Polska

Skandal! Skazany pedofil przez miesiące pracował z dziećmi

opublikowano:
AIW_IMG_9297 (1)
Skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa pedofilskie 59-letni pracownik do ostatnich dni przed zatrzymaniem wykonywał obowiązki na miejskich obiektach sportowych w Lubaniu. Choć sąd oficjalnie poinformował władze miasta o wyroku i zakazie pracy z dziećmi, mężczyzna nie został odsunięty od miejsca, w którym codziennie przebywali nieletni.

Zatrzymanie 59-latka nastąpiło 30 stycznia bieżącego roku bezpośrednio w jego miejscu pracy – na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Lubaniu w woj. dolnośląskim. Funkcjonariusze policji z Bolesławca działali na podstawie decyzji sądu, który skierował mężczyznę do odbycia kary 2 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Zatrzymany został wyprowadzony w kajdankach z obiektu, z którego regularnie korzystają dzieci i młodzież.

Krzywdził dziewczynkę

Sprawa dotyczy czynów popełnianych w okresie od czerwca 2021 do maja 2022 roku, kiedy mężczyzna przez wiele miesięcy krzywdził 14-letnią dziewczynkę.

Wyrok skazujący zapadł w pierwszej instancji w grudniu 2024 roku, natomiast prawomocne rozstrzygnięcie ogłoszono 2 października 2025 roku. Sąd orzekł wobec skazanego nie tylko karę pozbawienia wolności, lecz także wieloletni zakaz wykonywania pracy związanej z wychowaniem, opieką lub edukacją osób małoletnich.

Zignorowany wyrok

Mimo tego Tadeusz K. nadal pozostawał zatrudniony jako pracownik techniczny w dotychczasowym miejscu pracy. W trakcie całego postępowania, a także po uprawomocnieniu się wyroku, miał swobodny dostęp do infrastruktury sportowej, w tym hal, boisk oraz basenu, z którego na co dzień korzystały przede wszystkim dzieci i młodzież.

Jego obowiązki wiązały się również z przebywaniem w przestrzeniach szczególnie wrażliwych, takich jak szatnie czy sanitariaty, z których korzystają nieletni użytkownicy obiektu.y

Kto zawiódł?

Jak wynika z informacji przekazanych przez Sąd Rejonowy w Bolesławcu, procedury informacyjne zostały dopełnione niezwłocznie po uprawomocnieniu się wyroku. Oznacza to, że o treści orzeczenia został powiadomiony Urząd Miasta Lubań, który sprawia nadzór nad miejskim ośrodkiem sportowym, który zatrudniał 59-latka.

Mimo tej wiedzy magistrat nie podjął żadnych działań, które ograniczyłyby kontakt mężczyzny z dziećmi.

Władze miasta do tej pory nie przedstawiły szczegółowych wyjaśnień. Burmistrz Grzegorz Wieczorek, zapytany o przyczyny utrzymania stosunku pracy ze skazanym, zapowiedział jedynie, że odniesie się do sprawy w najbliższych dniach.

Tymczasem rodzice dzieci korzystających z miejskich obiektów sportowych oczekują odpowiedzi na pytanie, dlaczego pomimo sądowych zakazów i oficjalnych pism, narażono bezpieczeństwo i życie ich pociech poprzez sam fakt dalszego zatrudniania osoby, która została prawomocnie skazana za czyny o charakterze pedofilskim.

Źr. wPolsce24 za eluban.pl

 

Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.
Polska

„Ludzie dążą do obrony własnej tożsamości”. Rozmowa z liderem francuskiego Zjednoczenia Narodowego już w sobotę na antenie wPolsce24

opublikowano:
Rozmowa z Jordanem Bardellą w sobotę na antenie wPolsce24
- Ludzie dążą do ochrony granic oraz do obrony własnej tożsamości, chcą Europy narodów, chcą nowej architektury europejskiej – przekonuje na antenie telewizji wPolsce24 francuski polityk Jordan Bardella, jeden z liderów Zjednoczenia Narodowego. Cała rozmowa w sobotę o godz. 12.30.
Polska

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełeńskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję (Fot. PAP/Marcin Obara)
Karol Nawrocki zdecydował, że Wołodymyr Zełeński straci najwyższe polskie odznaczenie. Prezydent podkreślił, że Polacy nie zapominają o swoich przodkach, pomordowanych w bestialski sposób przez UPA.
Polska

„To człowiek Trzaskowskiego. Chwalił się tym”. Były pracownik Szpitala Południowego ujawnia kulisy pracy na SOR

opublikowano:
Szpital Południowy w Warszawie, gdzie według relacji byłego pracownika dochodziło do konfliktów na SOR
Dawid wymyślił jakąś niesamowicie pilną konsultację. I natychmiast chciał, żeby chirurdzy przyszli konsultować – opowiada na antenie wPolsce24 były pracownik warszawskiego Szpitala Południowego. Zarządzana przez ratusz placówka od kilku dni znajduje się w centrum skandalu, a jej bohaterem jest młody lekarz bez specjalizacji i były radny KO Dawid Kacprzyk.