5,5 mln zł zysku z handlu ludźmi i prostytucji. Lubelska policja zatrzymała bossów półświatka
Fortuna zbita na ludzkim dramacie
Jak poinformowała nadkomisarz Anna Kamola, rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie, wskutek tego procederu przestępcy osiągnęli korzyści majątkowe sięgające nawet 5,5 miliona złotych. W toku śledztwa na jaw wyszły dramatyczne okoliczności dotyczące pokrzywdzonych. Jedną z ofiar gangu była 28-letnia kobieta, która ze względu na swoją bezradność życiową i brak miejsca zamieszkania padła ofiarą handlu ludźmi. Zatrzymania i prokuratorskie zarzuty objęły łącznie siedem osób. Oprócz pary kierującej gangiem, policjanci zatrzymali kolejne cztery osoby. Taki sam zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej usłyszał również 48-latek, który aktualnie przebywa już w zakładzie karnym w związku z popełnieniem innych przestępstw.
Milionowe zabezpieczenia i groźba długiej odsiadki
W trakcie prowadzonych przeszukań domów funkcjonariusze zabezpieczyli telefony komórkowe, laptopy, dyktafony oraz gotówkę. Na wniosek prokuratora zadecydowano również o potężnym zabezpieczeniu majątkowym mienia należącego do podejrzanych, którego łączną kwotę oszacowano na blisko 2,5 miliona złotych.
Oboje główni podejrzani usłyszeli zarzuty założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz handlu ludźmi, a sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Całe skomplikowane śledztwo prowadzone jest pod ścisłym nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Za popełnienie przestępstwa handlu ludźmi polskie prawo przewiduje niezwykle surową karę, która może wynieść nawet do 20 lat pozbawienia wolności. O ostatecznej winie wszystkich członków szajki rozstrzygnie sąd.
źr. wPolsce24 za Policja Lubelska









