Samorządy wyłożyły pieniądze, MEN nie chce oddać

Zmiany wprowadzone przez MEN ograniczyły liczbę godzin religii finansowanych z budżetu państwa. W praktyce oznaczało to, że jeśli szkoły chciały nadal prowadzić zajęcia w dotychczasowym wymiarze, brakujące godziny musiały zostać opłacone przez samorządy. Część z nich zdecydowała się na taki krok, obawiając się organizacyjnego chaosu i konfliktów w środowiskach szkolnych.
Sprawą zajmował się Trybunał Konstytucyjny, który uznał, że część działań ministerstwa była niezgodna z konstytucją oraz konkordatem. TK wskazał, że zmiany wprowadzono bez odpowiedniej podstawy ustawowej i bez wymaganych uzgodnień z Kościołem.
Ministerstwo zwróci pieniądze?
W związku z tym grupa posłów skierowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej interpelację. Pytali m.in., czy resort dysponuje danymi na temat liczby samorządów, które w roku szkolnym 2025/2026 pokryły z własnych środków koszty dodatkowych godzin religii.
Parlamentarzyści zwrócili uwagę, że w przeszłości – przy ograniczeniach finansowania nauczania języka niemieckiego jako języka mniejszości – sądy przyznawały samorządom odszkodowania, mimo znacznie słabszych podstaw prawnych. Ich zdaniem analogiczna sytuacja może mieć miejsce także w przypadku lekcji religii, a gminy i powiaty mogą występować z roszczeniami wobec Skarbu Państwa.
Posłowie pytali również, czy w resorcie prowadzone są prace nad mechanizmem rekompensat lub programem, który umożliwiłby dobrowolny zwrot poniesionych kosztów bez konieczności kierowania spraw do sądów.
Rozporządzenie MEN niezgodne z konstytucją
W odpowiedzi na interpelację sekretarz stanu w MEN Katarzyna Lubnauer przyznała, że Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku wskazał na konieczność powrotu do wcześniejszego stanu prawnego, czyli nauczania religii w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Jednocześnie podkreśliła jednak, że znaczenie tego orzeczenia jest w ocenie rządu ograniczone.
Wiceszefowa resortu powołała się na uchwałę Sejmu z 6 marca 2024 r. w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015–2023, w której „jasno stwierdzono m.in., że funkcjonowanie Trybunału obarczone jest rażącym naruszeniem prawa w związku z nieprawidłowościami polegającymi na nieobsadzeniu Trybunału legalnie powołanymi sędziami i zastąpieniu ich tzw. sędziami dublerami”.
MEN odrzuca orzeczenie Trybunału
W jej ocenie, w świetle tego aktu problem ewentualnych roszczeń samorządów staje się bezprzedmiotowy. Jak wyjaśniła, mogłyby one być oparte wyłącznie na poprzednim stanie prawnym, który dawał podstawę do organizowania dwóch lekcji religii tygodniowo.
- Tymczasem, Trybunał Konstytucyjny, którego funkcjonowanie obarczone jest rażącymi naruszeniami prawa, nie był zdolny (i nadal nie jest) wydać wyroku (ani jakiegokolwiek innego orzeczenia), którego skutkiem byłoby wyeliminowanie z porządku prawnego ustawy czy rozporządzenia – stwierdziła wiceministra.
Dodatkowo Katarzyna Lubnauer zaznaczyła, że wyrok Trybunału nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Jej zdaniem skutkuje to tym, że obowiązujące rozporządzenie pozostaje jedyną podstawą prawną do organizowania lekcji religii w przedszkolach i szkołach publicznych.
źr. wPolsce24 za portaldlaedukacji.pl











