Prąd w Polsce jest za tani? Prezes państwowej spółki szokuje porównaniami i żartuje o podwyżce. „Kompletne odklejenie”
Polacy z drżeniem rąk czekają na rachunki za prąd. Po „odmrożeniu” przez rząd Donalda Tuska cen energii ludzie zapłacą więcej. Dzieje się tak, mimo, że sam prąd jest tańszy, niż wcześniej. Urzędnicy podnieśli jednak opłaty dystrybucyjną i dodatkową.
Dla prezesa to nie problem?
Wysokie ceny energii elektrycznej nie dla wszystkich wydają się być problemem. Weźmy Grzegorza Lota, od marca 2024 roku prezesa Tauronu, jednego z największych dostawców prądu w Polsce. Menadżer spółki z udziałem skarbu państwa wygłosił szokującą tyradę podczas konferencji EEC Trends w Warszawie.
- Drodzy państwo, porównajcie to. 2 tysiące złotych. Halo, 2 tysiące za rok – mówił, dając do zrozumienia, że taka kwota nie powinna na nikim robić wrażenia.
Stać cię na Netflix, to i na prąd
- To teraz policzcie sobie, ile kosztuje Netflix, ile kosztuje telefon, Spitify i tak dalej i tak dalej, nie? Gdyby ktoś przez kilka lat komunikował wszystkim klientom, że płacicie fair price (pol. uczciwa cena), bo 2 tysiące złotych za prąd, za wszystko, za bezpieczeństwo – stwierdził Lot, podkreślając, że Polacy przyzwyczaili się do korzystania z nowoczesnych urządzeń elektrycznych.
- Nie może mrygać nam kuchenka, bo się godziny nam kasują – mówił Lot.
Polacy powinni się cieszyć z cen prądu?
Według niego rachunki za prąd wcale nie są wysokie.
- 60 procent gospodarstw płaci 2 tysiące, bądź mniej – stwierdził prezes Tauronu. -Przy średniej, która rośnie, przy minimalnej, która rośnie (średnia i minimalna płaca – red.). Proszę państwa, jak ktoś mi powie, że to jest coś, co jest jakąś tragedią… - perorował Lot.
A więc nie ma co się przejmować. Tragedii zdaniem Lota nie ma. Zwłaszcza, gdy, tak jak on, zarabia się kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie (pracując od marca w 2024 roku zarobił ponad 600 tys. zł).
- Ja wiem, że ja dobrze zarabiam, bo jestem prezesem spółki z udziałem skarbu państwa. Ja się z tego cieszę, i jestem otwarty na podwyżki – zażartował nawet prezes Lot.
Cieszyński: Kompletne odklejenie
Wypowiedź menadżera wywołała poruszenie w sieci. Zareagował m.in. poseł PiS Janusz Cieszyński.
- Prezes Tauronu mówi, że prąd jest w Polsce tani, bo TYLKO 40% gospodarstw domowych płaci ponad 2000 złotych rocznie – napisał na X Cieszyński.
- Jest z siebie tak zadowolony, że publicznie żartuje, że chętnie dostanie podwyżkę. Kompletne odklejenie – ocenił parlamentarzysta, adresując wpis do ministra energii Miłosza Motyki.
Polacy borykają się z rosnącymi kosztami życia. Bogaci menadżerowie państwowych spółek mogliby skupić się na pracy, a nie żartach i zbyt śmiałych komentarzach.
źr. wPolsce24











