Polska

Przełomowe poszukiwania w dawnym podobozie. IPN bada ślady niemieckich okrucieństw w Kaliszu Pomorskim

opublikowano:
Prace poszukiwawcze na terenie podobozu KL Ravensbrück – Kalisz Pomorski (fot. IPN)” Archeolodzy i specjaliści IPN prowadzą wykopaliska na terenie podobozu KL Ravensbrück w Kaliszu Pomorskim. Celem prac jest odkrycie miejsc pochówku ofiar niemieckiego obozu z czasów II wojny światowej. Na zdjęciu widać badaczy przy pracy w lesie, podczas poszukiwań szczątków więźniów, którzy zginęli w wyniku brutalnych warunków obozowych
Prace poszukiwawcze na terenie podobozu KL Ravensbrück – Kalisz Pomorski (fot. IPN)
Po 81 latach od zakończenia II wojny światowej, wciąż odkrywane są tragiczne losy ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych. Tym razem, dzięki pracy pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, prowadzona jest akcja poszukiwawcza w okolicach Kalisza Pomorskiego, gdzie przez kilka miesięcy funkcjonował podobóz obozu Ravensbrück.

Obóz Ravensbrück, położony zaledwie 80 km na północ od Berlina, posiadał sieć ponad 40 podobozów, w tym jeden w Kaliszu Pomorskim. Tam więźniowie - w liczbie około 1000 mężczyzn - przymusowo pracowali dla niemieckiej fabryki Gerätewerk Pommern. W wyniku pracy archeologów, antropologów oraz techników kryminalistycznych, prowadzone są poszukiwania zbiorowych mogił, w których mogą spoczywać ofiary tego podobozu.

Śledztwo trwa

Prokurator Krzysztof Bukowski, który od 2017 roku prowadzi śledztwo dotyczące KL Ravensbrück, potwierdza, że zginęło tam co najmniej kilkadziesiąt osób, pochodzących z Polski, Czech, Holandii, Belgii i Francji. Więźniowie, których życie zakończyło się w wyniku chorób, głodu oraz egzekucji, wciąż są poszukiwani.

W ciągu ostatnich kilku dni archeolodzy przeprowadzili wykopy, ale nie znaleźli jeszcze szczątków. Odkryto jednak szereg artefaktów, w tym łyżki, syreny obozowe oraz łuski nabojów, które świadczą o brutalnym traktowaniu więźniów.

Ravensbrück: Piekło na ziemi dla kobiet i mężczyzn

Oboz Ravensbrück stał się jednym z symboli niemieckich zbrodni wojennych. W latach 1939-1945 więziono tam około 130 tysięcy osób, z czego większość stanowiły kobiety, a wśród nich aż 40 tysięcy Polek. Więźniarki były zmuszane do niewolniczej pracy, a wielu z nich nie udało się przeżyć brutalnych warunków obozowych.

Zginęły z powodu wycieńczenia, głodu, chorób, a część z nich została rozstrzelana lub poddana brutalnym eksperymentom medycznym. W 1943 roku obozowi dołączono krematorium, a w 1945 roku – komorę gazową. Łączną liczbę ofiar KL Ravensbrück szacuje się na 40-50 tysięcy osób.

Zbrodnie nierozliczone mimo upływu lat

Od zakończenia wojny minęło 81 lat, ale wielu zbrodniarzy wojennych, którzy działali w Ravensbrück oraz w jego podobozach, nie zostało ukaranych. W wyniku śledztw prowadzonych przez IPN i inne instytucje udało się zidentyfikować niektórych sprawców, ale ich liczba wciąż pozostaje niewielka. Wielu zbrodniarzom wojennym udało się uniknąć kary, a ci, którzy zostali postawieni przed sądem, często nie ponieśli pełnej odpowiedzialności za swoje czyny.

