fałszywa flaga”. Szczególnie głośny był tzw. incydent w Riazaniu, gdzie mieszkańcy wykryli materiały wybuchowe w piwnicy budynku, a służby ostatecznie uznały to za… „ćwiczenia”. Dodatkowo Przewodniczący Dumy, Giennadij Sielezniow, ogłosił wiadomość o wybuchu w Wołgodońsku trzy dni przed faktycznym zdarzeniem.
Sprawa do dziś pozostaje niewyjaśniona, a osoby próbujące ją badać – jak były agent FSB Aleksander Litwinienko czy dziennikarka Anna Politkowska – zostały zamordowane. To właśnie w cieniu tych wydarzeń Władimir Putin budował swoją pozycję „twardego lidera”, co ostatecznie doprowadziło go do zwycięstwa w wyborach prezydenckich w 2000 roku.
Miejmy nadzieję, że Stan Tymiński nie zdobędzie mandatu posła w przyszłorocznych wyborach.
źr. wPolsce24











