Polska

Skandal na Kociewiu! Nieśli pomoc po kolizji i zostali okradzeni

opublikowano:
Kto by się spodziewał, że w czasie nocnej interwencji w małej miejscowości na Kociewiu strażacy zostaną okradzeni?
Kto by się spodziewał, że w czasie nocnej interwencji w małej miejscowości na Kociewiu strażacy zostaną okradzeni? (Fot. OSP Pinczyn)
Do bulwersującego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w Pinczynie (woj. pomorskie). Druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy zostali wezwani do kolizji drogowej, padli ofiarą kradzieży… w trakcie niesienia pomocy poszkodowanym.

Tuż przed godziną 2:00 w nocy strażacy z OSP Pinczyn zostali zadysponowani na ulicę Główną, gdzie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Na miejsce skierowano również inne służby: policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Akcja przebiegała standardowo – zabezpieczenie miejsca zdarzenia, pomoc uczestnikom kolizji, zapewnienie bezpieczeństwa na drodze.

Wtedy wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Kradzież podczas akcji ratunkowej

Jak poinformowali sami druhowie w mediach społecznościowych, w trakcie działań ktoś ukradł element wyposażenia służący do zabezpieczenia miejsca wypadku – dysk świetlny, który ostrzega innych kierowców i zwiększa bezpieczeństwo ratowników oraz uczestników zdarzenia.

„Zdarzyła się bardzo nieprzyjemna sytuacja. Sytuacja, która nigdy nie powinna się zdarzyć w żadnych okolicznościach. Zostaliśmy okradzeni w trakcie udzielania pomocy osobom biorącym udział w zderzeniu drogowym” – napisali strażacy z OSP Pinczyn.

Jak podkreślają druhowie, skradziony dysk świetlny nie jest gadżetem ani zbędnym dodatkiem, lecz kluczowym elementem wyposażenia, który ratuje zdrowie i życie – zarówno poszkodowanych, jak i samych ratowników pracujących nocą na drodze.

„Dziś dysk, a jutro…?”

Strażacy nie ukrywają oburzenia, ale jednocześnie apelują do sprawcy o refleksję.

„Mamy nadzieję, że pod wpływem przemyślenia swojego zachowania dysk wróci do nas. Dzisiaj dysk a jutro…?” – pytają.

To pytanie wybrzmiewa szczególnie mocno. Bo jeśli ktoś jest w stanie okraść ratowników w trakcie akcji, to granice przyzwoitości i elementarnej solidarności społecznej zostały przekroczone w sposób alarmujący.

Sprzęt kupowany z publicznych pieniędzy i społecznych zbiórek

Warto podkreślić, że sprzęt używany przez Ochotnicze Straże Pożarne bardzo często kupowany jest:

  • z samorządowych dotacji,
  • z pieniędzy publicznych,
  • ze składek i zbiórek mieszkańców,
  • był także nabywany z Funduszu Sprawiedliwości, (za co ścigany jest m.in. teraz minister Zbigniew Ziobro).

Kradzież takiego wyposażenia uderza więc nie tylko w strażaków, ale w całą lokalną społeczność, która liczy na ich pomoc w sytuacjach zagrożenia. Strażacy wciąż liczą na to, że złodziej się opamięta i odda to, co zabrał.

źr. wPolsce24 za Facebook-OSP Pinczyn

Polska

Afera w szpitalu Żywcu. Posłanka KO dla wPolsce24: Powinni mi podziękować, że przyszłam w terminie

opublikowano:
Pępek ok
Ja nie wiem, z czego tu jest problem – dziwi się w rozmowie z telewizją wPolsce24 posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek, która – jak ujawniły media - miała skorzystać z badań w szpitalu w Żywcu poza kolejką. Na świadczenie czekała trzy tygodnie, choć standardowy czas oczekiwania wynosi ponad dwa lata.
Polska

Niemiecka sprawiedliwość: Polak skazany na dożywocie bez DNA i bez śladów. Prawdziwy zabójca dawno na wolności

opublikowano:
Piotr Pytel wyszedł z więzienia. Został skazany na dożywocie
Piotr Pytel wyszedł z więzienia. Został skazany na dożywocie (fot. wPolsce24)
W 2006 roku niemiecki sąd skazał Polaka na dożywocie za zabójstwo prostytutki w Monachium. Kilka lat później do zbrodni przyznał się inny mężczyzna i odsiedział już swój wyrok. Pytel wciąż był za kratkami. Niemiecki wymiar sprawiedliwości odmawiał wznowienia postępowania, a kolejni prezydenci RP odrzucali jego prośby o ułaskawienie. W końcu wyszedł – ale jego wolność jest tylko tymczasowa.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Buda: boję się o lekarza, który poinformował o aferze w szpitalu. Powinien mieć ochronę!

opublikowano:
Waldemar Buda w rozmowie z Marcinem Wikłą
Waldemar Buda w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Buda w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 w mocnych słowach skomentował sytuację w Szpitalu Południowym w Warszawie. Polityk PiS wprost powiedział, kto jego zdaniem odpowiada za całą aferę i powinien ponieść odpowiedzialność.
Polska

Znalazł się! Premier przemówił w sprawie lekarza. Tusk miał wyraźny problem z doborem słów!

opublikowano:
Premier Tusk chciał chwalić się drogą, którą zaczął budować PIS musiał tłumaczyć dziennikarzom
Premier Tusk chciał chwalić się drogą, a musiał tłumaczyć dziennikarzom (fot. wPolsce24)
Premier Donald Tusk w końcu postanowił odnieść się do głośnej sprawy śmierci pacjentów w warszawskim Szpitalu Południowym, o których mówił dr Emil Jędrzejewski. Szef rządu chciał pochwalić się budowaną dzięki PiS drogą ekspresową na Pomorzu, ale musiał zmienić plany. Widać, że nie było mu to w smak, bo w swojej wypowiedzi kluczył i jąkał się bardziej niż zwykle.
Polska

Skończyło się przesłuchanie dr. Emila Jędrzejewskiego. Prokuratura nie chciała czekać na adwokata. Świadek milczał

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba po przesłuchaniu dr. Emila Jędrzejewskiego
Prokurator Piotr Skiba po przesłuchaniu dr. Emila Jędrzejewskiego (fot. wPolsce24)
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zakończyła przesłuchanie dr Emila Jędrzejewskiego w charakterze świadka w sprawie nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym. Prokurator Piotr Skiba, rzecznik PO w Warszawie poinformował, że śledczy nie zgodzili się na na przesunięcie terminu przesłuchania, do czasu, kiedy świadek będzie miał pełnomocnika.
Polska

Tusk otwarcie zapowiada atak na prezydenta Nawrockiego. "W obecności pani premier Ukrainy"

opublikowano:
Donald Tusk sam sobie składa życzenia urodzinowe na X-ie
(Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Donald Tusk nie ukrywa już nawet, po czyjej stronie stoi w konflikcie polsko-ukraińskim. Premier zapowiedział, że jutro podczas konferencji w Gdańsku zamierza powiedzieć kilka bardzo mocnych słów o politykach, którzy reagują "nieadekwatnie". Nie ma wątpliwości, że chodzi o decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełeńskiemu.