Nowy podatek nawet za papier do drukarki. A po co? M.in. na "twórczość" Jasia Kapeli
Nowe przepisy mają – według resortu – dostosować prawo do realiów XXI wieku. Opłata reprograficzna, dotąd kojarzona z kasetami VHS czy odtwarzaczami MP3, ma teraz obejmować urządzenia, które faktycznie służą do kopiowania i przechowywania treści. Jej celem jest rekompensata dla artystów za prywatne kopiowanie ich utworów. W praktyce za wspomnianych "artystów" obecny rząd nie uznaje twórców z rzeczywiście uznanym artystycznym dorobkiem, ale sponsoruje nawet takie osoby jak lewacki patoinfluencer Jaś Kapela, który tworzy skrajnie obrazoburcze treści. Na niego też pójdzie nowy podatek.
Wszystko co może służyć do kopiowania - opodatkowane
W praktyce oznacza to jednak wyższe ceny sprzętu elektronicznego. Opłata – doliczana do ceny urządzeń – ma wynosić maksymalnie 3 proc. Zmiany obejmą szeroką gamę urządzeń: od smartfonów z odpowiednią pamięcią, przez laptopy i komputery stacjonarne, po telewizory i dekodery. Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od ich ogłoszenia.
Choć rząd przedstawia decyzję jako krok w stronę sprawiedliwości wobec twórców, krytycy wskazują, że faktyczny koszt poniosą konsumenci, którzy zapłacą więcej za codziennie używaną elektronikę.
Obejrzyjcie materiał Wiadomości telewizji wPolsce24 przygotowany przez Piotra Czyżewskiego.










