Próbował rozjechać grupę pieszych w Głogowie. Policja nie mogła go złapać przez dwa miesiące

Do zdarzenia doszło zaledwie dwa kilometry od komendy policji w Głogowie. Mimo że numer rejestracyjny samochodu sprawcy był znany od samego początku, zatrzymanie Dawida Z. zajęło funkcjonariuszom aż dwa miesiące. Przez cały ten czas kierowca przebywał w ukryciu, unikając wymiaru sprawiedliwości.
Dysproporcja w działaniach policji?
Po ujawnieniu informacji o zatrzymaniu w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze krytykujące tempo działań służb. Internauci zwrócili uwagę na ciekawą dysproporcję – w czasie, gdy Dawid Z. skutecznie wymykał się policji, funkcjonariusze błyskawicznie zatrzymywali osoby, które w internecie źle się wyrażały na temat Jerzego Owsiaka. Na usprawiedliwienie funkcjonariuszy należy dodać, że osoby nieprzychylne wobec szefa WOŚP nie próbowały się ukrywać, a w wielu przypadkach były to osoby starsze, łatwe do namierzenia i zatrzymania, w przeciwieństwie do karanego już wcześniej właściciela Land Rovera.
Dawid Z. z kolei na tyle skutecznie unikał zatrzymania, że utrudniało to działania służb. Pojawia się jednak zasadne pytanie: czy gdyby policja od początku zareagowała z taką samą determinacją, jak w przypadku autorów internetowych komentarzy, to czy kierowca land rovera w ogóle zdążyłby się ukryć?
Na dziś zaplanowano czynności procesowe z udziałem zatrzymanego.
źr. wPolsce24 za X/Dolnośląska Policja