Od czerwca nowy obowiązek dla rowerzystów i hulajnogarzy. Co musisz o nim wiedzieć?

Urazy głowy są głównym powodem zgonów z powodu wypadków, w których udział biorą pojazdy jednośladowe. Polski rząd zdecydował się więc na nowelizację przepisów o ruchu drogowym. Wejdzie w życie już w środę, 3 czerwca.
Obowiązkowy kask - ale tylko dla dzieci
Zgodnie z nowymi przepisami kierujący rowerem, rowerem z napędem, hulajnogą elektryczną czy też innym urządzeniem transportu osobistego, będzie miał obowiązek używać w czasie jazdy kasku ochronnego odpowiadającego właściwym warunkom technicznym. Dotyczy to jednak tylko dzieci poniżej 16 roku życia.
Jak zauważa serwis Autokult, ani nowe przepisy, ani przywołane przez nie rozporządzenie nie wyjaśniają jednak, czym jest kask odpowiadający właściwym warunkom technicznym.
Anna Szumańska, rzecznik prasowa Ministerstwa Infrastruktury wyjaśniła, że taki kask, oprócz nazwy producenta lub znaku towarowego, powinien mieć na etykiecie także oznaczenie zgodności z normą EN 1079 lub PN-EN-1078. Zwykle takie kaski mają także oznaczenie CE, które oznacza, że spełniają wszystkie wymagania, jakie stawia się przed produktami dopuszczonymi do sprzedaży w Europie.
Czytaj także:
Dopłat do rowerów elektrycznych też nie będzie. Kolejna porażka rządu
Ministerstwo proponuje rower jako remedium na wykluczenie komunikacyjne
Jak znaleźć właściwy?
Biuro prasowe ministerstwa dodało, że kask rowerowy powinien chronić górną część głowy, posiadać bezpieczną konstrukcję, bez elementów mogących powodować obrażenia i mieć skuteczny system mocowania do głowy, w formie pasków pod brodę. Musi także przejść testy odporności i modernizacji określone normą i być prawidłowo oznakowany.
W praktyce, zauważa serwis, dla rodziców najistotniejsze jest, by dobrać kask do wieku i rozmiaru głowy dziecka, a także, by sprawdzić, czy posiada na etykiecie oznaczenia świadczące o zgodności z normami. Kask, który nie jest z nimi zgodny, podobnie jak jego brak, będą narażały rodziców na mandat w wysokości 100 złotych. Przede wszystkim będzie to jednak narażało ich dzieci na ryzyko utraty zdrowia lub życia.
źr. wPolsce24 za Autokult








