Radna Koalicji Obywatelskiej potwierdza odbiór pieniędzy dla migrantów! Portal Tysol.pl publikuje dokumenty

Tysol.pl ujawnia dokumenty. Finansowanie migrantów z kieszeni podatnika?
Dziennikarze portalu opublikowali oficjalny dokument, który nie pozostawia złudzeń. Podpis pod nim złożyła radna reprezentująca Koalicję Obywatelską, co bezpośrednio wiąże tę formację z realnym wdrażaniem mechanizmów wsparcia socjalnego dla przybyszów z zagranicy.
Sprawa wywołała ogromne oburzenie opinii publicznej, zwłaszcza w kontekście wejścia w życie unijnego Paktu Migracyjnego, przed którym prawica ostrzegała od lat.
Podczas gdy polskie rodziny zmagają się z rosnącymi kosztami życia, a system ochrony zdrowia i edukacji trzeszczy w szwach, okazuje się, że lokalni dygnitarze z KO bez mrugnięcia okiem pośredniczą w transferach finansowych przeznaczonych dla migrantów. Dla wielu komentatorów to ostateczny dowód na to, że pod stołem realizowany jest scenariusz narzucony przez Brukselę i Berlin.
Mętne tłumaczenia i próba gaszenia pożaru
Jak informuje tysol.pl, redakcja zwróciła się do bohaterki skandalu z prośbą o wyjaśnienia. Opublikowane na łamach portalu tłumaczenia radnej KO idealnie wpisują się w znaną od lat strategię unikania odpowiedzialności i stosowania biurokratycznej nowomowy.
Joanna Liddane próbuje marginalizować całą sprawę, przekonując, że odebranie funduszy miało charakter czysto formalny, proceduralny czy wręcz „humanitarny”, a same środki rzekomo wynikają z wcześniej przyjętych zobowiązań lub programów celowych.
Te mętne tłumaczenia nikogo jednak nie przekonują. Zamiast uderzyć się w pierś, przedstawicielka formacji Donalda Tuska próbuje odwracać kota ogonem. Dla prawicowych komentatorów i Polaków dbających o bezpieczeństwo ojczyzny sprawa jest jasna: to, co przed wyborami nazywano „straszeniem migrantami”, na naszych oczach staje się ponurą codziennością, realizowaną rękami lokalnych działaczy partii rządzącej.
Co jeszcze ukrywa władza?
Ujawniony przez Tysol.pl dokument to prawdopodobnie zaledwie wierzchołek góry lodowej. Działania radnej KO pokazują, że machina relokacji i system zachęt socjalnych dla migrantów w Polsce mogą działać na o wiele większą skalę, niż oficjalnie przyznaje to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Polacy mają pełne prawo pytać, ile jeszcze takich dokumentów zostało podpisanych w urzędach miast i gmin w całej Polsce, Jakie kwoty z podatków ciężko pracujących obywateli trafiają na konta organizacji i programów wspierających nielegalną imigrację i dlaczego Koalicja Obywatelska mówi w mediach jedno, a na poziomie lokalnym realizuje zupełnie inną, skrajnie proimigracyjną politykę?
źr. wPolsce24 za tysol.pl









