Niemcy sugerują Tuskowi, aby ten łamał prawo? "Nie będzie w stanie dotrzymać obietnic wyborczych"

Na samym wstępie materiału dziennikarki „Sueddeutsche Zeitung”, Viktoria Grossmann i Verena Meyer, wprost odniosły się do Polski oraz Węgier, które uznały za przykłady krajów, w których „pozbyto się autorytarnych rządów”, najpewniej mając na myśli demokratycznie odsunięte od władzy Prawo i Sprawiedliwość w 2023 roku, jak i Fidesz w ostatnich wyborach na Węgrzech. I choć kobiety nie kryły zachwytu z tego powodu, to jednocześnie stwierdziły, że odsunięcie poprzedniego polskiego rządu od władzy wywołało dość trudną sytuację w naszym kraju, ponieważ obecna władza ma się zmagać z poważnym dylematem w kwestii „przywracania praworządności”.
– W Polsce, od czasu porażki PiS w 2023 roku, pytanie brzmi: czy rząd ma prawo stosować niedemokratyczne środki w celu przywrócenia demokracji? – czytamy.
Czytaj także
Przypomniana została chociażby sprawa przejęcia TVP w 2023 roku, która została podana jako przykład działania niezgodnego z prawem, jednak „skutecznego” w kwestii realizacji zadania, jakim według autorek jest „przywrócenie państwa prawa”. Same zresztą przyznały, że jeśli Tusk dalej będzie próbował działać zgodnie z literą prawa, wówczas nie uda mu się spełnić swoich obietnic wyborczych. Zwłaszcza w kontekście przejęcia Trybunału Konstytucyjnego.
– Jest oczywiste, że premier Tusk nie będzie w stanie dotrzymać obietnic wyborczych, jeśli będzie podążał wyłącznie drogą zgodną z prawem. Ale jak daleko może się posunąć, nie zrażając wyborców? – czytamy.
Czytaj także











