Fatalne wieści dla Donalda Tuska! Polacy wskazali winnych afery w Szpitalu Południowym. Koniec ucieczki od odpowiedzialności?

Sprawa Szpitala Południowego od ponad tygodnia elektryzuje opinię publiczną. Placówka, która miała być nowoczesnym centrum medycznym służącym mieszkańcom stolicy, stała się symbolem nepotyzmu, uprzywilejowania elit i politycznych gierek warszawskiego Ratusza pod wodzą Rafała Trzaskowskiego, wspieranego przez medialno-polityczne zaplecze Donalda Tuska.
Gdy na jaw wychodziły kolejne zaniedbania, finansowe znaki zapytania i organizacyjny paraliż, liberalne elity tradycyjnie próbowały zastosować swoją sprawdzoną taktykę: odwrócić kota ogonem i oskarżyć o wszystko prawicę i sygnalistów, którzy zgłaszali problemy. Tym razem jednak ta narracja rozsypała się jak domek z kart.
Polacy mówią „DOŚĆ”. Sondaż obnaża prawdę
Z najnowszego badania opinii publicznej wynika jednoznacznie – Polacy nie kupili narracji serwowanej przez rządowe i samorządowe media głównego nurtu. Większość respondentów bez wahania wskazała, że to właśnie władze szpitala, obecna ekipa rządząca oraz władze Warszawy ponoszą pełną odpowiedzialność za aferę w Szpitalu Południowym.
Sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski zbadał opinię publiczną na temat odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Na pytanie: "Czy Pana/Pani zdaniem afera w Szpitalu Południowym obciąża politycznie cały rząd Donalda Tuska, szefową Ministerstwa Zdrowia, lokalnych polityków czy jest to sprawa władz Warszawy?", 36 proc. respondentów wskazywali na tylko władze szpitala. Niewiele mniej osób, bo 33,4 proc., obarczyło winą cały rząd Donalda Tuska, co zdecydowanie nie jest dobrą wiadomością dla szefa rządu. 17,4 proc. badanych uważało, że afera obciąża władze Warszawy. Według 3,4 proc. badanych winna jest tylko minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, a 2,7 proc. obciąża tylko lokalne struktury KO. Odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć" wybrało 7,1 proc. ankietowanych." - czytamy na se.pl.
Dla premiera Donalda Tuska to fatalna informacja. Pokazuje bowiem, że Polacy coraz mocniej dostrzegają fasadowość jego „rządów miłości” i rozliczają władzę z realnych problemów, a nie z PR-owych obietnic. Próba zepchnięcia odpowiedzialności na poziom lokalny również się nie powiodła – wizerunek Rafała Trzaskowskiego jako „sprawnego menedżera” legł w gruzach, ciągnąc za sobą całe ugrupowanie.
Bizancjum i chaos za publiczne pieniądze
Przypomnijmy, że wokół Szpitala Południowego narosło mnóstwo kontrowersji – od problemów z obsadą kadrową, przez ogromne opóźnienia, aż po kwestie finansowe, które bulwersują podatników. Zamiast sprawnej opieki zdrowotnej, warszawiacy otrzymali festiwal politycznych nominacji i wzajemnych oskarżeń oraz salonik dla VIP-ów z partii rządzącej.
To miało być flagowe dzieło Platformy Obywatelskiej, którym Trzaskowski chwalił się podczas kampanii wyborczej, a stało się symbolem ich podejścia do państwa. Kiedy trzeba przecinać wstęgi, pierwsi stoją przed kamerami. Kiedy dochodzi do katastrofy, nagle nie ma winnych.
Koniec immunitetu społecznego zaufania
Wyniki tego sondażu to sygnał ostrzegawczy dla całej koalicji rządzącej. Mit o tym, że „Tusk wszystko naprawi”, a „Trzaskowski gwarantuje europejskie standardy”, ostatecznie pękł. Polacy domagają się realnych rozliczeń i sprawnego zarządzania, a nie nieustannego szukania tematów zastępczych.
Czy Donald Tusk wyciągnie wnioski z tej bolesnej lekcji? Dotychczasowa praktyka pokazuje, że zamiast refleksji możemy spodziewać się kolejnego medialnego spektaklu mającego przykryć niewygodne fakty. Jednak jedno jest pewne: w oczach opinii publicznej wyrok w sprawie Szpitala Południowego już zapadł. Winni siedzą w ławach rządowych i w warszawskim Ratuszu.
źr. wPolsce24 za "Super Express"











