Tusk próbował zrzucić winę na Pałac Prezydencki. Rzecznik Nawrockiego ripostuje: „Coś tu się nie spina”

Kwestia cen na stacjach benzynowych po raz kolejny stała się osią gwałtownego sporu politycznego. Przedstawiciele rządu publicznie skrytykowali decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu ustawy dotyczącej daniny od nadzwyczajnych zysków (tzw. windfall tax) do Trybunału Konstytucyjnego.
Według rządu obniżone stawki podatkowe w ramach działań osłonowych nie będą mogły zostać przedłużone właśnie z powodu postawy głowy państwa.
Logiczne pęknięcie w narracji rządu
Na próbę przerzucenia odpowiedzialności na prezydenta zdecydowanie zareagował rzecznik głowy państwa, dr Rafał Leśkiewicz. Wskazał on, że argumentacja prezentowana przez obóz rządzący zawiera fundamentalne sprzeczności i nie broni się w zderzeniu z faktami.
Rząd twierdzi bowiem z jednej strony, że obciążenie koncernów paliwowych dodatkową daniną miało przynieść ulgę portfelom obywateli, z drugiej zaś zapomina o podstawowych mechanizmach rynkowych.
-
Groźba wzrostu cen na pylonach: Eksperci oraz przedstawiciele prezydenta podkreślają, że nałożenie dodatkowego podatku na producentów i importerów paliw przełożyłoby się bezpośrednio na wzrost cen detalicznych dla kierowców.
-
Sprzeczne komunikaty resortów: Przedstawiciele rządu z jednej strony narzekają na brak możliwości przedłużenia obniżek, a z drugiej strony sami zapowiadają rychłe przedstawienie nowej wersji przepisów na jesieni.
-
Ochrona polskich firm: Kancelaria Prezydenta stoi na stanowisku, że nieprzemyślane daniny drenują rodzimy kapitał i ostatecznie uderzają w polskie rodziny.
Próba odwrócenia uwagi od obietnic?
Nie jest tajemnicą, iż obecny atak na Pałac Prezydencki stanowi jedynie próbę odwrócenia uwagi opinii publicznej od nierealizowanych zapowiedzi gospodarczych rządu.
Zamiast stworzenia długofalowej, stabilnej polityki energetycznej i podatkowej, władza sięga po doraźne rozwiązania i szuka winnych własnych niepowodzeń.
Także dlatego prezydenckie decyzje o weryfikacji rozwiązań podatkowych przez Trybunał Konstytucyjny to absolutny obowiązek ochrony obywateli przed kolejnymi ukrytymi podwyżkami. Nazywanie tej ochrony „absurdalnym wiatrem” pokazuje jedynie bezradność rządu wobec własnych obietnic.
Co czeka polskich kierowców?
Ograniczony czasowo program niższych stawek VAT na paliwa i niepewność co do dalszych kroków rządu stawiają w trudnej sytuacji miliony polskich gospodarstw domowych oraz przedsiębiorców. Próba przerzucenia ciężaru fiskalnego na sektor paliwowy w okresie zawirowań geopolitycznych grozi ponownym impulsem inflacyjnym.
Przypomnimy, prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie zapowiada, że nie podpisze ustaw, które pod płaszczykiem walki z „nadmiarowymi zyskami” de facto wyprowadzają pieniądze z kieszeni zwykłych Polaków. Można być pewnym, iż w kontekście rozkręcającej się kampanii wyborczej podobnych "wrzutek" ze strony premiera będzie więcej. Jednocześnie, wszystko wskazuje na to, że jesienią walka o kształt polskiego systemu podatkowego rozgorzeje na nowo.
źr. wPolsce24 za MoneyPL











