Polska

Szpital ma nowy rezonans za 5 mln zł. Pacjenci nie mogą z niego korzystać, bo NFZ odebrał dostęp

opublikowano:
AW_Szpital_08102019_07
fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Szpital w Puławach dysponuje sprzętem za 5 milionów złotych, który mógłby ratować zdrowie setek osób miesięcznie. Tymczasem, jak opisuje Wirtualna Polska, gabinety świecą pustkami, a pacjenci są coraz bardziej rozgoryczeni. Powód? Nagła zmiana zasad finansowania przez NFZ, która uderzyła w placówkę z dnia na dzień.

Sprzęt jest, pieniędzy brak

- We wtorek 31 marca prezes NFZ opublikował nowe zarządzenie dotyczące rozliczania niektórych badań diagnostycznych wykonanych ponad limit. Nowe niekorzystne dla szpitali zasady weszły w życie od środy 1 kwietnia, a już w czwartek 2 kwietnia zdezorientowani pacjenci w całej Polsce zaczęli dowiadywać się, co konkretnie to dla nich oznacza. Tak było m.in. w przypadku szpitala w Puławach - czytamy w tekście Wirtualnej Polski.

Jeszcze niedawno pracownia rezonansu magnetycznego w puławskim szpitalu pracowała na pełnych obrotach. Dzięki nowoczesnemu urządzeniu, zakupionemu za środki z Funduszu Sprawiedliwości, udawało się wykonać nawet 800–900 badań miesięcznie. Dla wielu pacjentów onkologicznych czy neurologicznych była to szansa na szybką diagnozę i rozpoczęcie leczenia.

Wszystko zmieniło się 1 kwietnia. Nowe wytyczne Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące rozliczania badań ponadlimitowych drastycznie ograniczyły możliwości szpitala. Jak przyznał dyrektor placówki w rozmowie z Wirtualną Polską, obecnie szpital może przyjąć zaledwie około 100 osób miesięcznie.

To spadek o blisko 90%, który stawia pacjentów w dramatycznej sytuacji.

"Chora Koalicja" – polityczna burza wokół szpitala

Temat błyskawicznie podchwycili politycy, a oliwy do ognia dolał wpis Przemysława Czarnka w serwisie X.

Kandydat PiS na premiera ostro skrytykował obecne działania rządu, łącząc sytuację w Puławach z trwającymi audytami w Funduszu Sprawiedliwości.

"Fundusz Sprawiedliwości pod lupą całych zespołów prokuratorskich, a pacjenci odsyłani z kwitkiem i bez diagnozy, mimo że nowy sprzęt zakupiony z tegoż właśnie funduszu stoi do ich dyspozycji" – napisał Czarnek, kończąc wpis hashtagiem #ChoraKoalicja. 

Bez wątpienia dla wszystkich tych, którzy od miesięcy czekają na wyznaczony termin, rzeczywistość jest bezlitosna. Informacja o odwołaniu badania przychodzi nagle, często z dnia na dzień. Szpital, choć dysponuje technologią i kadrą, ma "związane ręce" przez kwestie proceduralne i limity finansowe.

Dodatkowo, sytuacja w Puławach to symbol szerszego problemu w polskiej służbie zdrowia, gdzie nowoczesna infrastruktura przegrywa z nieudolnością politycznych decydentów i brakiem płynności finansowania świadczeń. Na ten moment nie wiadomo, czy NFZ planuje renegocjację kontraktów, by w pełni wykorzystać potencjał puławskiej aparatury.

źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska

Polska

Setką na hulajnodze po trasie szybkiego ruchu w Warszawie! Policja już go szuka

opublikowano:
Mężczyzna na hulajnodze, w tle radiowóz policji
Policja szuka osoby, która rażąco przekroczyła prędkość jadąc na hulajnodze elektrycznej. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Szokujące nagranie ze stołecznej trasy trafiło do sieci i wywołało falę oburzenia. Kierujący elektryczną hulajnogą pędził obok samochodów z prędkością sięgającą 100 km/h. Sprawą zajmuje się już Komenda Stołeczna Policji, a konsekwencje dla bezmyślnego kierowcy mogą być wyjątkowo surowe.
Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.