Polska

Posłanka Pępek obraża swoich wyborców. Wszystko dlatego, że zwrócili uwagę, że wepchnęła się do kolejki

opublikowano:
Poseł na Sejm z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Pępek, stała się właśnie symbolem butnej władzy, omijając wielomiesięczne kolejki do lekarza, a następnie mszcząc się na szpitalu i obrażając polskich górali. Jak ujawniono, reprezentantka partii Donalda Tuska załatwiła sobie badanie gastroskopowe poza kolejnością. Dzieje się to w czasie, gdy zwykły Kowalski musi czekać na takie świadczenie miesiącami, nie mając nawet pewności, że dojdzie ono do skutku w obliczu limitów szpitalnych wprowadzonych przez obecny rząd.

Zamiast przeprosin za wykorzystywanie swojej pozycji, opinia publiczna doczekała się reakcji pełnej pychy.

Bezprecedensowy przejaw pogardy

Posłanka Pępek po przyłapaniu jej na gorącym uczynku nie miała sobie nic do zarzucenia i z arogancją stwierdziła, że szpital w zasadzie powinien jej... podziękować za to, że przyszła i "wypełniła termin".

Co gorsza, w swoim wystąpieniu przypuściła skandaliczny atak na mieszkańców regionu, mówiąc wprost:

Moi drodzy górale, wstydzę się za was". 

To bezprecedensowy przejaw pogardy i buty wobec społeczności, w sytuacji gdy politycy władzy sami traktują siebie jak uprzywilejowane "święte krowy". Jak słusznie zauważono na antenie telewizji wPolsce24, nawet najstarsi górale nie pamiętają podobnego poziomu arogancji.

Gdy szpital w Żywcu upomniał panią poseł i poprosił o nieomijanie kolejek w przyszłości, ta wpadła w szał i przeszła do bezpardonowego ataku na placówkę.

Zaczęła seryjnie wysyłać pisma i wnioski o dostęp do informacji, co de facto sparaliżowało funkcjonowanie połowy szpitala. Na tym jednak nie poprzestała – w kolejnych miesiącach kierowała interpelacje poselskie do ministra zdrowia, a 20 maja 2026 roku złożyła kolejne pismo do samego Donalda Tuska. Zarzuciła w nich szpitalowi rzekome złe wydatkowanie funduszy i domagała się nasłania na placówkę kontroli. W swoim zacietrzewieniu posłanka KO całkowicie zrzuciła winę na rzekomą złośliwość dyrektor placówki, nazywając ją "pisowską".. Pępek bez zażenowania przyznała wręcz, że rzekome pretensje szpitala to uderzenie w nią za to, że wcześniej krytykowała dyrekcję.

Pępek świata?

Skandaliczne zachowanie poseł Pępek to niestety tylko kolejny odcinek w serialu pod tytułem "Afera goni aferę" w wykonaniu tzw. koalicji 13 grudnia.

Zwykli Polacy muszą mierzyć się z dramatycznie długimi kolejkami do specjalistów i bezradnością polskiej ochrony zdrowia, podczas gdy politycy obozu władzy urządzają sobie w publicznych placówkach prywatne folwarki. Jak inaczej nazwać organizowanie dla działaczy Koalicji Obywatelskiej specjalnych "saloników VIP" na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, gdzie w zacisznym pokoju, na wygodnych kanapach i przed telewizorem mogą czekać na pomoc bez zważania na zwykłych pacjentów? 

Pikanterii dodaje fakt, że takie standardy zapewniają im lekarze bez specjalizacji, którzy następnie inkasują zawrotne sumy, sięgające nawet 1,6 mln złotych rocznie.

Taka jest właśnie rzeczywistość w państwie, w którym mowa o "stabilności i odbudowie zaufania do instytucji" to tylko puste slogany. Dla zwykłych ludzi przewidziano limity, długie miesiące w kolejkach i pogardliwe połajanki ze strony władzy, a dla samej władzy – saloniki VIP, badania od ręki i wyższość nad prawem.

źr. wPolsce24

Polska

Cała prawda o tajnym raporcie CIA. Minister Tuska wygadał się o dokumencie, którego nigdy nie było

opublikowano:
Tomasz Siemoniak i Monika Wielichowska w Sejmie
Tomasz Siemoniak ujawnił prawdę o raporcie CIA. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Czy Donald Tusk rzeczywiście otrzymał dokument wywiadowczy z USA? Prawdę w tej kwestii ujawnił teraz jego minister Tomasz Siemoniak, potwierdzając, że żadnego pisemnego raportu CIA nie było. Przekazał premierowi ustalenia z Waszyngtonu jedynie w formie „precyzyjnego raportu ustnego”.
Polska

Od ziemniaków po Mercedesy za miliony. Gajewska lansuje się na karetkach, a polityków prawicy za to samo ściga prokuratura!

opublikowano:
Kinga Gajewska rozdaje mercedesy
(fot. scrren za Instagram)
Wczoraj rozwoziła cebulę i ziemniaki po domach pomocy społecznej, dziś błyszczy na tle pachnących nowością Mercedesów za miliony złotych. Posłanka Kinga Gajewska (KO) z dumą ogłosiła przekazanie nowych ambulansów dla pogotowia. Problem w tym, że za dokładnie takie same akcje politycy Zjednoczonej Prawicy są dziś zamykani w aresztach. Czy w "uśmiechniętej Polsce" obowiązują podwójne standardy?
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "To się źle skończy dla Polski"

opublikowano:
Kuźmiuk ok
Czy Narodowy Bank Polski może zostać sparaliżowany? Zbigniew Kuźmiuk w Rozmowie Wikły wskazywał na złożoną sytuację w zarządzie NBP i ostrzegał przed konsekwencjami destabilizacji banku centralnego. – W sytuacji tych gigantycznych deficytów budżetowych (...) destabilizacja banku centralnego byłaby rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną – mówił polityk PiS.
Polska

Kobiety w kamaszach? Dziwny wpis lidera partii Razem, który błyskawicznie zniknął z sieci. O co chodzi?

opublikowano:
Adrian Zandberg
(fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Kiedyś wzywano "kobiety na traktory", dziś dyskusja o równouprawnieniu wkracza w sferę bezpieczeństwa narodowego. Lider partii Razem, Adrian Zandberg, wywołał dyskusję w mediach społecznościowych, postulując pełne otwarcie armii i policji dla obu płci. Choć lewicowa formacja pozostaje poza koalicją rządzącą, jej propozycje regularnie rezonują w debacie publicznej. Jak powszechna służba kobiet funkcjonuje na świecie i co o obecności pań w polskiej armii mówią realne dane oraz doświadczeni dowódcy?
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.