Polska

Niemiecki złom za publiczne pieniądze. Tramwaje za 3 miliony euro stoją w zajezdni

opublikowano:
Prezydent Poznania najwyraźniej nie widzi nic złego w niesprawnych tramwajach
Prezydent Poznania najwyraźniej nie widzi nic złego w niesprawnych tramwajach (fot. Shutterstock/Fratria)
To miała być „okazja”, a wyszła kompromitacja na całą Polskę. Władze Poznania z Koalicji Obywatelskiej, kupiły używane, ponad 30-letnie tramwaje z Niemiec. Dziś okazuje się, że większość z nich… nie nadaje się do jazdy!

Tylko jeden wyjechał. I ciągle się psuje

Jak donosi Zygfryd Czaban, znany twitterowy sygnalista, z całej partii sprowadzonego taboru na tory wyjechał zaledwie jeden tramwaj. I co? Jak informują osoby związane z branżą, pojazd regularnie się psuje i od końca lutego stoi w naprawie.

Według doniesień z forum motorniczych, awarii miały ulec nawet osie - kluczowy element konstrukcji. Jeśli to prawda, mówimy o sprzęcie, który nigdy nie powinien przewozić pasażerów!

A przypomnijmy, że jeszcze niedawno każdy, kto krytykował ten zakup, był wyśmiewany i atakowany. Dziś ci sami „eksperci” nagle zamilkli.

Nie ma przeprosin. Nie ma wyjaśnień. Jest za to cisza. A prawie 3 miliony euro trafiło na niemieckie konta. 

Dlaczego niemiecki złom

Przez lata Poznań inwestował w nowoczesny, fabrycznie nowy tabor. Co się zmieniło? Dlaczego nagle miasto sięga po wysłużone tramwaje z zagranicy?

Pojawiają się poważne pytania, czy nie ma to związku z pogarszającą się sytuacją finansową samorządów pod rządami Donald Tusk.

Według dostępnych danych wpływy miasta miały spaść nawet o 120 milionów złotych rok do roku.

Interesy Niemiec ważniejsze niż pieniądze polskich podatników?

Krytycy nie mają wątpliwości — zamiast wspierać polski przemysł i kupować nowoczesne pojazdy, władze wolą sprowadzać zużyty sprzęt z Niemiec.

Czy to przypadek? A może kolejny przykład polityki, w której interesy zagraniczne stawia się ponad bezpieczeństwem i komfortem Polaków?

Jedno jest pewne: mieszkańcy Poznania zapłacili za coś, co nie działa. A odpowiedzialni za tę decyzję politycy do dziś nie potrafią się z niej wytłumaczyć.

I choć fakty są coraz trudniejsze do ukrycia, jedno pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi: kto za to odpowie?

źr. wPolsce24 za x.com/CDzwoni

Polska

Dlaczego kandydatka Koalicji Obywatelskiej unika debaty telewizji wPolsce24?

opublikowano:
piątkowska ok
Czyżby kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Krakowa obawiała się niewygodnych pytań, jakie mogą paść podczas debaty organizowanej przez telewizję wPolsce24? - Tego dnia mam duże wydarzenie w Krakowie i fizycznie nie będę w stanie uczestniczyć w spotkaniu – tłumaczy się Monika Piątkowska. Ale czy to przypadkiem nie wymówka?
Polska

Bardzo drogie błędy rodziców. 14-latek pędził hulajnogą, a matka będzie płacić

opublikowano:
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym. Minister nazwał je szajsem (
Hulajnogi elektryczne na cenzurowanym (fot. shutterstock)
Policjanci z ostrołęckiej drogówki po pościgu zatrzymali 14-latka, który pędził drogą krajową nr 53 na hulajnodze elektrycznej. W pamięci prędkościomierza zarejestrowano aż 56 km/h. Nastolatek próbował uciec przed kontrolą; w konsekwencji jego matka została ukarana mandatem w wysokości 3 tys. zł.
Polska

Sprawiedliwość po latach! "Wyborcza" rzuciła potworne oskarżenia wobec ks. Jankowskiego, teraz musi przepraszać

opublikowano:
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej"
Po opublikowaniu rewelacji "GW", prasa w Polsce szalała. Teraz sąd zmiażdżył reportaż "Wyborczej" (fot. Fratria/pixabay)
Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosił prawomocny wyrok w sprawie zniesławienia ks. Henryka Jankowskiego: "Gazeta Wyborcza" i jej wydawca, spółka Agora zostały zobowiązane do opublikowania przeprosin rodziny księdza oraz wypłaty na ich rzecz symbolicznych odszkodowań. Sąd uznał, że ani autorka zniesławiającego gdańskiego kapłana tekstu, ani jej zwierzchnicy nie dochowali rzetelności dziennikarskiej.
Polska

Prawie 300 tysięcy za portret idola Lewicy. Kulisy inwestycji marszałka Czarzastego

opublikowano:
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego
Kancelaria Sejmu kupiła portret Ignacego Daszyńskiego autorstwa Witkacego (fot. Liudmyla Skwarczyńska/Fratria/Desa Unicum)
Około 276 tys. zł – to suma, jaką Kancelaria Sejmu wydała na portret Ignacego Daszyńskiego, idola współczesnej Lewicy. Zakupem obrazu autorstwa Witkacego chwalił się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Portret ma być udostępniony publiczności, ale dopiero za kilka lat. Za to kontrowersje inwestycja budzi już dziś.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Polska

Siłowe przejęcie TK coraz bliżej? Waldemar Żurek zabrał głos

opublikowano:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiada kolejną próbę zaprzysiężenia sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a poseł PiS Marek Suski ostrzega przed możliwym siłowym przejęciem instytucji przez rząd Donalda Tuska.
Waldemar Żurek (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Telewizji wPolsce24 udało się porozmawiać z ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem na temat ostatniej nominacji Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Polityk nie tylko bronił tej decyzji, ale również potwierdził, że jego obóz podejmie próbę zaprzysiężenia Berka w podobnej formule, jak miało to miejsce kilka miesięcy temu w przypadku czterech innych sędziów. Zdaniem Marka Suskiego rząd Donalda Tuska nie cofnie się przed niczym, aby siłą przejąć ten organ.