Polska

Sejmowe gotowanie na procentach. 500 litrów alkoholu nie może się zmarnować

opublikowano:
Zdjęcie butelek alkoholu na tle sali plenarnej
Kancelaria Sejmu znalazła sposób na zapasy alkoholu. (fot. Fratria/ pixabay)
W sejmowej restauracji zalega pół tysiąca litrów trunków, których parlamentarzyści nie mogą już kupić ani spożyć na miejscu. Po wprowadzeniu zakazu alkoholowego przez marszałka Sejmu, Kancelaria stanęła przed logistycznym wyzwaniem: co zrobić z zapasami wina, wódki i piwa, których nie można odsprzedać? Znaleziono już rozwiązanie.

Decyzja o wprowadzeniu sejmowej prohibicji zapadła pod koniec listopada 2025 roku. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty argumentował, że Sejm to miejsce pracy, w którym nie powinno się pić alkoholu. Dodatkowym impulsem do zmian były wcześniejsze incydenty i awantury w Domu Poselskim, wywoływane przez osoby pod wpływem używek. Choć decyzja ta wzbudziła opór części posłów, zakaz wszedł w życie, pozostawiając sejmową restaurację z pokaźnym asortymentem, którego nie zdążono wykorzystać.

500 litrów problemu

Z inwentaryzacji przeprowadzonej przez Kancelarię Sejmu wynika, że w magazynach pozostało około 500 litrów różnego rodzaju alkoholu. W skład tych zapasów wchodzi wino, wódka i piwo.

Pojawił się jednak problem prawny – zgromadzone zapasy nie mogą zostać po prostu odsprzedane ani oddane. Jednocześnie urzędnicy nie chcieli decydować się na kosztowną utylizację pełnowartościowych produktów.

Sprytny plan urzędników: Dyplomacja i kuchnia

Biuro Obsługi Medialnej poinformowało o wypracowaniu strategii, która pozwoli uniknąć marnotrawstwa. Pozostały alkohol zostanie wykorzystany na dwa sposoby.

Trunki będą sukcesywnie serwowane podczas oficjalnych wydarzeń dyplomatycznych organizowanych przez Kancelarię Sejmu, o ile będzie to uzasadnione protokołem.

Zapasy piwa znalazły jeszcze ciekawsze zastosowanie – zostaną przekazane do sejmowej kuchni, gdzie posłużą kucharzom jako składnik potraw przygotowywanych w restauracji dla parlamentarzystów.

Co dalej z „sejmowym barkiem”?

Kancelaria Sejmu jasno deklaruje, że alkohol nie będzie już dokupywany w przyszłości. Obecnie żadna część zmagazynowanych trunków nie trafiła do utylizacji, a zapasy mają być wykorzystywane sukcesywnie aż do ich całkowitego wyczerpania w ramach przyjętych nowych zasad. Wszystko wskazuje na to, że era napojów wyskokowych dostępnych „od ręki” dla posłów definitywnie się zakończyła.

źr. wPolsce24 za Fakt

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Zatrzymanie prezesa PKOl w związku z aferą Zondacrypto. Setki poszkodowanych i straty idące w setki milionów

opublikowano:
zaaaa
Czy zatrzymanie prezesa PKOl to element walki z opozycją? Afera Zondacrypto nabiera rumieńców (fot. wPolsce24)
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zatrzymanie ma związek z prowadzonym od kwietnia śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Polska

Kosiniak-Kamysz i MON odrzucają głowice atomowe USA w Polsce. Czy to błąd?

opublikowano:
Amerykański żołnierz NATO w mundurze z flagą USA podczas dyskusji o obecności wojsk amerykańskich w Polsce
Amerykańska obecność wojskowa w Polsce ma być wzmacniana poprzez stałe bazy i rozwój zdolności obronnych. Obecny rząd nie planuje jednak rozmieszczenia amerykańskiej broni atomowej na terytorium Polski (fot. Fratria)
Ministerstwo Obrony Narodowej odrzuca możliwość rozmieszczenia amerykańskich głowic nuklearnych na terytorium Polski. Decyzja obecnego kierownictwa MON wywołuje pytania, czy w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji nie rezygnujemy z jednego z najmocniejszych elementów odstraszania.
Polska

Śmiertelny wypadek na Islandii. Turysta z Polski wpadł do kanionu, porwała go rwąca woda

opublikowano:
39-letni turysta ze Środy Wielkopolskiej wpadł do kanionu i utopił się w rzece
(fot. ilustracyjna Pexels)
W islandzkim kanionie Stuðlagil doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem turysty. Media informują, że to 39-letni Polak.
Polska

Nie wszystko, co wygląda jak czekolada, jest czekoladą. Kontrolerzy sprawdzili popularne słodycze

opublikowano:
Słodki smak oszustwa. Na półkach kolorowo, w rzeczywistości – fejk. Może zamiast importować chińskie żelki, warto zacząć czytać to, co jest na opakowaniu? Albo jeszcze lepiej – kupować polskie słodycze, gdzie przynajmniej wiadomo, co się je.
Kupujemy je oczami. Kontrola IJHARS ujawniła, co naprawdę jest w zagranicznych słodyczach (fot. pixabay)
Atrakcyjne opakowanie, kolorowa grafika z owocami i chwytliwa nazwa – tak kuszą nas zagraniczne słodycze. Tylko że często to, co na zewnątrz, nie ma nic wspólnego z tym, co w środku. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych właśnie opublikowała wyniki kontroli, która obnażyła skalę nieprawidłowości. W ponad połowie sklepów sprzedawano słodycze z błędnym oznakowaniem, brakowało polskich nazw, a na opakowaniach królowały niedeklarowane barwniki i zaniżona zawartość cukru. Smacznego.
Polska

Trzech Rosjan z bronią w szafie. Akcja policji i ABW w Warszawie

opublikowano:
Rosyjscy obywatele z czeczeńskimi korzeniami, broń z zatartymi numerami,
Rosyjscy obywatele z czeczeńskimi korzeniami, broń z zatartymi numerami (fot. KSP)
Policyjna akcja w samym sercu stolicy. Funkcjonariusze wspólnie z ABW zatrzymali trzech obywateli Rosji czeczeńskiego pochodzenia, którzy w swoim mieszkaniu na Woli trzymali nielegalny arsenał. W szafie w sypialni czekały trzy sztuki broni palnej z amunicją – a na dwóch zatarte numery fabryczne.