Polska

Sekretna historia Carlo Acutisa. Tego nie wiedział niemal nikt! Jego droga do świętości zaczęła się od polskiej niani i Czarnej Madonny

opublikowano:
Tysiące wiernych, w tym wielu młodych ludzi, zgromadzonych na placu w Watykanie, by uczestniczyć w kanonizacji Carla Acutisa. Widoczne są bannery i obrazy z jego portretem.
(fot. PAP/EPA/GIANLUIGI BASILIETTI)
Milenialny święty, geniusz komputerowy, a przede wszystkim żarliwie wierzący młody człowiek, którego proces kanonizacyjny właśnie trwa. Carlo Acutis stał się symbolem wiary dla pokolenia urodzonego po 1990 roku. Ale mało kto wie, że w jego życiu duchowym kluczową rolę odegrała Polska i prosta modlitwa, którą odmawiał w naszym języku.

To historia o młodej Polce, która wyruszyła do Włoch w poszukiwaniu pracy i trafiła pod dach rodziny Acutisów. Jej rola okazała się fundamentalna, a wpływ na przyszłego świętego – nie do przecenienia.

Polska opiekunka, która zaszczepiła mu wiarę

Młoda Polka o imieniu Beata Sperczyńska stała się pierwszą osobą, która wprowadziła małego Carla w świat wiary. Jak opowiada w relacji dla mediów Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP Polonia, mama Carla w tamtym okresie rzadko uczęszczała do kościoła.

To właśnie opiekunka, zaledwie kilkanaście lat starsza od chłopca, stała się dla niego pierwszą nauczycielką wiary.

"Beata Sperczyńska wspominała, że Carlo Acutis był zafascynowany modlitwą 'Aniele Boży, Stróżu mój', dopytywał o znaczenie słów i powtarzał ją z ogromnym przejęciem" – relacjonuje Tadej. Co więcej, Carlo odmawiał tę modlitwę kilka razy dziennie… po polsku.

Częstochowa, „dzień dobry” i nawrócenie mamy

Oprócz modlitwy polska opiekunka nauczyła go kilku polskich słów. Gdy do Beaty dzwonili jej rodzice, często to Carlo odbierał słuchawkę, witając ich po polsku: „dzień dobry” lub „witam was”.

Co ciekawe, pierwszym wizerunkiem Matki Bożej, jaki poznał Carlo, była Czarna Madonna z Jasnej Góry. Beata podarowała mu mały obrazek z Częstochowy już pierwszego dnia swojej pracy. Ten prosty gest okazał się przełomowy.

Pod wpływem codziennej modlitwy syna i jego dociekliwych pytań, mama Carla wróciła do wiary, a jej życie uległo całkowitej przemianie.

Dziś Beata Sperczyńska mieszka w Nowym Jorku i pracuje jako dyrektor w międzynarodowej firmie, ale jej rola w życiu przyszłego świętego jest już na zawsze wpisana w historię jego wiary. Jej historia przypomina, jak wielki wpływ na drugiego człowieka może mieć wiara i prosta, codzienna obecność w jego życiu.

Carlo Acutis został ogłoszony świętym!

W niedzielę 7 września 2025 roku Kościół katolicki oficjalnie ogłosił Carlo Acutisa świętym podczas uroczystej mszy na Placu Świętego Piotra. Była to pierwsza msza kanonizacyjna pontyfikatu papieża Leona XIV, w której uczestniczyły dziesiątki tysięcy wiernych z całego świata.

Młodzieniec, który stał się inspiracją dla milionów, jest teraz oficjalnie pierwszym świętym z pokolenia milenialsów i patronem internetu.Kanonizacja to oficjalne potwierdzenie tego, o czym wielu wiernych było przekonanych od lat.

Carlo Acutis jest stawiany obok św. Pier Giorgio Frassatiego, również młodego świętego, który żył na początku XX wieku. Obaj pochodzili z zamożnych rodzin, a jednak oddali się służbie ubogim i potrzebującym. 

