Polska

Prokuratura już zajmuje się Braunem, grozi mu trzyletnia odsiadka. Chodzi o słowa o komorach gazowych w Auschwitz

opublikowano:
mid-25710253
Grzegorz Braun w Jedwabnem (Fot. PAP/Michał Zieliński)
Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście prowadzi czynności wyjaśniające w związku czwartkowymi wypowiedziami Grzegorza Brauna. Polityk zakwestionował istnienie komór gazowych w niemieckim obozie w Auschwitz. Po tych słowach wywiad z politykiem przerwało Radio Wnet.

- Prokuratura prowadzi czynności wyjaśniające w związku z kwestionowaniem zbrodni nazistowskich w KL Auschwitz przez Grzegorza Brauna - przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Antoni Skiba. Dodał, że czynności prowadzone są w kierunku naruszenia art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Mówi on, że kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom nazistowskim i komunistycznym podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do 3 lat.

Wywiad wprost z Jedwabnego

Lider Konfederacji Korony Polskiej był w czwartek gościem Radia Wnet. Połączył się z rozgłośnią telefonicznie, był w tym czasie w Jedwabnem, gdzie odbywały się w tym czasie uroczystości rocznicy mordu z 1941 roku. Przypomnijmy, że według według oficjalnych rezultatów śledztwa przeprowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej, 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem grupa Polaków zamordowała co najmniej 340 żydowskich sąsiadów. Większość – kobiety, mężczyźni i dzieci – została spalona żywcem w stodole. W ocenie IPN zbrodni dokonano z niemieckiej inspiracji. Liczni przesłuchani świadkowie wskazali na przybyłych w tym dniu do Jedwabnego umundurowanych Niemców.

- Dzień dobry, szczęść Boże, kłaniam się dzisiaj z Jedwabnego, gdzie z jednej strony szykuje się kolejny spektakl, akt antypolskiej, żydowskiej propagandy z celebrą państwową i osłoną policyjną, a z drugiej strony licznie zgromadzili się Polacy rodacy, którzy dopominają się prawdy, a zatem dopominają się wznowienia ekshumacji w Jedwabnem - takimi słowami zaczął rozmowę Braun. 

Polityk przypomniał książkę Marka Jana Chodakiewicza i Tomasza Sommera „Jedwabne, Historia Prawdziwa”, która podejmuje temat ekshumacji: 

- Ekshumacja nie jest tylko jakimś aktem honorowym, naukowym, ale po prostu prawo i procedury policyjno-prokuratorskie domagają się wyjaśniania każdej zbrodni do spodu. Tego tutaj zaniechano i my musimy to wznowić – mówił Braun. 

Szokujące słowa o Auschwitz

W kolejnej części odniósł się do protestów środowisk żydowskich w tej sprawie:

- Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać straty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggady, Holokaustu, to mnie jako niegodnego potępia blisko 120 organizacji żydowskich. Kto by pomyślał, że aż tyle? Ale oni wszyscy razem, solidarnie, B’nai B’rith, Polin i inne organizacje, które przedstawiają się jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Że mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake. I kto o tym mówi, ten zostaje oskarżany o straszne rzeczy, odsądzany od czci i wiary – stwierdził Braun.

Prowadzący rozmowę Łukasz Jankowski przerwał tę wypowiedź i dopytał, czy na pewno właśnie takie słowa padły z ust polityka:

- Byłem w obozie Auschwitz-Birkenau i trudno mu uznać, by zobaczył coś nieprawdziwego. Byłem też w klasztorze w Harmenżach i oglądałem tam zgromadzone bardzo sugestywne i przejmujące wspomnienia w formie obrazów więźnia Auschwitz-Birkenau. Więc nie do końca wiem, co pan poseł chciał powiedzieć? – dopytywał dziennikarz.

- (...) przekaz pseudohistoryczny, który Muzeum Auschwitz-Birkenau oferuje, jest materiałem, który nie spełnia, powiedziałbym tak, kryteriów warsztatu historyczno-naukowego we wszystkich szczegółach. I to jest właśnie fakt. Mamy źródłową książkę Ariella Toafa „Krwawe Paschy”, na temat mordu rytualnego, natomiast badania w Auschwitz-Birkenau, badania właśnie owych komór gazowych są uniemożliwiane przez samo Muzeum Auschwitz-Birkenau - odpowiedział Braun.

Łukasz Jankowski: Są pewne granice

Po tych słowach, słyszalnie zaszokowany redaktor przerwał rozmowę i powiedział: 

- Są pewne granice. Tak, są pewne granice. Grzegorz Braun, dziękuję bardzo za rozmowę. Są granice cynizmu politycznego. Rozmowa z Grzegorzem Braunem nie będzie, przynajmniej przeze mnie, kontynuowana, bo są granice cynizmu politycznego, pogoni za głosami, za sensacją tam, gdzie jest kilka milionów ofiar i pamięć o nich. Tam, gdzie de facto na taniej prowokacji stara się zbić kapitał polityczny, trzeba powiedzieć „stop” - komentował dziennikarz.

Przypomnijmy, KL Auschwitz był największym z niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i ośrodków Zagłady. Życie straciło tu ponad 1,1 mln mężczyzn, kobiet i dzieci.

