Polska

Pamiętacie odwołaną prezydent Zabrza z KO? Długo nie pozostała bez pracy, koledzy pomogli

opublikowano:
Agnieszka Rupniewska odwołana z funkcji prezydenta Zabrza
Agnieszka Rupniewska odwołana z funkcji prezydenta Zabrza (fot. wPolsce24)
Kilka miesięcy temu mieszkańcy Zabrza podjęli decyzję: po krótkim okresie rządów Agnieszki Rupniewskiej, wspieranej przez Koalicję Obywatelską, w maju odwołali ją w referendum – ponad 27 tysięcy głosów za zmianą, wobec zaledwie kilku tysięcy przeciw. To wyraźny sygnał niezadowolenia ze stylu zarządzania miastem, problemów z finansami i chaosu w administracji. 

Tymczasem – ku zdziwieniu wielu – pani Rupniewska nie spędziła wiele czasu bez pracy.

Jak donosi "Dziennik Zachodni", zaledwie kilka miesięcy po utracie stanowiska prezydenta Zabrza została mianowana prezesem Fabryki Przewodów Energetycznych - spółki państwowej w nieodległym Będzinie.

To wyjątkowo ciekawy i zarazem bardzo szybki przeskok: z urzędu, do wysokiego stanowiska kierowniczego w spółce kontrolowanej przez państwo.

Przypomnijmy, pani Rupniewska została odwołana głosami mieszkańców, a nie z powodu osobistej rezygnacji, jej odejście poprzedziła zdecydowana krytyka ze strony mieszkańców, która dotyczyła stylu zarządzania miastem, polityki kadrowej, w tym zwolnieniach grupowych w samorządzie i finansowej.

Jednym słowem mieszkańcy uznali ją za niekompetentną, by rządzić Zabrzem i z sukcesem odwołali ją z urzędu, co w polskim systemie referendalnym wcale nie jest takie łatwe, bo uzyskanie progu ważności referendum, gdzie już samo uczestnictwo w nim jest swoistą deklaracją sprzeciwu, nie zdarza się często. 

Dziś – mimo tego faktu –  była prezydent znajduje nową intratną posadę w strukturze państwowej. Dla przeciętnego obywatela, który martwi się o to, na co idą jego podatki, czy sam poradzi sobie na rynku pracy i jak ciężko zdobyć dobrą posadę bez znajomości – to scenariusz, który wygląda jak nagroda za porażkę, a nie konsekwencje za błędy.

Warto nadmienić, że ostatni konkurs na prezesa Fabryki Przewodów Energetycznych w Będzinie, według BIP i strony internetowej spółki, został ogłoszony w styczniu 2025, a termin składania dokumentów był wyznaczony na luty, czyli w czasie kiedy Rupniewska sprawowała jeszcze funkcje prezydenta Zabrza. Na stronach i w BIP trudno się doszukać informacji o rozstrzygnięciu tego konkursu. Natomiast w informacji BIP na temat organów zarządzających, możemy odnaleźć już tam jej nazwisko.

 Rupniewska

Nam pozostaje życzyć Agnieszce Rupniewskiej sukcesów na nowym polu. 

źr. wPolsce24 za "Dziennik Zachodni"

Polska

Tragedia w Gdańsku. Padł strzał z broni służbowej, nie żyje policjant

opublikowano:
AS_DSC03639_20170710.webp.jCfGq8uEMhGHtfdhsAkA.UBZ7zrNGVK
Nie żyje policjant, który postrzelił się z broni służbowej na gdańskim komisariacie. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
W nocy na terenie jednej z gdańskich jednostek policji doszło do tragicznej śmierci funkcjonariusza, który zastrzelił się ze służbowej broni. Choć obecni na miejscu policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową, lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny. Sprawę pod bezpośrednim nadzorem prokuratora wyjaśniają śledczy.
Polska

Był szczaw i mirabelki, to może być kawa z żołędzi. Minister rolnictwa ma przepis na drożyznę

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister (Fot. Fratria)
Wyobraź sobie letni wieczór z kubkiem świeżo parzonej żołędziówki w ręku, którą zapijasz garść dopiero co zerwanych mirabelek i kilka liści szczawiu, który jeszcze chwilę temu rósł dziko. To niezawodny przepis na walkę z drożyzną i recepta na beztroskie życie w państwie rządzonym przez Donalda Tuska i jego bystrych ministrów.
Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.