Polska

Paraliż w szpitalach! SOR-y pękają w szwach, lekarze dostawiają krzesła dla rannych

opublikowano:
Poznań, 26.01.2026. Opady marznącego deszczu w Poznaniu, 26 bm. Od rana w poniedziałek w 13 województwach obowiązują ostrzeżenia Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przed marznącymi opadami deszczu powodującymi gołoledź. Ponadto w dziewięciu województwach obowiązuje alert RCB ostrzegający przed marznącym deszczem i gołoledzią. (jk/jm) PAP/Jakub Kaczmarczyk
(fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk)
Gołoledź zamieniła wiele regionów naszego kraju w jedno wielkie lodowisko! Szczególnie trudna sytuacja jest w Wielkopolsce; w Poznaniu w szpitalnych poczekalniach zaczęło brakować miejsc, personel musiał dostawiać krzesła, a pacjenci z połamanymi rękami i nogami czekają w długich kolejkach na pomoc.

Kolejki na SOR-ach i setki poszkodowanych

W Poznaniu od wczesnych godzin porannych liczba pacjentów z urazami rosła w tempie znacznie przekraczającym codzienną normę. Na SOR-ach pojawiają się głównie osoby po upadkach na oblodzonych chodnikach: z urazami głowy, stłuczeniami oraz złamaniami kończyn górnych i dolnych.

Lekarze relacjonują, że w krótkim czasie przyjęto dziesiątki, a lokalne media piszą wręcz o „szturmie” na oddziały ratunkowe.

W jednym ze szpitali tylko między godz. 6 a 8 rano zgłosiło się ponad 70 osób, podczas gdy zwykle w ciągu całej doby przyjmowanych jest około 230 pacjentów. W innym poznańskim szpitalu już rano zarejestrowano około 70 pacjentów, choć standardowo w ciągu dnia bywa ich 100–150, co pokazuje skalę nagłego obciążenia systemu.

Połamane ręce, nogi i najpoważniejsze urazy

Lekarze mówią wprost: dominują złamania i ciężkie urazy ortopedyczne, a gołoledź „łamię ludziom ręce i nogi”. 

Najczęściej dochodzi do złamań nadgarstków, przedramion i kostek, ale zdarzają się też poważne złamania wieloodłamowe, wymagające skomplikowanego leczenia i operacji. Do szpitali trafiają zarówno osoby młode, jak i seniorzy, którzy szczególnie boleśnie odczuwają skutki upadków na twardej, oblodzonej nawierzchni.

Personel medyczny podkreśla, że pacjenci muszą przygotować się na wielogodzinne oczekiwanie, bo każdy przypadek wymaga diagnostyki: m.in. prześwietleń, tomografii oraz opisu badań, co dodatkowo wydłuża kolejkę. Mimo pełnego obłożenia lekarze i pielęgniarki starają się utrzymać ciągłość przyjęć i zabezpieczyć najciężej poszkodowanych w pierwszej kolejności.

Paraliż miasta i działania władz

Oblodzone ulice i chodniki doprowadziły nie tylko do setek upadków pieszych, ale też do licznych kolizji i wypadków drogowych w całej Wielkopolsce.

Policja od rana ostrzegała przed „szklanką” na drogach, a kierowcy tracili panowanie nad samochodami nawet przy niewielkich prędkościach. Sytuacja była tak poważna, że wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk zwołała posiedzenie sztabu zarządzania kryzysowego, by koordynować działania służb i szpitali.

W części placówek ratownicy i lekarze musieli działać na granicy wydolności, dostosowując organizację pracy do nagłego napływu pacjentów. Równolegle drogowcy i służby miejskie intensyfikowały akcję posypywania ulic i chodników, jednak przy tak gwałtownym oblodzeniu efekty ich działań były odczuwalne z opóźnieniem.

Apele lekarzy do mieszkańców

Lekarze i władze apelują, by w czasie tak ekstremalnych warunków ograniczyć wychodzenie z domu do absolutnego minimum, szczególnie w przypadku osób starszych. Ci, którzy muszą wyjść, powinni założyć obuwie z antypoślizgową, chropowatą podeszwą i unikać butów na obcasie czy z gładką, śliską podeszwą, które na lodzie działają jak łyżwy.

Specjaliści przypominają też, że warto poruszać się wolniej, małymi krokami, trzymając ręce swobodnie, by łatwiej złapać równowagę. Władze miasta zachęcają, by zgłaszać najbardziej niebezpieczne miejsca – oblodzone schody, przystanki czy dojścia do szkół i urzędów – tak, by służby mogły jak najszybciej interweniować.

źr. wPolsce24 za Radio RMF FM/Onet/X

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Tusk zaserwował nam największy teatr"

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
W tym tygodniu na naszych oczach rozegrał się polityczny teatr ekipy Tuska pod nazwą SAFE – rzekomy program dozbrajania polskiej armii, oparty na zaciągnięciu gigantycznej pożyczki. - Choć niektórzy próbują nam wmówić, że to "wielka szansa" dla Polski, w kuluarach wprost mówi się o nim jako o "KPO 2.0". A to nie wróży naszej suwerenności niczego dobrego - uważa Krzysztof Mulawa z Konfederacji w rozmowie z Marcinem Wikłą.
Polska

Wielki protest we Wrocławiu. „Chcemy obalić Zielony Ład”

opublikowano:
wrocław
W piątek rolnicy przyjechali do Wrocławia, żeby zaprotestować przeciwko wysokim cenom energii oraz Zielonemu Ładowi. Ciągnikami zablokowali centrum miasta. Dołączyli do nich przedstawiciele również innych branż, m. in. hutnicy. - Chcemy obalić Zielony Ład – mówi telewizji wPolsce24 Maciej Kłosiński z NSZZ RI Solidarność.
Polska

Działacz KO miał grozić Ziobrze śmiercią. "To efekt nagonki, którą świadomie rozpętał Donald Tusk"

opublikowano:
ziobro
- To efekt nagonki, którą świadomie rozpętał Donald Tusk wraz z aparatem państwa, zarówno w obszarze prokuratury, jak i sądownictwa – tak były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro tłumaczy wPolsce24 tłumaczy groźby, jakie ma regularnie otrzymywać. Tym razem sprawa jest poważniejsza, bo – jak ujawnił – grozić mu miał działacz partii rządzącej.
Polska

Kompromitujący start nowego klubu Pauliny Hennig-Kloski! Czy to logo coś Wam przypomina?

opublikowano:
Logo Centrum i Logo Microsoft Edge
Logo Centrum i Logo Microsoft Edge (fot. wPolsce24)
Miała być polityczna rewolucja i powiew świeżości, a skończyło się na mało oryginalnym początku. Nowy klub sejmowy "Centrum", na którego czele stanęła Paulina Hennig-Kloska, zaprezentował swój znak graficzny. Zamiast jednak zachwytów nad profesjonalizmem, mamy wizerunkowy falstart.
Polska

Pożyczka SAFE służy interesom Niemiec? Bardzo ważny sondaż, który nie spodoba się władzy

opublikowano:
mid-26219150
Rządzący przekonują, że pożyczka SAFE to nie jest działanie na rzecz interesów Niemiec. Polacy się jednak tego obawiają (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Większość Polaków, którzy mają wyrobione zdanie na temat pożyczki SAFE wyraża obawę, że służy ona interesom Niemiec. Obawiają się tego zwłaszcza młodsi obywatele.