Założony przez Niemców obóz jest symbolem terroru, ludobójstwa i Szoah. Utworzony został przez Niemców w połowie 1940 r. na przedmieściach Oświęcimia, włączonego przez nazistów do Trzeciej Rzeszy. Jak przypomina muzeum Auschwitz, bezpośrednim powodem utworzenia obozu była powiększająca się liczba aresztowanych masowo Polaków i przepełnienie istniejących więzień:

- Pierwszy transport Polaków dotarł do KL Auschwitz 14 czerwca 1940 r. z więzienia w Tarnowie. Początkowo miał to być kolejny z obozów koncentracyjnych, tworzonych przez nazistów już od początku lat trzydziestych. Funkcję tę Auschwitz spełniał przez cały okres swego istnienia, także gdy - od 1942 r. - stał się równocześnie jednym z ośrodków „Endlösung der Judenfrage” (ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej) - nazistowskiego planu wymordowania Żydów zamieszkujących okupowane przez III Rzeszę tereny - czytamy na stronie muzeum Auschwitz.

źr. wPolsce24 za PAP

 

Polska

Atak na biuro Adama Borowskiego. Pobity żołnierz Wojska Polskiego. Ależ bezprawie ekipy Tuska

opublikowano:
Atak na biuro Adama Borowskiego
Atak na biuro Adama Borowskiego (fot. wPolsce24)
Eskalacja napięcia wokół instytucji państwowych osiąga niebezpieczny poziom. W Warszawie doszło do ataku na biuro legendarnego opozycjonisty z czasów PRL i inicjatora obrony Trybunału Konstytucyjnego – Adama Borowskiego. Na miejscu interweniowały służby mundurowe, a doniesienia mówią o wybitych szybach i zatrzymaniu.
Polska

Prokurator od Żurka z policją próbował wtargnąć do siedziby TK!

opublikowano:
2494424_4
(fot. wPolsce24)
Koalicja 13 grudnia nie cofa się przed niczym. Do gmachu Trybunału Konstytucyjnego przybył prokurator Andrzej Piaseczny – określany mianem „prawej ręki Waldemara Żurka” – w asyście policji, usiłując dokonać przeszukania w niezależnym organie władzy sądowniczej. Prezes TK Bogdan Święczkowski bije na alarm: to przestępstwo zamachu na konstytucyjny organ państwa!
Polska

Warszawa drugim Londynem? Jest szansa na wielki projekt cywilizacyjny, ale czy rządzący znowu tego nie zepsują?

opublikowano:
Szkielet dinozaura zawsze wzbudza furorę
Szkielet dinozaura zawsze wzbudza furorę (fot. shutterstock)
Ponad sto lat czekania, miliony bezcennych eksponatów niszczejących w magazynach i ambicja dorównania czołowym europejskim metropoliom. Polska Akademia Nauk powołała właśnie Komitet Honorowy Budowy Muzeum Historii Naturalnej w Warszawie. Pomysł jest wybitny, zbiory mamy spektakularne, a stolica mogłaby zyskać instytucję formatu legendarnego Natural History Museum w Londynie. Pozostaje jednak zasadnicze pytanie: czy polskie państwo dorośnie do takiego wyzwania, czy skończy się jak zawsze – na pięknych deklaracjach, cięciach budżetowych i partyjnej niemocy?
Polityka

Żurek nie odpuszcza Braunowi. To już piąty taki wniosek!

opublikowano:
Braun ściąga Hindusów do Polski?
Grzegorz Braun/Fot. Fratria
Waldemar Żurek poinformował, że skierował do przewodniczącej PE Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi.
Polska

„Kołodziejczak. Gorzkie żniwa”. Nowy reportaż telewizji wPolsce24 odsłania kulisy politycznego sojuszu z Donaldem Tuskiem

opublikowano:
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak (fot. wPolsce24)
Kim naprawdę jest Michał Kołodziejczak i jaką drogę przeszedł z rolniczych blokad prosto w objęcia lidera Koalicji Obywatelskiej? Już dziś na antenie telewizji wPolsce24 wyemitowany zostanie premierowy reportaż śledczy „Kołodziejczak. Gorzkie żniwa”, który bezkompromisowo podsumowuje dotychczasową działalność lidera AgroUnii oraz jego polityczne relacje z Donaldem Tuskiem.
Polska

Dramatyczny pożar pod Otwockiem. W płomieniach stanęły hale ze zniczami. Zagrożony wielki zbiornik z parafiną!

opublikowano:
Pożar hali ze zniczami pod Otwockiem
Pożar hali ze zniczami pod Otwockiem (fot. PAP/PAweł Supernak)
Poważne straty polskiego przedsiębiorcy i wielogodzinna, heroiczna walka strażaków. W piątkowy poranek w Piotrowicach koło Otwocka wybuchł potężny pożar dwóch hal namiotowych wypełnionych zniczami. Ogień strawił towar przygotowany na zbliżające się Święto Zmarłych. Na miejscu trwa walka o niedopuszczenie do wybuchu 10-metrowego zbiornika z płynną parafiną.