Polska

Nowy obowiązek dla turystów w Tatrach! Park Narodowy mówi dość dzikim toaletom

opublikowano:
Szlak turystyczny w Tatrach z nałożonym zdjęciem woreczka toaletowego udostępnianego w ramach pilotażowego programu Tatrzańskiego Parku Narodowego – nowa inicjatywa ma pomóc w walce z problemem dzikich toalet w górach.
Tatrzański Park Narodowy uruchomił program pilotażowy, który ma pomóc w utrzymaniu czystości na szlakach. (fot.ilustracyjna/pixabay/ TPN)
Tatrzański Park Narodowy walczy z brudnymi niespodziankami zostawianymi przy szlakach. W ramach nowego pilotażu rozdaje turystom specjalne woreczki toaletowe – czy to początek większych zmian?

Z początkiem października Tatrzański Park Narodowy uruchomił pilotażowy program, który ma pomóc w ochronie środowiska i utrzymaniu czystości. W ramach akcji turystom bezpłatnie udostępniono kilkaset pakietów woreczków toaletowych. Można je znaleźć w Punktach Informacji Turystycznej oraz przy wejściach na szlaki. Wyjątkiem jest Dolina Lejowa i Chochołowska.

Służby terenowe w Tatrach doskonale zdają sobie sprawę ze skali problemu i dokładnie wiedzą, w których miejscach powstają „dzikie toalety”. Magdalena Zwijacz-Kozica z TPN przyznaje, że te lokalizacje stale się zmieniają – jedne znikają, a inne pojawiają się w nowych rejonach. Dodaje, że „problem jest jednak zauważalny w wielu rejonach gór”. To nie tylko zagrożenie estetyczne, ale także środowiskowe, ponieważ pozostawione odchody i chusteczki przenikają do gleby i wód.

Jak działają woreczki?

W rozwiązaniu problemu pomóc mają woreczki toaletowe, a Tatrzański Park Narodowy na swojej stronie dokładnie wyjaśnia jak z nich korzystać. Istotne jest, aby również zużyty papier toaletowy i chusteczki wrzucić do woreczka, a następnie związać mocnym supełkiem i włożyć do specjalnej torebki z zamykanym suwakiem. Co istotne, torebki są specjalnie wypełnione, aby niwelować zapach i wilgoć. Ostatecznie wszystko musi trafić do pojemnika na odpady zmieszane, a najlepiej do takiego, który znajduje się poza granicami parku.

Dyrektor TPN Szymon Ziobrowski zaznaczył, że nie ma „sztywnego terminu zakończenia etapu pilotażowego”. Prowadzone będą obserwacje zainteresowania turystów oraz tempo pobierania woreczków oraz opinie.

Woreczki toaletowe mogą być obowiązkiem każdego turysty

Posiadanie woreczków może być w przyszłości obowiązkiem w niektórych rejonach Tatr.

- Nie wykluczamy takiej możliwości, jednak na tym etapie jest zbyt wcześnie, by o tym przesądzać. Najpierw chcemy ocenić, jak woreczki sprawdzają się w praktyce i czy turyści będą z nich korzystać – podkreśla dyrektor TPN.

- Skupiamy się na obserwacjach, jak chętnie turyści będą pobierali woreczki toaletowe i jakie są ich reakcje. Jednocześnie monitorujemy sytuację w terenie. Kluczowe będzie to, by woreczki po wykorzystaniu były znoszone i wyrzucane do pojemników na odpady zmieszane, najlepiej już poza granicami parku. Niedopuszczalne jest ich pozostawianie w górach – ostrzega Magdalena Zwijacz-Kozica.

źr. wPolsce24 za RMF24/ TPN

Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.
Polska

Rosyjski dron wojskowy na polskiej plaży! Za Tuska bezpieczeństwo państwa to tylko kwestia szczęścia?

opublikowano:
mid-26913296
Bezpieczeństwo państwa na słowo honoru. Rosyjski wrak na plaży to symbol zaniechań rządu Tuska (fot. PAP/Piotr Nowak)
Na polskim wybrzeżu odnaleziono wrak rosyjskiego drona wojskowego typu Gerbera, który najprawdopodobniej dryfował w wodach Bałtyku. To nie tylko dowód na zuchwałość Moskwy, ale przede wszystkim bolesne obnażenie słabości obecnego rządu w kwestii bezpieczeństwa narodowego.
Polska

Kompromitacja TVP Info! Pokazali fałszywe zdjęcie „polskiego” drona

opublikowano:
TVP Info wykorzystało w materiale o rosyjskim dronie wyłowionym z Bałtyku fałszywe zdjęcie maszyny z oznaczeniami sugerującymi jej związek z Polską.
TVP Info zaliczyło potężną wpadkę wizerunkową. Wszystko przez publikację fałszywego zdjęcia wyłowionego dzisiaj z Bałtyku rosyjskiego drona, które sugerowało, iż maszyna pochodzi... z Polski.
Polska

Bez USA przeciwko Rosji?! Sikorski nie wycofuje się ze swoich słów: "Żeby było jasne co powiedziałem w Kijowie"

opublikowano:
Radosław Sikorski przekonuje, że europejskie państwa NATO byłyby w stanie szybko odpowiedzieć na rosyjską agresję nawet bez udziału Stanów Zjednoczonych.
Radosław Sikorski (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Radosław Sikorski twierdzi, że Polska byłaby w stanie bardzo szybko pokonać Rosję. Co więcej, miałaby to zrobić bez pomocy Stanów Zjednoczonych.
Polska

Szokujące zeznania pacjentki: „Bez pieniędzy do operacji by nie doszło”. W tle fundacja Grodzkiego

opublikowano:
Grafika do artykułu o zeznaniach pacjentki dotyczących wpłaty 10 tys. zł przed operacją i fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego
Pacjentka zeznała, że wpłata pieniędzy miała mieć znaczenie dla terminu operacji. W sprawie pojawia się również wątek fundacji założonej przez Tomasza Grodzkiego (fot. Fratria/graf. AI)
Kolejne wstrząsające kulisy łapówkarskiego procederu w szczecińskim szpitalu ujrzały światło dzienne. W tle przewija się fundacja założona przez Tomasza Grodzkiego, który w sprawie występuje zaledwie jako świadek. Podczas gdy pacjenci opowiadają o konieczności wpłacania ogromnych kwot za ratujące zdrowie zabiegi, obecna władza dba o swoich, a uwagę opinii publicznej odwraca sztucznym chaosem informacyjnym.