Śledztwa w sprawie KL Ravensbrück wciąż trwają, a polski IPN współpracuje z instytucjami międzynarodowymi w celu ujawnienia nowych dokumentów i dowodów. Prokurator Bukowski liczy, że dalsze badania, zarówno w kraju, jak i za granicą, pozwolą na odkrycie kolejnych nieznanych dotąd faktów oraz identyfikację ofiar i ich oprawców.

źr. wPolsce24 za IPN,PAP

 

Polska

Wyjątkowe znalezisko na Łysej Górze. Archeolodzy odkryli bezcenny artefakt sprzed tysięcy lat

opublikowano:
moneta
(fot. zrzut ekranu z FB)
Archeolodzy dokonali niezwykłego odkrycia na Łysej Górze w woj. mazowieckim. Znaleźli tam starożytną monetę z Tracji, która ma aż 2300 lat.
Polska

Tragiczny wypadek w poznańskiej elektrociepłowni. Dwóch pracowników poraził prąd, jeden z nich nie żyje

opublikowano:
W poznańskiej elektrociepłowni prąd poraził dwóch pracowników
(fot. Mateusz.woźniak\Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0)
W poznańskiej elektrociepłowni miał miejsce tragiczny wypadek. Dwóch pracowników zostało porażonych prądem, jeden z nich nie żyje.
Polska

Odwołali dyskusję o aborcji, bo wystraszyli się Stanowskiego? Dziennikarz odpowiada - i grozi sądem

opublikowano:
_MIL_DSC03175_20250410
(fot. Liudmyla Skwarczynska\Fratria)
Organizatorzy małego festiwalu odwołali panel o aborcji, bo rzekomo wystraszyli się zainteresowania Kanału Zero. Krzysztof Stanowski twierdzi, że nawet nie wiedział o takim festiwalu – i wysłał do jego organizatorów wezwania przedsądowe.
Polska

Przestali płacić za kontrole w rzeźniach. Weterynarze nie dostają od państwa pensji! To może doprowadzić do tragedii

opublikowano:
Weterynarz bada krowę
Weterynarz bada krowę (fot. shuterstock)
Dramatyczny apel dotarł do naszej redakcji. Urzędowi Lekarze Weterynarii, stojący na pierwszej linii frontu walki o bezpieczeństwo żywności i polski eksport, zostali bez wynagrodzeń za ciężką pracę. Choć zakłady przetwórcze regularnie płacą państwu za nadzór, pieniądze zniknęły w budżetowej machinie. Eksperci i pracownicy biją na alarm: jeśli weterynarze przestaną pracować za darmo, czeka nas paraliż ubojni, wstrzymanie eksportu i katastrofa dla polskich hodowców.
Polska

„To obrzydliwe”. Oszuści żerują na rodzinach ofiar katastrofy autokaru na Węgrzech

opublikowano:
Do tragicznego wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3
Do tragicznego wypadku polskiego autokaru doszło w niedzielę około godz. 1 w nocy na węgierskiej autostradzie M3 (fot. ZOLTAN MATHE/EPA/PAP)
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul ostrzega przed oszustami, którzy dzwonią do bliskich ofiar wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. - Nie kontaktujemy się telefonicznie z rodzinami ofiar i osób poszkodowanych. Zawsze kontaktujemy się osobiście - podkreśliła.
Polska

Koniec bezkarności! TV wPolsce24 składa zawiadomienie do prokuratury na Czarzastego. W tle tłumienie krytyki prasowej i obrażanie dziennikarzy

opublikowano:
Nasi redaktorzy informują prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Czarzastego
Nasi redaktorzy informują prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Czarzastego (fot. wPolsce24)
Redakcja telewizji wPolsce24 nie zamierza bezczynnie przyglądać się aroganckim i bezprawnym praktykom przedstawicieli obecnej władzy. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ złożono oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Sprawa dotyczy systematycznego tłumienia krytyki prasowej, dyskryminacji stacji oraz publicznego poniżania jej reporterów.