Polska

Senator Lewicy wygadała się, komu służy nowa ustawa! Polacy przypomnieli, że oni też żyją z problemami

opublikowano:
Politycy lewicy na konferencji prasowej
Senator Lewicy przyznała dla kogo jest nowa ustawa. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Rząd Donalda Tuska przyjął kontrowersyjną ustawę o zabezpieczeniu socjalnym artystów, która ma kosztować budżet państwa setki milionów złotych. Choć władza mówi o „podaniu ręki najsłabszym”, senator Lewicy Anna Górska wprost przyznała, dla kogo naprawdę są te przepisy: dla jej „bliskich znajomych”.

Zamiast merytorycznej dyskusji o systemie ubezpieczeń, dowiedzieliśmy się, kto realnie skorzysta na nowym prawie. Anna Górska, senator Lewicy, we wpisie na platformie X rozwiała wątpliwości co do rzeczywistych intencji. Jak sama przyznaje, to właśnie dla jej znajomych powstała wspomniana ustawa.

Wśród moich bliskich znajomych jest malarka, pracująca w korpo, przez co nie może jeździć na wystawy, na które jest zapraszana, czy wybitna basistka, autorka muzyki do spektakli teatralnych, która musiała pracować jako handlowiec, żeby mieć emeryturę. Ta ustawa jest dla nich" – napisała senator.

To wyznanie stało się zapalnikiem dla fali krytyki. Komentatorzy zauważają, że państwo tworzy specjalną kastę uprzywilejowanych, podczas gdy miliony Polaków muszą radzić sobie w trudnych warunkach rynkowych bez dodatkowego wsparcia z budżetu.

Internauci miażdżą narrację o „pomocy”: „Nie jesteśmy blisko elity”

Reakcja opinii publicznej była natychmiastowa i bolesna dla koalicji rządzącej. Internauci punktują elitarny charakter ustawy, która zdaje się pomijać setki tysięcy ciężko pracujących Polaków.

Wśród moich bliskich znajomych są dziesiątki ludzi, którzy w najczarniejszych latach (bezrobocie 15-20%, rekordowa skala zatrudnienia pozakodeksowego, głodowe płace itp.) przepracowali długie lata na bezskładkowych umowach śmieciowych w ciężkiej i odpowiedzialnej pracy, ale nikt się nie przejmuje ich głodowymi emeryturami, bo nie są blisko elity i nie zajmują się inteligencko-próżniaczymi aktywnościami"– czytamy w jednym z komentarzy pod wpisem senator.

Inny użytkownik zauważył, że „większość ludzi na tej planecie zajmuje się tym, czego nie lubi, aby się jakoś utrzymać”.

Ale ustawa jest tylko dla Pani bliskich. Wymowne" – dodał.

375 milionów złotych z kieszeni podatnika

Pod płaszczykiem „bezpieczeństwa socjalnego” kryje się potężny drenaż budżetu. Nowe przepisy gwarantują osobom ze „statusem artysty” dostęp do publicznej opieki medycznej, refundowanych leków oraz świadczeń emerytalnych, do których państwo będzie dopłacać.

Koszt tej operacji w samym 2027 roku szacuje się na blisko 375 milionów złotych. Pieniądze te zostaną wydane na grupę osób, które – jak wynika z wpisu senator Górskiej – często są po prostu blisko politycznych elit. Aby otrzymać wsparcie, wystarczy uzyskać oficjalny status artysty w nowo powstałym Centrum Edukacji i Pracy Artystycznej, a dochód z ostatnich trzech lat nie może przekraczać 125 proc. minimalnego wynagrodzenia.

źr. wPolsce24 za X.com

Polska

„Ojciec narodu”, „bohater”. Reportaż telewizji wPolsce24 obnaża bolesną prawdę o Ukrainie

opublikowano:
Bandera 2
„Kim jest dla ciebie Stepan Bandera?” – pytał mieszkańców zachodniej Ukrainy Piotr Czyżewski, autor reportażu „W cieniu Bandery. Złowroga spuścizna UPA” wyemitowanego na antenie telewizji wPolsce24. W odpowiedzi słyszał: „Ojciec narodu”, „bohater Ukrainy”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Lobby ukraińskie i niemieckie kieruje rządem – były wicepremier Jacek Sasin nie zostawia suchej nitki na rządzie Tuska

opublikowano:
Jacek Sasin podczas programu Rozmowa Wikły w stacji wPolsce24, komentuje politykę rządu i relacje z Ukrainą
Jacek Sasin krytykuje rząd za wpływy lobby ukraińskiego i niemieckiego – Rozmowa Wikły (fot wPolsce24)
Były wicepremier Jacek Sasin w programie „Rozmowa Wikły” ostro skrytykował działania obecnego rządu, zarzucając mu uległość wobec „lobby ukraińskiego” oraz brak skutecznej obrony polskich interesów narodowych. Polityk odniósł się również do kwestii historycznych i relacji z Ukrainą, a także zapowiedział zmiany w kierownictwie politycznym, które jego zdaniem są konieczne, by przywrócić normalność w polskiej polityce zagranicznej.
Polska

Brutalnie kopnął kobietę w głowę. Policja pokazała wideo, które mrozi krew w żyłach

opublikowano:
1-477460 ok
Łódzcy policjanci zatrzymali agresywnego 41- latka, który z błahego powodu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego, kopnął w głowę 55-letnią kobietę. Nagranie, które udostępniła policja, przeraża.
Polska

ROZMOWA WIKŁY Od „Piątki z Hajnówki” po zatajanie zbrodni imigrantów. Tak rząd Tuska niszczy polskie bezpieczeństwo

opublikowano:
Jedna z najpiekniejszych polskich posłanek, Małgorzata Golińska w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Małgorzata Golińska w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Rząd 13 grudnia niszczy polskie bezpieczeństwo. Małgorzata Golińska (PiS): "Oddali śledztwo smoleńskie w ręce Rosjan, a teraz narzucają nam migrantów i ideologię LGBT".
Polska

Burza po aresztowaniu Leszka Kraskowskiego. Śledczy przeszukali mieszkanie i samochód dziennikarza

opublikowano:
Znany dziennikarz aresztowany na 3 miesiące
(fot. wPolsce24)
Areszt na trzy miesiące dla znanego dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego wywołał prawdziwy wstrząs w świecie medialnym. Decyzja sądu i organów ścigania zjednoczyła dziennikarzy od prawa do lewa, a w mediach społecznościowych padają fundamentalne pytania o wolność słowa i bezpieczeństwo tajemnicy dziennikarskiej w Polsce. „Czy to próba zastraszenia?” – pytają komentatorzy. Pytaliśmy o te kwestie Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Ujawniamy nowe kulisy sprawy.
Polska

Poświęcanie ministra trwa w najlepsze – wotum nieufności odrzucone. Kierwiński utrzymuje stanowisko

opublikowano:
Marcin Kierwiński i Donald Tusk podczas konferencji prasowej przed pojazdami Straży Granicznej – materiał wideo wPolsce24 dotyczący wotum nieufności wobec szefa MSWiA.
Marcin Kierwiński i Donald Tusk (fot.wPolsce24)
W środę w Sejmie, głosowano nad wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego. Pomimo licznych zarzutów podnoszonych przez opozycję, minister utrzymał swoje stanowisko dzięki poparciu koalicji rządzącej. Opozycja krytycznie wyliczała braki kadrowe w Policji, nieszczelność granic oraz niezadowalający stan bezpieczeństwa wewnętrznego.