Rozwód bez sądu coraz bliżej? Sejm przyjął przełomowe przepisy

Nowelizację poparło 242 posłów, przeciw było 187. Dwie osoby wstrzymały się od głosu. Za przyjęciem noweli w całości były kluby KO, PSL, Lewicy, Polski 2050 i Centrum oraz koło Razem.
Klub PiS w większości był przeciw (170 posłów). Dwóch posłów wstrzymało się od głosu, nikt nie był za. Rządowej propozycji nie poparli także posłowie Konfederacji.
Nie sąd, a urzędnik
Rewolucyjną – jak na polskie warunki - zmianę przygotował resort sprawiedliwości pod kierownictwem Waldemara Żurka.
Ustawa zakłada możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego - to on będzie weryfikował spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokona odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego.
Autorzy ustawy, podkreślali, że jej celem jest uproszczenie i przyspieszenie procesu rozwodowego w przypadkach, w których nie występują kwestie sporne dotyczące opieki nad dziećmi. W związku z tym procedura będzie dostępna dla małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz pod warunkiem, że małżonka nie jest w ciąży.
Wątpliwości prawników i środowisk prorodzinnych
Już same zapowiedzi tej noweli wywoływały kontrowersje. Jej krytycy – zarówno ze środowisk prawniczych, jak z organizacji prorodzinnych - obawiają się, że szybszy i łatwiejszy rozwód stanie się pierwszym wyborem małżeństw w sytuacji kryzysowej, a nie ostatecznością.
Wcześniej posłowie przyjęli pakiet poprawek zarekomendowanych przez Komisję nadzwyczajną ds. zmian w kodyfikacjach, które miały charakter doprecyzowujący i legislacyjny. Jedna z nich dotyczyła zmiany terminu wejścia nowego prawa w życie - pierwotnie przepisy miały zacząć obowiązywać po 12 miesiącach od dnia ogłoszenia. Posłowie przyspieszyli termin i chcą, by zmiany obowiązywały od 1 stycznia 2027.
źr. wPolsce24 za PAP











