Atak za medalik z krzyżykiem! Obywatel Kazachstanu rzucił się na ratownika

Do zdarzenia doszło w nocy z 6 na 7 czerwca 2026 roku na jednym z lubelskich Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych (SOR). 19-letni obywatel Kazachstanu został tam przewieziony po tym, jak znaleziono go leżącego w centrum miasta – badanie wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Sprowokował go medalik z krzyżykiem
Choć początkowo pacjent współpracował z personelem i odpowiadał na pytania, sytuacja zmieniła się diametralnie podczas wykonywania standardowych czynności medycznych.
- Pochyliłem się nad pacjentem. W pewnym momencie spod ubrania wysunął się noszony przeze mnie medalik z krzyżykiem. Mężczyzna wstał i uderzył mnie w szyję z dużym zamachem – relacjonuje zaatakowany ratownik w rozmowie z „Kurierem Lubelskim”.
Atakowi towarzyszyły okrzyki odnoszące się zarówno do chrześcijaństwa, jak i islamu. Ratownik wspomina, że zachowanie 19-latka było bardzo zmienne – mężczyzna krzyczał, że jest przetrzymywany, a po przyjeździe policji zaczął się modlić i wznosić religijne hasła.
Na miejsce wezwano ochronę oraz patrol policji, który natychmiast zatrzymał agresora. Po przeprowadzeniu badań lekarz stwierdził, że nastolatek nie wymaga dalszej hospitalizacji i może zostać przewieziony do izby wytrzeźwień.
Surowe konsekwencje: Zarzuty i deportacja
Po wytrzeźwieniu obywatel Kazachstanu usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, za co grozi kara do 3 lat więzienia. Jednak na tym konsekwencje się nie skończyły.
Lubelska policja wystąpiła do Straży Granicznej o wydanie decyzji zobowiązującej mężczyznę do opuszczenia terytorium Polski. Służby przychyliły się do tego wniosku i 19-latek wkrótce zostanie wydalony z kraju. Otrzyma także zakaz wjazdu do strefy Schengen na okres 5 lat.
Rosnący problem agresji w szpitalach
Poszkodowany ratownik podkreśla, że takie sytuacje stają się coraz częstszym problemem, szczególnie podczas weekendowych dyżurów. Personel medyczny musi poświęcać coraz więcej czasu i uwagi osobom pod wpływem substancji odurzających, co znacząco wpływa na obciążenie pracą i bezpieczeństwo ratowników udzielających pomocy.
źr. wPolsce24 za "Kurier Lubelski"











