Polska

Sroga zima przypomniała, jak wyjątkowym i bogatym językiem jest polski. Oto słowa, których prawie nikt już nie pamięta

opublikowano:
Zimowe gałązki pokryte szadzią. Poza wieloma uciążliwościami zima w Polsce ma też piękne oblicza, a każde z nich nasi przodkowie potrafili bardzo precyzyjnie nazwać
Zimowe gałązki pokryte szadzią. Poza wieloma uciążliwościami zima w Polsce ma też piękne oblicza, a każde z nich nasi przodkowie potrafili bardzo precyzyjnie nazwać (Fot. Pixabay)
Tegoroczna zima nie tylko testuje cierpliwość kierowców i pasażerów, ale także odkrywa na nowo bogactwo języka polskiego. Śryż, okiść, szreń czy morszkulce — słowa brzmiące dziś egzotycznie — przez wieki były naturalną częścią codziennego słownika mieszkańców naszej Ojczyzny. Jak podkreślają językoznawcy i przyrodnicy, polszczyzna zawsze była blisko pogody, a szczególnie zimy.

Zestawienie dawnych nazw zimowych zjawisk przyrodniczych opublikowało w mediach społecznościowych Towarzystwo Krajoznawcze Krajobraz. Pomysłodawcą inicjatywy jest Jan Mencwel, członek towarzystwa.

– To w większości dość stare słowa i nie jest przypadkiem, że mamy w języku polskim tyle zwrotów opisujących zimowe zjawiska. Zimy trwały u nas zwykle długo, były mroźne i śnieżne. Mamy więc bardzo dużo określeń, które po prostu zapomnieliśmy – powiedział Jan Mencwel.

Mróz jest „nasz”, słowiański

Zdaniem językoznawców nie chodzi wyłącznie o sentyment. Nazwy związane z zimnem zajmują w polszczyźnie miejsce szczególne.

– Nazwy zimna i tego, co z zimną związane, są w polszczyźnie i w językach słowiańskich trochę bardziej swoiste niż nazwy związane z ciepłem. Mróz i lód jest nasz, słowiański. To nie znaczy, że inni nie mają na nie określeń, ale być może w tych określeniach zimna pojawia się ślad dawnych epok, kiedy rzeczywiście było nam dość zimno – zauważa prof. Marek Łaziński.

Co oznaczają te zapomniane słowa?

Wśród przywróconych określeń znalazł się m.in. śryż — skupisko gąbczastych bryłek z kryształków lodu, tworzących się w rzekach przy temperaturze poniżej zera. To także pierwszy etap zamarzania rzeki.

Okiść to z kolei gruba warstwa ciężkiego, mokrego śniegu osiadającego na drzewach, często prowadząca do łamania gałęzi, a nawet całych pni.

Szreń oznacza twardą, zbitą pokrywę śnieżną powstałą po częściowym roztopieniu i ponownym zamarznięciu. Lepiej znana szadź to osad lodu tworzący się z przechłodzonych kropelek wody.

Wyjątkowo malowniczym określeniem są morszkulce — naturalne kule lodowe tworzące się na brzegach mórz i jezior, gdy fale poruszają wodę o temperaturze bliskiej zera.

Na liście znalazły się także oparzelisko — miejsce na torfowisku, jeziorze lub rzece, które nie zamarza nawet przy silnym mrozie, oraz torosy, czyli spiętrzenia kry lodowej napierającej na siebie.

Inne rzadziej używane słowa to sastrugi (fałdy śniegu uformowane przez wiatr) czy przetaina — miejsce, gdzie lód lub śnieg stopniał i łatwo wpaść w wodę.

Język ludzi bliskich naturze

Jak podkreśla Michał Książek, przyrodnik i autor „Atlasu dziur i szczelin”, wiele z tych słów wciąż funkcjonuje w wąskich środowiskach.

– My, przyrodnicy, ludzie obcujący z przyrodą, używamy tych słów, które potocznie funkcjonują rzadko. Wraz z nastaniem zimy używamy np. słowa szreń, oznaczającego twardy zbity śnieg, po którym stąpają i w który zapadają się np. sarny – powiedział Książek.

Jednocześnie zwraca uwagę, że zmiany klimatu wpływają nie tylko na przyrodę, ale i na język.

– Język polski, który wywodzi się w dużej mierze z ludowej polszczyzny, był bardzo blisko zjawisk pogodowych. Na opady deszczu i śniegu mamy co najmniej kilkanaście określeń. Tegoroczna zima więc nieco ratuje nas od zapomnienia tych słów – dodał przyrodnik.

