Szpital ma nowy rezonans za 5 mln zł. Pacjenci nie mogą z niego korzystać, bo NFZ odebrał dostęp

Sprzęt jest, pieniędzy brak
- We wtorek 31 marca prezes NFZ opublikował nowe zarządzenie dotyczące rozliczania niektórych badań diagnostycznych wykonanych ponad limit. Nowe niekorzystne dla szpitali zasady weszły w życie od środy 1 kwietnia, a już w czwartek 2 kwietnia zdezorientowani pacjenci w całej Polsce zaczęli dowiadywać się, co konkretnie to dla nich oznacza. Tak było m.in. w przypadku szpitala w Puławach - czytamy w tekście Wirtualnej Polski.
Jeszcze niedawno pracownia rezonansu magnetycznego w puławskim szpitalu pracowała na pełnych obrotach. Dzięki nowoczesnemu urządzeniu, zakupionemu za środki z Funduszu Sprawiedliwości, udawało się wykonać nawet 800–900 badań miesięcznie. Dla wielu pacjentów onkologicznych czy neurologicznych była to szansa na szybką diagnozę i rozpoczęcie leczenia.
Wszystko zmieniło się 1 kwietnia. Nowe wytyczne Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące rozliczania badań ponadlimitowych drastycznie ograniczyły możliwości szpitala. Jak przyznał dyrektor placówki w rozmowie z Wirtualną Polską, obecnie szpital może przyjąć zaledwie około 100 osób miesięcznie.
To spadek o blisko 90%, który stawia pacjentów w dramatycznej sytuacji.
"Chora Koalicja" – polityczna burza wokół szpitala
Temat błyskawicznie podchwycili politycy, a oliwy do ognia dolał wpis Przemysława Czarnka w serwisie X.
Kandydat PiS na premiera ostro skrytykował obecne działania rządu, łącząc sytuację w Puławach z trwającymi audytami w Funduszu Sprawiedliwości.
"Fundusz Sprawiedliwości pod lupą całych zespołów prokuratorskich, a pacjenci odsyłani z kwitkiem i bez diagnozy, mimo że nowy sprzęt zakupiony z tegoż właśnie funduszu stoi do ich dyspozycji" – napisał Czarnek, kończąc wpis hashtagiem #ChoraKoalicja.
Bez wątpienia dla wszystkich tych, którzy od miesięcy czekają na wyznaczony termin, rzeczywistość jest bezlitosna. Informacja o odwołaniu badania przychodzi nagle, często z dnia na dzień. Szpital, choć dysponuje technologią i kadrą, ma "związane ręce" przez kwestie proceduralne i limity finansowe.
Dodatkowo, sytuacja w Puławach to symbol szerszego problemu w polskiej służbie zdrowia, gdzie nowoczesna infrastruktura przegrywa z nieudolnością politycznych decydentów i brakiem płynności finansowania świadczeń. Na ten moment nie wiadomo, czy NFZ planuje renegocjację kontraktów, by w pełni wykorzystać potencjał puławskiej aparatury.
źr. wPolsce24 za Wirtualna Polska











