Polska

Prof. Cenckiewicz oskarża SKW o wyciek danych medycznych. „Postępowanie wyjaśniające jest farsą”

opublikowano:
Historyk prof. Sławomir Cenckiewicz wydał 17 grudnia 2025 r. oświadczenie, w którym oskarża Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) o wyciek swoich danych z postępowania sprawdzającego i kontrolnego do „Gazety Wyborczej”.
(fot. Fratria)
Prof. Sławomir Cenckiewicz wydał oświadczenie, w którym oskarża Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) o wyciek swoich danych z postępowania sprawdzającego i kontrolnego do „Gazety Wyborczej”. Po artykule Wojciecha Czuchnowskiego „Wiemy co brał i zataił Cenckiewicz” z 15 grudnia, SKW zapowiedziała „pilne postępowanie wyjaśniające”, a Prokuratura Okręgowa w Warszawie czynności sprawdzające. Szef BBN-u nazywa to farsą i żąda niezależnego śledztwa.

Pytania o wiarygodność SKW

Cenckiewicz twierdzi, że dane medyczne z 2020 r. (leki, recepty, adresy aptek) pozyskane przez SKW w 2024 r. mogły wyciec tylko ze służby, a sugestie o przecieku z sądów to insynuacje wobec władzy sądowniczej.

- Właścicielem tej wiedzy była jedynie SKW! Próba zrzucenia odpowiedzialności w sprawie ich wycieku na sąd, lekarzy lub PiS (wpis ministra-koordynatora Tomasz Siemoniaka z 15 grudnia br. z godz. 13.13 na platformie X) jest nie tyle świadectwem bezceremonialnego tupetu, co rażącym przykładem w jaki sposób traktuje się powagę państwa, sądów i sędziów oraz szczególnie chronione dobra obywateli - czytamy w jego wpisie.

W kolejnej części Sławomir Cenckiewicz pokazuje faktografię, która w jego ocenie świadczy o tym, iż wyciek danych pochodził właśnie z SKW:

- Po raz pierwszy SKW, w obszerny i szczegółowy sposób (co należy do sytuacji wyjątkowych) opisała wywiad medyczny, przepisane mi leki i wykup przeze mnie recept (włącznie z adresami placówek medycznych i apteki), w JAWNYCH ośmiu uzasadnieniach decyzji o cofnięciu mi poświadczeń bezpieczeństwa z 31 lipca 2024 r. Szefowa Zarządu V SKW ppłk Karolina Kisłowska nie nadała im jakiejkolwiek klauzuli tajności (w stosunku do adresata była taka możliwość). Efektem zamierzonej jawności i obszerności opisu medycznego tej szczególnie wrażliwej dokumentacji był natychmiastowy wyciek niektórych z tych informacji i pierwsze (już w sierpniu 2024 r.) wpisy na portalu społecznościowym X osób powiązanych z obecnym kierownictwem SKW (wpisy nie tylko anonimowe).

Szef BBN wymienia także liczne konflikty interesów między nim a SKW, "(...) której kierownictwo (zwłaszcza Jarosław Stróżyk) w oficjalnych wywiadach i oświadczeniach prasowych, jak i w nieoficjalnych rozmowach, nie wypiera się prowadzonej ze mną brutalnej walki (z wykorzystaniem aparatu państwowego i inspiracji medialnych), nie powinna i nie może prowadzić „postępowania wyjaśniającego” wobec samej siebie".

Prof. Cenckiewicz przypomina też o sporach sądowych, które toczą się między nim a Jarosławem Stróżykiem (szef SKW) i Krzysztofem Duszą (zastępca szefa SKW). Nie bez wpływu na opisywaną tu sprawę jest też - w jego ocenie - "wieloletni związek towarzysko-koleżeński łączący obecnego zastępcę Szefa SKW Krzysztofę Duszę z Wojciechem Czuchnowskim".

Wycieki z SKW

Profesor krytykuje „degrengoladę” w służbie kontrwywiadu i sugeruje, że SKW może być źródłem wycieku wielu innych informacji. Wymienia m. in. przypadek byłego wiceministra obrony narodowej i pracownika SKW, Bartłomieja Grabskiego:

- W dniu 16 maja 2024 r. o godz. 10:33 na portalu internetowym tvn24 ukazał się artykuł Roberta Zielińskiego pod tytułem „Były wiceminister obrony zwolniony dyscyplinarnie z kontrwywiadu wojskowego”. Grabski, jadąc wówczas samochodem służbowym ze Świnoujścia do siedziby SKW w Warszawie, usłyszał w radio o swoim dyscyplinarnym wydaleniu ze służby! 

