Sławomir Mentzen jak Lord Vader? Imperium Kontratakuje, ale sprawa jest poważniejsza niż się wydaje

Nazwa nie jest przypadkowa, ale sytuacja – już całkiem serio – dotyczy przyszłości partii. Sąd Okręgowy w Warszawie postanowił bowiem wykreślić Nową Nadzieję z ewidencji partii politycznych po wniosku Państwowej Komisji Wyborczej. Powodem ma być niezłożenie w terminie sprawozdania finansowego za 2024 r. Partia twierdzi, że dokument złożono na czas, a spór dotyczy interpretacji przepisów. Sprawa nie jest jeszcze prawomocnie rozstrzygnięta.
Na wszelki wypadek powstał jednak „plan B”. 7 stycznia do rejestru wpisano partię Imperium Kontratakuje. Teraz ma dojść do połączenia obu ugrupowań, tak by – niezależnie od wyroku – zachować nazwę Nowa Nadzieja i ciągłość funkcjonowania środowiska politycznego Mentzena.
Będzie Imperium albo Nadzieja
Działacze przekonują, że sobotni kongres ma charakter wyłącznie techniczny i służy uporządkowaniu formalności. W praktyce scenariusz może wyglądać tak: członkowie Nowej Nadziei przejdą do Imperium Kontratakuje, które następnie zmieni nazwę na… Nowa Nadzieja. Jeśli natomiast odwołanie od decyzji o wykreśleniu zostanie uwzględnione, „techniczna” partia prawdopodobnie nie będzie prowadzić działalności.
Brzmi jak polityczne „Imperium kontratakuje”, ale gra jest realna. Chodzi o byt prawny partii, jej nazwę, struktury i możliwość dalszego funkcjonowania bez przerwy administracyjnej.
Czy Mentzen okaże się tu Lordem Vaderem, budującym nowe Imperium, czy raczej Luke'iem Skywalkerem, ratującym Nową Nadzieję przed zniknięciem z rejestru?
źr. wPolsce24 za PAP