Carlo, nazywany „Bożym influencerem”, wykorzystał internet do szerzenia wiary, tworząc strony o cudach eucharystycznych. Swoje kieszonkowe oddawał bezdomnym, udowadniając, że miłosierdzie nie zna granic.

Wzruszającym momentem mszy była obecność matki Carlo, Antonii Salzano, która była świadkiem kanonizacji swojego syna. To zaledwie drugi taki przypadek w historii Kościoła. Papież Leon XIV w swojej homilii podkreślił, że zarówno Carlo, jak i Pier Giorgio Frassati, pokazują, iż wiara nie jest tylko prywatną sprawą.

Zachęcał młodych, by na ich wzór „nie marnowali życia, ale kierowali je ku górze i uczynili z niego arcydzieło”. Jego słowa są wezwaniem do aktywnego życia wiarą w dzisiejszym świecie.

źr. wPolsce24 za Vatican News

 

Polska

Donald Tusk wygrał sam ze sobą. "Takiego wyniku nie powstydziłby się Łukaszenko"

opublikowano:
Tusk ok
Donald Tusk wygrał wybory na przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej. Konkurował sam ze sobą, bo był jedynym kandydatem. Uzyskał 97 proc. poparcia. - Takiego wyniku nie powstydziłby się Aleksander Łukaszenko – komentują politycy Prawa i Sprawiedliwości.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Wawer z Konfederacji mocno o hipokryzji rządu Tuska

opublikowano:
Michał Wawer w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Michał Wawer w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
W najnowszym wywiadzie dla Telewizji wPolsce24 polityk nie zostawił suchej nitki ani na patologiach rządu Donalda Tuska. Wskazał m.in. na gigantyczny, ukrywany majątek na szczytach Ministerstwa Sprawiedliwości oraz bierność premiera wobec wysokich cen paliw.
Polska

Skąd ogromny majątek Waldemara Żurka? Ważne pytania w Sejmie po tekście tygodnika "Sieci" i reportażu telewizji wPolsce24

opublikowano:
Ogromny majątek ministra sprawiedliwości
Ogromny majątek ministra sprawiedliwości (fot. wPolsce24)
Szokujący majątek "skromnego sędziego". Aż 21 nieruchomości i 8 milionów złotych. Tobiasz Bocheński bezlitośnie punktuje hipokryzję "państwa Tuska" po artykule tygodnika "Sieci".
Polska

Ujawnili koszty wielkiej pożyczki Tuska. Kwota zwala z nóg! Jest odpowiedź Kancelarii Prezydenta

opublikowano:
mid-26310304
Premier Donald Tusk chce za wszelką cenę zaciągnąć wielką pożyczkę z UE (Fot. PAP/Piotr Nowak)
180 miliardów złotych – tyle wynoszą koszty pożyczki SAFE, którą chce zaciągnąć Donald Tusk. Polska spłacić więc dwa razy więcej pieniędzy, niż weźmie kredytu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Horała bezlitośnie o Tusku: „Zachowuje się jak sprzedawca garnków”

opublikowano:
Horała
Kiedy Europejski Bank Centralny ma emitować papiery dłużne i robić tam różne operacje na bilansie, to pieniądze są, natomiast kiedy mniej więcej to samo ma robić polski bank centralny, to tych pieniędzy nie ma. To jest nielogiczne – komentuje poseł PiS Marcin Horała, gość programu Rozmowa Wikły.
Polska

Skandal w stolicy: Prawie milion złotych na tęczę LGBT, podczas gdy znikają harcerskie krzyże!

opublikowano:
Tęczowy Rafał przywraca tęczę na Placu Zbawiciela
Tęczowy Rafał przywraca tęczę na Placu Zbawiciela (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Zamiast spokoju i inwestycji dla wszystkich, czekają nas kolejne ideologiczne wojny. Na plac Zbawiciela w Warszawie ma powrócić kontrowersyjna tęcza, która pochłonie gigantyczną kwotę 700 000 złotych z kieszeni podatników. W czasie, gdy w niemal każdej sferze – w tym chociażby w niedofinansowanych szpitalach – brakuje środków, środki z budżetu obywatelskiego wydawane są na instalację będącą symbolem ideologii LGBT.