Seria afer pogrąża koalicję! O nowym rządzie może zdecydować jeden polityk

W najnowszym badaniu poparcia Koalicja Obywatelska zajmuje pierwsze miejsce z wynikiem 27,3 proc. Mimo pozycji lidera, jest to spadek o 1,4 punktu procentowego w porównaniu do pomiaru sprzed dwóch tygodni. Dla Donalda Tuska to fatalna informacja.
Spadek ten zbiega się w czasie z serią dotkliwych ciosów wizerunkowych, jakie w ostatnich dwóch tygodniach wymierzono w rządzącą Koalicję Obywatelską. Wśród nich kluczowa okazała się ujawniona przez Wirtualną Polskę afera związana z rozdzielaniem milionów złotych z pomocy powodziowej na Dolnym Śląsku przez działaczkę KO, gdzie środki trafiały do jej męża oraz sąsiadów. Sytuację pogorszył kuriozalny i pełen błędów raport pełnomocniczki rządu Barbary Mróz-Gorgoń, którego tłumaczeń nie kupili nawet politycy koalicji.
PiS rośnie w siłę, Konfederacja notuje rekordowy skok
Zupełnie inne nastroje panują po prawej stronie sceny politycznej. Prawo i Sprawiedliwość zanotowało wzrost poparcia o 2,8 punktu procentowego, osiągając wynik 20,6 proc.
Największym wygranym tego zestawienia jest jednak Konfederacja, która zyskała aż 3,5 punktu procentowego w dwa tygodnie, zdobywając 14,1 proc. poparcia. Jest to najmocniejszy ruch w całym sondażu, który wyraźnie umacnia to ugrupowanie na pozycji trzeciej siły w kraju
Pogrom koalicjantów. Trzy partie pod progiem wyborczym
Podczas gdy liderzy utrzymują wysokie pozycje, dla mniejszych partii sondaż okazał się bezwzględny. Najgorsze wyniki notują koalicjanci rządu. Polskie Stronnictwo Ludowe zbiera zaledwie 3 proc., natomiast Polska 2050 notuje 0,8 proc. Obydwa te ugrupowania nie weszłyby dziś do Sejmu.
Pod progiem znalazła się także Partia Razem z poparciem 4 proc., co oznacza, że niewiele brakuje jej do Sejmu.
W Sejmie zasiadłoby łącznie sześć komitetów. Oprócz KO, PiS i Konfederacji, próg wyborczy przekracza Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 8,4 proc. (spadek o 1,2 pp.), Lewica – 7,1 proc. (spadek o 0,1 pp.), Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego – 6,5 proc. (spadek o 0,3 pp.). Niezdecydowanych jest 8,2 proc. badanych.
Podział mandatów: Grzegorz Braun języczkiem u wagi
Przeliczenie tych wyników na mandaty sejmowe pokazuje, że obecna koalicja nie uzyskałaby większości. Przybliżony podział mandatów w niższej izbie parlamentu wyglądałby następująco:
- Koalicja Obywatelska: 169 posłów,
- Prawo i Sprawiedliwość: 122 posłów,
- Konfederacja: 77 posłów,
- Konfederacja Korony Polskiej: 38 posłów,
- Lewica: 29 posłów,
- Rozwój Plus: 25 posłów.
Dotychczasowy obóz rządzący dysponowałby łącznie zaledwie 198 mandatami. Do większości brakuje im aż 33 mandatów, a brak wejścia PSL-u i Polski 2050 do Sejmu pozbawia ich potencjalnych koalicjantów.
Rządzić mógłby za to blok prawicy – ale tylko w komplecie. Samodzielny blok PiS, Konfederacji oraz Rozwoju Plus daje łącznie 224 mandaty, czyli o siedem za mało do większości. Dopiero z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna prawica osiąga 262 mandaty. To sprawia, że w takim układzie sił o większości decyduje Grzegorz Braun.
Metoda badania
Sondaż został zrealizowany przez United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach 21–23 sierpnia 2026 roku. Badanie przeprowadzono metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych (CATI) oraz internetowych (CAWI) na reprezentatywnej próbie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski.
źr. wPolsce24 za wp.pl