Przypomina także o tekstach dotyczących ambasadora Tomasza Szatkowskiego, w których jego zdaniem pojawiły się przecieki z służb i sprawę "wycieku informacji z badania wariograficznego w SKW, postępowania kontrolnego SKW i śledztwa prokuratorskiego dotyczącego gen. broni Jarosława Gromadzińskiego, o czym informowało Radio ZET w dniu 13 stycznia 2025 r."

Historyk wspomina także o tym, iż w jego ocenie "SKW kilkukrotnie naruszyła przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych (art. 72 i 73) zamieszczając na swojej stronie internetowej komunikaty dotyczące wszczęcia kontrolnych postępowań sprawdzających lub wydanych decyzji w przypadku gen. Jarosława Gromadzińskiego i Agnieszki Glapiak".

https://x.com/Cenckiewicz/status/2001194909366178078

Cenckiewicz dodaje, iż sprawę związaną z wyciekiem informacji "rzetelnie może zbadać jedynie instytucja lub organ państwowy niezależny od Służby Kontrwywiadu Wojskowego".

Swój wpis profesor kończy cytatem z "Drogi donikąd" Józefa Mackiewicza: - Jeśli wzorem bolszewików chcecie pokazać mi sufit i powiedzieć: „On jest czarny jak smoła”, to pamiętajcie, że dobrze wiem, iż jest biały!

źr. wPolsce24​

 

Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Będzie nową Kopacz? Nasz reporter zapytał ją o to otwarcie. Sobkowiak kluczy

opublikowano:
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 w rozmowie z Wikłą
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce4)
Medialna ofensywa, próby przypisywania sobie cudzych sukcesów i wymijające odpowiedzi na kluczowe pytania o bezpieczeństwo państwa. Wizyta wiceminister Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w programie „Rozmowa Wikły” w telewizji wPolsce24 obnażyła styl działania obecnego kierownictwa resortu obrony: zamiast twardych konkretów – marketing polityczny, zakulisowe plotki o sukcesji po Tusku i unikanie odpowiedzialności.
Polska

Kasta lekarska bezkarna? Zabiła troje motocyklistów, ale za kraty nie pójdzie. Skandaliczna decyzja sądu w Łodzi

opublikowano:
MK2_krzmtck_19_06_lll_sss_DSC01446
Prawomocny wyrok pięciu lat więzienia, trzy niewinne ofiary śmiertelne, rozbite rodziny i… wolność dla sprawczyni. Sąd Okręgowy w Łodzi odrzucił zażalenie prokuratury i podtrzymał decyzję o odroczeniu wykonania kary dla Agnieszki Z. Młoda kobieta, pochodząca z wpływowej rodziny łódzkich lekarzy, która pędząc ponad 120 km/h zmiotła z drogi dwa motocykle, nadal cieszy się pełnią życia. Ta sprawa to podręcznikowy przykład patologii wymiaru sprawiedliwości, w którym „równi i równiejsi” wciąż dzielą Polaków na dwie kategorie.
Polska

PILNE: Policja szuka 31-latka i jego 4-letniego syna. Po prostu wyszli na podwórko i zniknęli

opublikowano:
Zaginiony Patryk Siedlecki z synkiem Emilem Zielonką
Zaginiony Patryk Siedlecki z synkiem Emilem Zielonką (Fot. materiały KMP Jastrzębie-Zdrój)
Policjanci z Jastrzębia-Zdroju prowadzą intensywne poszukiwania 31-letniego Patryka Siedleckiego oraz jego 4-letniego syna Emila Zielonki. Mężczyzna ostatni raz był widziany w czwartek, 13 sierpnia, około godz. 17.00. Wyszedł wówczas z dzieckiem na podwórko. Od tego czasu nie ma z nimi kontaktu.
Polska

Donald Tusk ucieknie przed wyborami? Sensacyjne ustalenia wPolsce24: Szykują nową premier!

opublikowano:
Donald Tusk na tle zaćmienia słońca. Jego gwiazda już gaśnie?
Donald Tusk na tle zaćmienia słońca. Jego gwiazda już gaśnie? (fot. PAP/Szymon Pulcyn)
W obozie „koalicji 13 grudnia” rośnie panika, a na horyzoncie rysuje się scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się niemożliwy. Jak wynika z najnowszych ustaleń telewizji wPolsce24, Donald Tusk może opuścić fotel premiera jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku. W korytarzach władzy ma już trwać operacja wykreowania jego następczyni – obecnej wiceminister obrony narodowej Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej.