Ujawnił się autor prowokacji! Reporter TVN24 wylał żale w internecie, nie znalazł zrozumienia

Półchłopek napisał że, "w swojej kilkunastoletniej pracy po raz pierwszy spotkał się z tak emocjonalną reakcją polityka na zadane pytanie. Podkreślił też, że rolą dziennikarza jest zadawanie pytań". Ale nie znalazł zrozumienia.
W swojej kilkunastoletniej pracy dziennikarskiej po raz pierwszy spotkałem się z tak emocjonalną reakcją polityka na moje pytanie, co było dla mnie zaskoczeniem, zwłaszcza że było ono skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej. Rolą dziennikarzy jest zadawanie pytań, na tym polega…
— Mateusz Półchłopek (@M_Polchlopek) March 24, 2026
Internauci błyskawicznie przypomnieli kluczowy kontekst całej sytuacji – pytanie padło w momencie, gdy nie była przewidziana sesja pytań od dziennikarzy. Było to oficjalne wystąpienie przywódców, a nie konferencja z udziałem mediów w formule konferencji prasowej.
Pytanie czy prowokacja?
Właśnie dlatego wielu komentujących uznało zachowanie reportera nie za „wykonywanie obowiązków”, lecz za świadome złamanie zasad i próbę wywołania politycznego spięcia. W odpowiedziach pojawiły się bardzo mocne opinie – od zarzutów o brak profesjonalizmu, aż po oskarżenia o celową prowokację.
Nie brakowało też głosów publicystów. Miłosz Lodowski napisał wprost, że dziennikarz nie powinien „płakać po swojej ustawce, bo to niemęskie”.
Nie płacz synu po swojej ustawce, bo to nie jest męskie
— Milosz Lodowski 🇵🇱 💯 (@miloszlodowski) March 24, 2026
Z kolei dziennikarz telewizji wPolsce24 Wojciech Biedroń zwrócił uwagę na – jego zdaniem – podwójne standardy i brak podobnej dociekliwości wobec innych polityków.
Wrzeszczał pan tak na premiera Tuska, który odmawia odpowiedzi na pytania dziennikarzy? Bywa pan w KPRM (ale nie na audiencjach), gdy wyrzuca się dziennikarzy po kilkunastu minutach monologu Tuska, bez możliwości zadawania mu pytań? Czy może w ramach "kilkunastoletniej pracy"…
— Wojciech Biedroń (@WBiedron) March 24, 2026
Cała sytuacja jeszcze mocniej wybrzmiewa w kontekście samej reakcji prezydenta. Karol Nawrocki nie tylko stanowczo upomniał dziennikarza, ale też jednoznacznie odniósł się do tematu, który miał być osią prowokacji.
– Władimir Putin to zbrodniarz – podkreślił, ucinając wszelkie spekulacje.
Pytał tak, jakby w ogóle nie słuchał
O ile jest się ograniczonym intelektualnie i nie potrafi się słuchać ze zrozumieniem wypowiadanego tekstu, to nie powinno się pracować w tej profesji zwanej dziennikarstwem. Chciałeś zabłysnąć durnym pytaniem przed władzami TVN-u, a zrobiłeś z siebie BŁAZNA w skali POLSKI pic.twitter.com/WDBFc8jvJX
— Mirosław Zysk (@BORGHI9591) March 24, 2026
Prezydent Karol Nawrocki ma bardzo jednoznaczną opinię o przywódcy Federacji Rosyjskiej. Naprawdę nie ma tu żadnych półcieni ani niejasności. W swojej wypowiedzi, która poprzedziła wyskok Półchłopka prezydent Nawrocki bardzo jasno opisał swoje stanowisko. Tymczasem pytanie jakie zadał pracownik TVN24, nie bez kozery nazywanej prześmiewczo "Tusk vision network" zostało sformułowane tak, jakby zupełnie nie słuchał on tego, co wcześniej mówił prezydent.
Nie zrozumiałeś stanowiska Prezydenta Karola Nawrockiego,to jeszcze raz posłuchaj. pic.twitter.com/zZrFWs7d6B
— Rocky Balboa (@Bernard85065859) March 24, 2026
źr. wPolsce24 za X
Czytaj także











