Polska coraz bardziej uboga! Dramatyczne dane

Coraz większe ubóstwo relatywne
W 2025 roku po raz trzeci z rzędu zwiększył się w Polsce odsetek osób zagrożonych ubóstwem relatywnym. Oznacza to, że coraz większa część społeczeństwa osiąga poziom wydatków istotnie niższy od przeciętnego. Jednocześnie można zauważyć, że ogólna poprawa warunków życia nie rozkłada się równomiernie i omija część gospodarstw domowych, mimo że rosnącą rolę w zaspokajaniu potrzeb zaczyna odgrywać państwo.
Wskaźniki ubóstwa skrajnego pozostają relatywnie stabilne. Według danych z Badania Budżetów Gospodarstw Domowych w 2025 r. wyniósł on 5,3 proc., co oznacza niewielki wzrost względem poprzedniego roku. Obejmuje to osoby, których wydatki spadają poniżej minimum egzystencji, czyli poziomu pozwalającego na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Granice tego minimum również przesunęły się w górę. Dla jednoosobowego gospodarstwa domowego wynosiły one w ubiegłym roku 1037 zł, a dla czteroosobowej rodziny 2799 zł miesięcznie. Wzrost kosztów utrzymania był więc zauważalny, choć dynamika wydatków w najuboższych grupach częściowo go kompensowała, co ograniczyło zmiany w poziomie ubóstwa skrajnego.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku ubóstwa relatywnego, które obejmuje osoby wydające co najmniej o połowę mniej niż przeciętna. W 2025 roku wskaźnik ten wzrósł do 13,5 proc. z 13,3 proc. rok wcześniej, kontynuując stopniowy trend wzrostowy obserwowany od kilku lat. Tym samym zbliżył się on ponownie do poziomów notowanych przed 2016 rokiem.
Wzrost konsumpcji w polskim społeczeństwie
Dane sugerują, że w ostatnich latach narasta zróżnicowanie konsumpcji. Wzrost nierówności wydatkowych wynika z tego, że grupy o wyższych dochodach zwiększały swoje możliwości konsumpcyjne szybciej niż gospodarstwa uboższe. Jednocześnie część najniżej sytuowanych gospodarstw, mimo wzrostu dochodów, w większym stopniu ograniczała wydatki lub korzystała z kredytu, co wpływało na rozbieżności w strukturze konsumpcji.
Na dynamikę nierówności wpływały także zmiany w polityce społecznej i strukturze dochodów. Wcześniejsze lata charakteryzowały się silniejszym wzrostem wynagrodzeń minimalnych i świadczeń, co poprawiało sytuację dolnych grup dochodowych. W 2025 roku ten efekt był słabszy, a dodatkowo różnice między pracownikami etatowymi a samozatrudnionymi pogłębiały zróżnicowanie dochodów rozporządzalnych.
Coraz większe znaczenie w ocenie poziomu życia zaczyna mieć także konsumpcja publiczna. Rozwój usług państwowych, takich jak ochrona zdrowia czy edukacja, sprawia, że część potrzeb gospodarstw domowych jest zaspokajana poza rynkiem. W efekcie tradycyjne mierniki wydatków prywatnych mogą w mniejszym stopniu oddawać rzeczywiste warunki życia, co tłumaczy jednoczesny wzrost nierówności konsumpcyjnych i stosunkowo dobre oceny sytuacji materialnej przez społeczeństwo.
Źr.wPolsce24 za Money.pl








