Polska

Ujawnił się autor prowokacji! Reporter TVN24 wylał żale w internecie, nie znalazł zrozumienia

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie swojego wystąpienia nie zostawił pola na wątpliwości co myśli o Władimirze Putinie. Mimo to Mateusz Półchłopek postanowił jeszcze "dopytać"
Prezydent Karol Nawrocki w czasie swojego wystąpienia nie zostawił pola na wątpliwości co myśli o Władimirze Putinie. Mimo to Mateusz Półchłopek postanowił jeszcze "dopytać" (Fot. PAP/Darek Delmanowicz/X)
Sprawa mocnej reakcji Karola Nawrockiego na prowokacyjne pytanie zadane przez reportera TVN24 ma swój ciąg dalszy. Tym razem głos zabrał sam autor zamieszania – Mateusz Półchłopek, który postanowił opisać swoją traumę w mediach społecznościowych.

Półchłopek napisał że, "w swojej kilkunastoletniej pracy po raz pierwszy spotkał się z tak emocjonalną reakcją polityka na zadane pytanie. Podkreślił też, że rolą dziennikarza jest zadawanie pytań". Ale nie znalazł zrozumienia.

Internauci błyskawicznie przypomnieli kluczowy kontekst całej sytuacji – pytanie padło w momencie, gdy nie była przewidziana sesja pytań od dziennikarzy. Było to oficjalne wystąpienie przywódców, a nie konferencja z udziałem mediów w formule konferencji prasowej.

Pytanie czy prowokacja?

Właśnie dlatego wielu komentujących uznało zachowanie reportera nie za „wykonywanie obowiązków”, lecz za świadome złamanie zasad i próbę wywołania politycznego spięcia. W odpowiedziach pojawiły się bardzo mocne opinie – od zarzutów o brak profesjonalizmu, aż po oskarżenia o celową prowokację.

Nie brakowało też głosów publicystów. Miłosz Lodowski napisał wprost, że dziennikarz nie powinien „płakać po swojej ustawce, bo to niemęskie”.

Z kolei dziennikarz telewizji wPolsce24 Wojciech Biedroń zwrócił uwagę na – jego zdaniem – podwójne standardy i brak podobnej dociekliwości wobec innych polityków.

Cała sytuacja jeszcze mocniej wybrzmiewa w kontekście samej reakcji prezydenta. Karol Nawrocki nie tylko stanowczo upomniał dziennikarza, ale też jednoznacznie odniósł się do tematu, który miał być osią prowokacji.
– Władimir Putin to zbrodniarz – podkreślił, ucinając wszelkie spekulacje.

Pytał tak, jakby w ogóle nie słuchał

Prezydent Karol Nawrocki ma bardzo jednoznaczną opinię o przywódcy Federacji Rosyjskiej. Naprawdę nie ma tu żadnych półcieni ani niejasności. W swojej wypowiedzi, która poprzedziła wyskok Półchłopka prezydent Nawrocki bardzo jasno opisał swoje stanowisko. Tymczasem pytanie jakie zadał pracownik TVN24, nie bez kozery nazywanej prześmiewczo "Tusk vision network" zostało sformułowane tak, jakby zupełnie nie słuchał on tego, co wcześniej mówił prezydent. 

źr. wPolsce24 za X

Polska

Dlaczego tak bezpardonowo koalicja atakuje prezydenta? Wiadomości wPolsce24 ujawniają wyrachowany plan obozu Tuska

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi
Prezydent Karol Nawrocki niezmiennie jest najbardziej popularnym polskim politykiem. To sprawia, że Tusk się go boi (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Donald Tusk i politycy koalicji rządzącej nie ustają w bezpardonowych atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Za wyszukaną retoryką o „politycznych szachach” czy uszczypliwościami pod adresem głowy państwa kryje się jednak twarda i chłodna kalkulacja. Jak ujawniają „Wiadomości wPolsce24”, w sztabach rządzących narasta strach przed scenariuszem, który może przesądzić o losach władzy w Polsce.
Polska

Incydent podczas wyborów w Krakowie. Poszedł do lokalu, teraz grożą mu 3 lata więzienia

opublikowano:
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie
Mimo dwóch incydentów wybory w Krakowie przebiegają raczej spokojnie (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Spokojny przebieg przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa zakłócił incydent w jednym z lokali na Woli Justowskiej. Starszy mężczyzna po pobraniu karty do głosowania podarł ją i wyrzucił do kosza na śmieci. Policja szybko namierzyła sprawcę, któremu za ten impulsywny gest grozi surowa kara.
Polska

„Za darmo”? Minister Cienkowska tłumaczy się z udziału w pokazie mody

opublikowano:
inister kultury Marta Cienkowska odniosła się do kontrowersji wokół swojego udziału w pokazie mody Fundacji Kraina, podkreślając, że wystąpiła w nim pro bono.
Marta Cienkowska (fot.Screenshot - X/Mateusz Kurzajewski)
Minister kultury Marta Cienkowska postanowiła publicznie odnieść się do ostatniej afery związanej z jej udziałem w pokazie mody Fundacji Kraina. Choć wspomniany podmiot miał otrzymać prawie 150 tysięcy złotych, sama polityk tłumaczy, iż jej udział w tym wydarzeniu... był za darmo.
Polska

Niemka zarzuca próbę oszustwa i wyłudzenia... polskiej policji

opublikowano:
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro
Niemka zarzuca polskiej policji, że... okradła ją na 105 euro (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Zwykła wizyta na przygranicznej stacji benzynowej w Polsce skończyła się dla obywatelki Niemiec ogromnym zaskoczeniem. Jak informuje serwis Deutsche Welle, kobieta, która uregulowała rachunek za paliwo i wróciła do domu, otrzymała telefon od polskiej policji. Z jej relacji wynika, że funkcjonariusze zarzucili jej kradzież i domagali się natychmiastowego przyjazdu z gotówką.
Polska

Wyborcy idą do urn, a strażacy walczą z ogniem. Groźny pożar w wyborczą niedzielę w Krakowie

opublikowano:
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21
Trwa głosowanie w Krakowie. Wybory nowego prezydenta miasta potrwają do godziny 21 (Fot. PAP/Łukasz Gągulski)
Niedziela w stolicy Małopolski upływa pod znakiem podwyższonej temperatury – i to dosłownie. Podczas gdy krakowianie ruszyli do urn, by w przedterminowych wyborach zdecydować o przyszłości miasta, w Nowej Hucie wybuchł niebezpieczny pożar hali magazynowej. Choć w lokalach wyborczych panuje spokój, służby ratunkowe mają pełne ręce roboty.
Polska

Rewolucja na polsko-ukraińskiej granicy! Ukraińskie służby mają pracować w Polsce

opublikowano:
Funkcjonariusze Straży Granicznej podczas patrolu
Ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej mają pracować po polskiej stronie granicy. (fot. Fratria)
Polska i Ukraina pracują nad porozumieniem dotyczącym wspólnej kontroli granicznej. Jeśli umowa wejdzie w życie, ukraińscy celnicy oraz funkcjonariusze straży granicznej będą wykonywać swoje obowiązki bezpośrednio po polskiej stronie granicy.