Miasta zabierają słowa

Zdaniem prof. Marka Łazińskiego zanik takich określeń to także efekt przemian społecznych XX wieku.

– Im mniej nas mieszka poza miastem i ma szansę na co dzień oglądać konkretne zjawiska przyrodnicze i je nazywać, tym mniej są nam te słowa potrzebne, nawet niezależnie od tego, jak ostra jest zima – wskazał.

Co ciekawe, niektóre z tych terminów nigdy nie były powszechne. Prof. Łaziński przypomina, że w słowniku Witolda Doroszewskiego pojawiają się z dopiskiem „tak zwany”.

– W „Trybunie Ludu” z 1965 roku można przeczytać: „na otwartym morzu zamarzanie poprzedza pojawienie się igiełek lodu w postaci zawiesin tak zwanego śryżu”. Skoro użyto „tak zwanego”, to znaczy, że nawet wtedy nie było to słowo oczywiste – tłumaczył językoznawca.

Jak podsumował, kluczowe jest to, czy przeciętny człowiek miał okazję zobaczyć dane zjawisko na własne oczy. A choć dziś wszystko możemy zobaczyć w internecie, na co dzień niewielu z nas potrzebuje słowa „morszkulce”.

Słownik – zapomniane słowa polskiej zimy

Śryż - skupisko gąbczastych bryłek utworzonych z kryształków lodu. Powstaje w rzekach przy temperaturze poniżej 0°C i stanowi pierwszy etap zamarzania wody.

Okiść - gruba, ciężka warstwa mokrego śniegu osiadająca na drzewach, często powodująca łamanie gałęzi, a nawet całych pni.

Szreń - twarda, zbita pokrywa śnieżna powstająca po częściowym roztopieniu i ponownym zamarznięciu śniegu. Charakterystyczna dla mroźnych zim.

Szadź - osad lodu tworzący się z przechłodzonych kropelek wody, osiadających na gałęziach, liniach energetycznych czy konstrukcjach.

Morszkulce - naturalne kule lodowe tworzące się na brzegach mórz i jezior, gdy fale poruszają wodę o temperaturze bliskiej 0°C.

Torosy - spiętrzenia kry lodowej powstające w wyniku jej napierania i pękania — szczególnie widowiskowe na zamarzających rzekach i jeziorach.

Oparzelisko - miejsce na torfowisku, jeziorze lub rzece, które nie zamarza nawet podczas silnych mrozów.

Sastrugi - fałdy i grzbiety śniegu uformowane przez silny wiatr, często spotykane na otwartych przestrzeniach.

Przetaina - miejsce, w którym lód lub śnieg stopniał, tworząc niebezpieczną przerwę w pokrywie — łatwo wpaść w wodę.

Kra - oderwane fragmenty lodu unoszące się na rzekach lub zbiornikach wodnych podczas odwilży lub zamarzania.

źr. wPolsce24 za PAP/sjp.pwn.pl

 

Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.
Polska

„Ludzie dążą do obrony własnej tożsamości”. Rozmowa z liderem francuskiego Zjednoczenia Narodowego już w sobotę na antenie wPolsce24

opublikowano:
Rozmowa z Jordanem Bardellą w sobotę na antenie wPolsce24
- Ludzie dążą do ochrony granic oraz do obrony własnej tożsamości, chcą Europy narodów, chcą nowej architektury europejskiej – przekonuje na antenie telewizji wPolsce24 francuski polityk Jordan Bardella, jeden z liderów Zjednoczenia Narodowego. Cała rozmowa w sobotę o godz. 12.30.
Polska

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełeńskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję (Fot. PAP/Marcin Obara)
Karol Nawrocki zdecydował, że Wołodymyr Zełeński straci najwyższe polskie odznaczenie. Prezydent podkreślił, że Polacy nie zapominają o swoich przodkach, pomordowanych w bestialski sposób przez UPA.
Polska

„To człowiek Trzaskowskiego. Chwalił się tym”. Były pracownik Szpitala Południowego ujawnia kulisy pracy na SOR

opublikowano:
Szpital Południowy w Warszawie, gdzie według relacji byłego pracownika dochodziło do konfliktów na SOR
Dawid wymyślił jakąś niesamowicie pilną konsultację. I natychmiast chciał, żeby chirurdzy przyszli konsultować – opowiada na antenie wPolsce24 były pracownik warszawskiego Szpitala Południowego. Zarządzana przez ratusz placówka od kilku dni znajduje się w centrum skandalu, a jej bohaterem jest młody lekarz bez specjalizacji i były radny KO Dawid Kacprzyk.