Polska

Kolejny skandal w strukturach podległych Kierwińskiemu! Policjant od sprawy Iwony Wieczorek polował na dzieci

opublikowano:
Mężczyzna w kapturze siedzący przed laptopem, w tle sygnalizacja świetlna radiowozu policyjnego
(fot. ilustracyjna/ pixabay/ Open AI)
Fundacja ECPU, zajmująca się tropieniem osób czyhających w sieci na nieletnich, ujawniła sprawę, która wstrząsnęła opinią publiczną. Mężczyzna, który miał stać na straży prawa, sam stał się obiektem śledztwa po tym, jak pod fałszywą tożsamością nawiązywał kontakty z dziećmi.

Łowcy pedofilów ustalili, że 48-letni aspirant sztabowy z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, posługując się w internecie pseudonimem „Piotr”, nawiązywał kontakty z małoletnimi. Według dostępnych informacji funkcjonariusz miał wejść w relację z pięciorgiem dzieci, a w jednym przypadku podjął konkretną próbę doprowadzenia do spotkania.

Sensacyjny wątek Iwony Wieczorek

Sprawa budzi dodatkowe emocje ze względu na okoliczności, w jakich policjant miał prowadzić swoją przestępczą aktywność. Część materiałów dowodowych zabezpieczono w Trójmieście, gdzie funkcjonariusz przebywał służbowo w związku z prowadzeniem czynności dotyczących zaginięcia Iwony Wieczorek. To właśnie podczas delegacji związanej z jedną z najgłośniejszych spraw kryminalnych ostatnich lat miało dojść do prób umówienia się z dzieckiem.

Natychmiastowa reakcja służb

Gdy Fundacja ECPU przekazała zgromadzone materiały do policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych (BSW) w Krakowie, dowody musiały być bardzo mocne, bo reakcja była błyskawiczna. Formacja nie czekała na dalszy rozwój wydarzeń.

Funkcjonariusz został natychmiast odsunięty od obowiązków służbowych i wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Złożono także oficjalny wniosek o wydalenie go ze służby.

Konsekwencje karne

Działania wewnętrzne policji to nie koniec problemów 48-latka. Sprawa ma charakter rozwojowy i posiada wymiar karny. Osoby zaangażowane w zdemaskowanie mężczyzny zapowiadają, że sprawa znajdzie swój finał przed sądem, gdzie policjant będzie musiał odpowiedzieć za swoje czyny jako osoba prywatna.

źr. wPolsce24 za Dziennik Gazeta Prawna

Polska

Kobiety w kamaszach? Dziwny wpis lidera partii Razem, który błyskawicznie zniknął z sieci. O co chodzi?

opublikowano:
Adrian Zandberg
(fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Kiedyś wzywano "kobiety na traktory", dziś dyskusja o równouprawnieniu wkracza w sferę bezpieczeństwa narodowego. Lider partii Razem, Adrian Zandberg, wywołał dyskusję w mediach społecznościowych, postulując pełne otwarcie armii i policji dla obu płci. Choć lewicowa formacja pozostaje poza koalicją rządzącą, jej propozycje regularnie rezonują w debacie publicznej. Jak powszechna służba kobiet funkcjonuje na świecie i co o obecności pań w polskiej armii mówią realne dane oraz doświadczeni dowódcy?
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.